Wilki w woj. łódzkim
Raz na kilka miesięcy w różnych częściach regionu pojawiają się informacje o zauważonych wilkach. Choć takie spotkania wciąż budzą emocje, specjaliści podkreślają, że są one naturalnym efektem odbudowującej się populacji tych drapieżników.
Przez dziesięciolecia w Polsce polowano na wilki, co doprowadziło niemal do ich całkowitego wyginięcia. Przełom nastąpił w 1998 roku, kiedy gatunek został objęty ścisłą ochroną. Od tego czasu liczebność wilków systematycznie rośnie, a ich obecność coraz częściej odnotowywana jest także w centralnej Polsce.
Leśnicy nieustanie uspokajają - wilki unikają ludzi i nie stanowią zagrożenia, jeśli nie są prowokowane. Spotkania z nimi mają zazwyczaj charakter przypadkowy i krótkotrwały.
O jednym z takich zdarzeń poinformował portal Łowiczanin.info. Mieszkanka jednej z podłowickich wsi zauważyła wilka w pobliżu drogi i wykonała jego fotografię. To kolejne potwierdzenie obecności tych drapieżników w okolicach Łowicza.
Zdjęcie pojawiło na jednej z lokalnych grup mieszkańców. Autorką fotografii jest pani Martyna, która natknęła się na zwierzę wczoraj (12.01) około godziny 8.00 rano, jadąc samochodem w rejonie skrzyżowania drogi prowadzącej od Dąbkowic Dolnych i Górnych do trasy łączącej Drogę Krajową nr 14 (Łowicz – Łódź) z miejscowościami Guźnia i Lisiewice Duże, w pobliżu dawnej wieży telewizyjnej.
Jak relacjonuje kobieta, spotkanie było dla niej dużym zaskoczeniem. Skrajem lasu, tuż przy drodze, spokojnym krokiem szedł samotny wilk. Zwierzę nie wykazywało niepokoju ani agresji i poruszało się niespiesznie, co pozwoliło kobiecie sięgnąć po telefon i zrobić zdjęcie.
Czy na fotografii faktycznie widać wilka? Wiele na to wskazuje - zarówno miejsce wykonania zdjęcia, jak i wygląd zwierzęcia.
Sołtys Dąbkowic Górnych poinformowała radakcję z Łowicza, że w ostatnich latach nie docierały sygnały o wilkach w pobliskim kompleksie leśnym, który ciągnie się przez blisko 6 km od DK14 w kierunku zachodnim.
- Sama widziałam wilka kilka lat temu niedaleko naszej posesji, były też informacje od mieszkańców. Później raczej nie były widywane, nikt przynajmniej o tym nie mówił - powiedziała sołtys.
Z kolei sołtys Dąbkowic Dolnych, Monika Rusek, przyznała, że o wilkach nie słyszała, za to dziki na okolicznych polach pojawiają się regularnie.
Kinga Nowak, starszy specjalista ds. edukacji w Bolimowskim Parku Krajobrazowym, potwierdza, że od około 10 lat wilki są stałymi mieszkańcami województwa łódzkiego, w tym okolic Łowicza i Skierniewic.
- Aktualnie na terenie parku mamy dwie watahy. Nie są to liczne grupy, najprawdopodobniej liczą po 6–8 osobników. W 2025 roku odnotowaliśmy kilka przypadków śmierci wilków potrąconych przez samochody, więc ich obecność w regionie jest pewna – wyjaśnia.
Dodaje, że wilk jest skrytym drapieżnikiem, a informacje o jego obecności wynikają z przypadkowych spotkań, nie z inicjatywy zwierząt. Dodatkowo trzeba pamiętać, że wilk jest gatunkiem drapieżnika, który znajduje się w Polsce pod ochroną.
- Wilki przemieszczają się cicho, często o poranku. Wychodzą z lasu na otwarte tereny, ale unikają kontaktu z człowiekiem. Przez cały okres ich obecności w parku nie odnotowaliśmy ani jednego przypadku agresywnego zachowania wobec ludzi, choć na leśnych duktach nie brakuje spacerowiczów – podkreśla.
Ekspertka zaznacza również, że obserwacja pojedynczego wilka może oznaczać, że to samotny osobnik wędrujący w poszukiwaniu grupy. Takie sytuacje są naturalne.
- Najczęściej jest to samiec, który w czasie wędrówki może pokonać nawet 100 km dziennie. Obecność przy drodze może świadczyć o tym, że szukał padliny, np. potrąconego zwierzęcia – dodaje.
Komentarze (0)