Reklama

Uliczny handel: Nie taki strażnik straszny

Opublikowano:
Autor:

Uliczny handel: Nie taki strażnik straszny - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Nie jest tajemnicą, że w okresie wiosenno-letnim na ulicach Kutna kwitnie handel owocami, warzywami i kwiatami od drobnych lokalnych rolników. Wiele też słyszało się o tym, że strażnicy miejscy starają się walczyć z tym "procederem" i przysłowiowe babinki sprzedające koperek z własnego ogródka obdarowują wysokimi mandatami. Sprawdziliśmy, jak sytuacja przedstawia się w naszym mieście.

Handlarze szczególnie upodobali sobie górną część "murka" otaczającego Plac Wolności oraz ulice Królewską i Nawrot. Można ich spotkać także w okolicach marketów na terenie całego miasta. O dziwo, maja się dobrze i nikt ich nie przegania. Dlaczego?

Okazuje się, że kutnowscy strażnicy miejscy na ogół nie interesują się tego typu sprawami. Powód jest prosty - taki handel nie jest wykroczeniem.

- Przepisy Kodeksu wykroczeń nie zabraniają handlu w miejscach publicznych, oczywiście po uiszczeniu odpowiedniej opłaty targowej - informuje Ryszard Wilanowski, komendant Straży Miejskiej w Kutnie.

A od tego jest inkasent, który kontroluje wpłaty i rozlicza je z Urzędem Miasta. Straż Miejska może podjąć interwencję wobec takiego handlarza jedynie na wniosek i w obecności inkasenta w sytuacji, gdy ten nie może wyegzekwować należnej opłaty.

Straż Miejska może także sprawdzić, czy osoba, która prowadzi handel ma ku temu odpowiednie zezwolenie, czyli wpis do ewidencji działalności gospodarczej.

- W znacznej większości jednak handlarze oferujący swoje produkty na tzw. murku nie muszą posiadać takiego wpisu, gdyż są to produkty pochodzące z własnego ogródka czy pola. Takie osoby obowiązuje jedynie opłata za teren, który zajmują - tłumaczy komendant.

Pozostaje jeszcze kwestia porządku - strażnicy mogą zainteresować się bałaganem, jaki pozostawiła po sobie osoba handlująca.

- W tym roku nie mieliśmy ani jednej takiej interwencji - dodaje.

Jak się więc okazuje: nie taki strażnik straszny, jak go malują.

- Obraz strażnika miejskiego stojącego z pałką nad staruszką sprzedającą pietruszkę jest nieprawdziwy - kwituje komendant.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE