Reklama

Szlachetna Paczka - jeszcze dwie rodziny czekają na darczyńców! Poznajmy je!

Opublikowano:
Autor:

Szlachetna Paczka - jeszcze dwie rodziny czekają na darczyńców! Poznajmy je! - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Finał tegorocznej edycji Szlachetnej Paczki zbliża się wielkimi krokami. To już w najbliższą sobotę wolontariusze udadzą się do potrzebujących rodzin z darami, jakie do tej pory udało się zebrać. Niestety, na swoich darczyńców czekają jeszcze dwie rodziny - zróbmy im prezent na święta!

Czasu zostało już niewiele, finał Szlachetnej Paczki odbędzie się w dniach 8-9 grudnia w budynku szkoły I LO w Kutnie ("Dąbrowszczaka"). Z początkowej liczby rodzin z terenu powiatu kutnowskiego zarejestrowanych w bazie - 45, jeszcze 2 z nich czekają na darczyńców. Nie zwlekaj, zostań ich bohaterem!

Jedną z oczekujących jest rodzina Pani Małgorzaty:

Pani Małgorzata (48 l.) wraz z mężem Stanisławem (59 l.) wychowują 8-letnią córkę Emilkę. Z rodzicami mieszka także 29-letni niepełnosprawny syn Waldemar. Małżeństwo ma także dwie dorosłe, usamodzielnione już córki a od niedawna także wnuki. Mimo kilku lat trwania w beznadziejnej sytuacji, pani Małgosia i jej mąż potrafili otrząsnąć się z letargu i postanowili zawalczyć o swoją przyszłość.

Skorzystali ze wsparcia asystenta rodziny oraz ośrodka terapii uzależnień. Uregulowali sytuację finansową, zawierając możliwą do spłaty umowę z instytucja windykacyjną. Pan Stanisław Właśnie w tym celu, mimo renty chorobowej, podjął pracę na etacie w firmie sprzątającej. Małżonkowie maja nadzieję, że w końcu uda im się doprowadzić dom do dobrego stanu. Marzą o spokojnej starości i o tym, by ich dzieci były w życiu szczęśliwe.

Aktualnie to Emilka i jej potrzeby są dla nich najważniejsze. Pani Małgosia znajduje przyjemność w spędzaniu czasu z córką - pomocy w lekcjach, zabawie. Ponieważ funkcjonowanie w świecie zewnętrznym sprawia jej pewną trudność, na tym się skupia. Lubi gotować i wszyscy przyznają, że robi to bardzo dobrze.

Pan Stanisław to "złota rączka", wszelkie prace wykonuje w domu sam. Godna podziwu jest postawa syna, który mimo niepełnosprawności walczy o swoją przyszłość. Dzięki własnemu uporowi w dążeniu do założonych celów ukończył technikum. Jest świetnie zorientowany w projektach dla osób niepełnosprawnych, aktywnie w nich uczestniczy, pozyskując środki na własny rozwój - turnusy rehabilitacyjne (dzięki którym podróżuje), kursy. Aktualnie bierze udział w kursie na prawo jazdy, musiał pokonać wiele formalnych przeszkód, by w nim uczestniczyć. Jest przedsiębiorczy i dobrze zorganizowany. Znalezienie pracy pozwalającej na samodzielne utrzymanie się jest jego marzeniem i celem.

Więcej informacji o rodzinie pani Małgorzaty ---> KLIK.

Drugą z rodzin, która potrzebuje naszej pomocy jest rodzina pani Doroty:

Pani Dorota ( l. 44 ) wraz z mamą Danutą ( l. 9) wychowują i opiekują się niepełnosprawnym synem Pawełkiem (l. 9). Tata Pani Doroty zmarł rok temu a mąż nie mieszka z rodziną.

Codzienność rodziny wyznacza rytm życia syna Pawła oraz codzienna praca jak w każdej rodzinie. W obowiązkach domowych do niedawna pomagał ojciec Pani Doroty jednak niestety rok temu zmarł. Syn Paweł urodził się z hipoplazją kości strzałkowej lewej kończyny dolnej i to jemu rodzina poświęca cały swój wolny czas. Paweł uczy się w domu ale potrzebuje codziennej i całodobowej opieki oraz 4 godzinnej rehabilitacji.

Rodzina ze względu na niepełnosprawność Pawła utrzymuje się tylko i wyłącznie z zasiłków oraz renty Pani Danuty (łącznie 3263 zł) po odliczeniu kosztów utrzymania, kredytu oraz kosztownej rehabilitacji zostaje na życie ok 476 zł na osobę.

Gdy żył ojciec Pani Doroty, rodzina wspólnie starała się ulepszać stan domu, ze skromnych dochodów udawało się kupić niezbędne sprzęty na raty, przeprowadzać drobne remonty. Za kredyt wzięty na remont udało się wygospodarować miejsce na pokój i łazienkę dla niepełnosprawnego syna ale nie udało się go wykończyć.

Rodzina nie ma w domu pieca CO, jest bez ciepłej wody, ogrzewanie ze starego pieca i kozy w pokoju. Po śmierci ojca Pani Doroty zabrakło pieniędzy na dalsze remonty ale rodzina stara się małymi krokami polepszać stan. Pani Danuta jest obecnie na rencie rodzinnej po zmarłym mężu i pomaga w wychowaniu wnuka. Pani Dorota w pełni poświęca się opiece syna, korzysta z zasiłku opiekuńczego na syna. Rodzina skupia się na leczeniu i rehabilitacji Pawełka, jego zdrowie jest najważniejsze. Małymi krokami ulepszają warunki bytowe, szczególnie starają się ułatwić dostęp dla syna.

Więcej informacji o rodzinie pani Doroty ---> KLIK.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE