reklama

[WIDEO] Spod Kutna do Sprawy dla Reportera: „Prawie jak czyściciele kamienic”

Opublikowano:
Autor: toza

[WIDEO] Spod Kutna do Sprawy dla Reportera: „Prawie jak czyściciele kamienic” - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaZłość, łzy wątpliwości w lepsze jutro. Tak w skrócie można opisać codzienność pani Aliny Wojciechowskiej, mieszkanki jednej z podkutnowskich wsi. Według kobiety, codziennie przeżywa gehennę, która rozpoczęła się wraz z przejęciem gospodarstwa w którym mieszka przez komornika. Tematem zajęli się dziennikarze „Sprawy dla Reportera”.

Problemy, jak często w takich sytuacjach, zaczęły się od długów. Gospodarstwo we wsi Wyręby Siemienickie warte ok. milion złotych należało do syna pani Aliny, Dariusza Wojciechowskiego. Zostało przejęte przez komornika. Ten wszystko zlicytował, jednak zdaniem pani Aliny, komornik ma być bliską rodziną mężczyzny, który kupił gospodarstwo. Licytacja gospodarstwa nie zaspokoiła wszystkich wierzycieli i rodzina nadal ma im do spłaty kilkaset tysięcy złotych. Zdaniem kobiety, wszystko zostało sprzedane „za grosze”. Obecny właściciel nieruchomości jednak zdecydowanie zaprzecza.

To jednak nie wszystko. Pani Alina ma zagwarantowaną służebność w domu, co oznacza, że powinna móc bez przeszkód w nim mieszkać. Rzeczywistość ma być jednak zgoła inna, a nowy właściciel ma robić wszystko, by pozbyć się jej z nieruchomości.

- Ja tu nie mam życia. Boję się tego człowieka jak tylko go zobaczę. Miałam kaczki, kury. Wszystkiego musiałam się pobyć. Psa też mam się pozbyć – mówi pani Alina.

To jednak nie wszystko. Właściciel zawiesił kłódki na niemal wszystkich drzwiach w gospodarstwie, mimo że pani Alina powinna mieć swobodny dostęp do każdego z pomieszczeń. Na podwórku od ponad 9 miesięcy trwa remont, skutecznie utrudniający życie lokatorce. Do domu mają też przyjeżdżać różne podejrzane osoby zastraszające kobietę. Sam właściciel odpiera te zarzuty.

- Nikt jej nie straszy. To są wymysły pani Wojciechowskiej. To mój teren prywatny, więc mogę tu przyjechać z kim chcę – tłumaczy Michał Golonka, właściciel gospodarstwa.

Według zebranych w studio TVP, metody, którymi kieruje się obecny właściciel gospodarstwa są metodami, które chętnie praktykują także tzw. „czyściciele kamienic”. Każdy zwracał też uwagę nie tylko na łamanie prawa przez pana Michała, ale także na mijanie się z moralnością.
Cały materiał dotyczący pani Aliny znajdziesz TUTAJ (od 14,45 min)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo