Reklama

Reklama

Trzy pytania do Królowej Róż!

Opublikowano: czw, 10 wrz 2015 10:00
Autor:

Trzy pytania do Królowej Róż! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Poprosiliśmy Magdalenę Kabę, tegoroczną Królową Róż o podsumowanie Święta Róży i podzielenie się wrażeniami z "panowania miastem".Jak oceniasz tegoroczne Święto Róży?– Dla mnie było ono wyjątkowe, oglądałam je z całkiem innej perspektywy niż dotychczas. Warto wspomnieć, że sukces każdego Święta Róży to efekt bardzo ciężkiej pracy ogromnej liczby ludzi, którzy wkładają w to całe serca. Wywiad zamieszczony został w dzisiejszym wydaniu Gazety Lokalnej.

Reklama

Jak czułaś się jako Królowa Róż?

– Jest to uczucie nie do opisania, naprawdę. Ostrzegano mnie, że będzie to ciężka praca, ale nie odczuwałam zmęczenia. Bo jak być zmęczonym, kiedy dzieje się tyle miłych rzeczy? Kiedy tysiące ludzi mówi tak życzliwe rzeczy, prosi o wspólne zdjęcia, uśmiecha się, opowiada o sobie, dzieci podbiegają żeby się przytulić, a co chwilę poznaje się nowe osoby? W te dni uśmiech sam cisnął mi się na usta. Już jako dziecko marzyłam, żeby kiedyś móc założyć taką piękną suknię jak damy z dawnych czasów – moje marzenie się spełniło i przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Te 3 dni na pewno nie byłyby tak cudowne, gdyby nie wsparcie i praca 3 wyjątkowych osób: Kacpra Pawłowskiego – Pazia, który jest prawdziwym dżentelmenem, Dominiki Staniszewskiej – koordynatorki, która robiła wszystko co w jej mocy, żebyśmy mogli się skupić tylko na wykonywaniu swojej pracy, a o resztę się nie martwić, Wioli Tuchorskiej – pierwszej Królowej Róż, która zawsze służyła mi dobrą radą, wsparciem i uśmiechem.

Co było dla Ciebie najtrudniejsze w „panowaniu miastem”?

– Bałam się, że sobie nie poradzę bo „zje” mnie trema, ale na szczęście nie odczuwałam żadnego stresu. Zdecydowanie najtrudniejszym momentem był dla mnie sam koniec Święta Róży, kiedy to musiałam oddać koronę, berło i suknię – właśnie wtedy poczułam, że to koniec tej wspaniałej przygody i że zostały mi tylko wspomnienia.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)