Reklama

Reklama

[WIDEO/ZDJĘCIA] Książki historyczne musi się lekko czytać - Norman Davies w Kutnie

Opublikowano: pon, 6 lis 2017 20:19
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Na spotkanie z dzisiejszym gościem Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej z niecierpliwością czekali kutnianie, wśród których wejściówki na wydarzenie rozeszły się w ciągu kilku godzin. Choć zostało ono przeniesione na salę widowiskową Kutnowskiego Domu Kultury i ta pękała w szwach. Ale było warto: Norman Davies w rozmowie z Krystianem Nehrebeckim opowiedział o swojej najnowszej książce „Szlak nadziei” o dziele Generała W. Andersa, który urodził się w Błoniach pod Kutnem i nie tylko.

Reklama

Biblioteka starała się o to spotkanie ponad rok, a wśród osób, którym na początku za pomoc dziękowała dyrektor Magdlena Konczarek znaleźli się prezydenci Miasta Kutno, firma Polfarmex (Halina Wośko, Marek Wośko, Mieczysław Wośko) dyrektor Muzeum Regionalnego w Kutnie Grzegorz Skrzynecki, Muzeum im. Jerzego Dunim Borkowskiego w Krośniewicach oraz dyrektor KDK Radosław Rojewski, dzięki którym dzisiejsze spotkanie mogło się odbyć.

Po powitaniu uczestnicy spotkania dzięki prezentacji multimedialnej przypomnieli sobie cytaty, których autorem jest Norman Davies, m.in.:

"Chrystus nie założył Kościoła, stan kapłańskiego, hierarchii ani jakiejkolwiek struktury organizacyjnej."

"Książki historyczne musi się lekko czytać."

"Inteligencja nie daje przyzwoitości. Przeciwnie, zaostrza konflikty wyborów moralnych."

W dalszej części wyczekiwany Norman Davis z Krystianem Nehrebeckim rozmawiali m.in. o stosunku profesora do Polski i naszego języka:

- Każdy, kto odwiedza Polskę - powiedział pan i napisał - powinien spróbować mówić po polsku. W końcu nie jest to takie trudne. W istocie wymowa jest niezwykle regularna. Jedyne, czego potrzebujesz to: rozszczepione podniebienie, gumowe szczęki, zęby ze stali, rozwidlony język, duże przerwy między zębami, aby uwalniać nadmiar śliny oraz 20 lat praktyki - wtedy jesteś gotowy do wymawiania: kopiec Kościuszki bez parasola - mówił Krystian Nehrebecki.

- Kopiec Kościuszki bez parasola - bezbłędnie powtórzył Norman Davies dodając: - Ale ja mam 50 lat praktyki!

Publiczność poznała również receptę na napisanie dobrej książki historycznej: wg Davies'a:

- Najważniejsze jest mieć w głowie interesy czytelnika.[...] Jako młody człowiek byłem nauczycielem w szkole. To bardzo ważne dla przyszłego autora: wiedzieć co dzieci mają w głowie - co rozumieją i czego nie rozumieją. Jako autor poza Polską pisałem nie tylko dla Polaków, ale dla całego świata. Autor anglojęzyczny ma duży plus - publiczność jest 100 razy większa. Ale wiedziałem też, że większość tych czytelników mało wie o Polsce i trzeba tłumaczyć nie tylko dla Polaków, ale dla wszystkich ludzi, którzy wiedzą dużo lub mało. [...] Trzeba pisać barwnie. Najgorsza jest książka historyczna nudna. Historia Polski jest tak bogata, że trudno jest zrozumieć, że niektórzy nie potrafią pisać ciekawie, ale tak jest.

Po anegdotach m.in. o znajomości licznych języków oraz wykładaniu w Chinach przez profesora historii XVII-wiecznych wojen polsko-rosyjskich, na publiczność czekała niespodzianka: każdy uczestnik otrzymał wylosowany fragment z cytatem Normana Davies'a. Następnie przyszedł czas na rozmowę o "Szlaku nadziei", która poprzedzona została projekcją multimedialną. Publiczność usłyszała fragmenty z najnowszej książki Davies'a, które autor na bieżąco komentował.

- Dlaczego "Szlak nadziei", a nie "Armia Andersa", albo "Szlak Andersa"? To bardzo wymowne. Co chciał pan przez to powiedzieć? - pytał prowadzący.

- Trzeba złapać czytelnika i "Szlak nadziei" oddaje atmosferę i emocje książki. To nie tylko faktografia, ale i ładna narracja. [...] - odpowiadał Davies.

- Panie profesorze, wynotowałem: "120 tys. ludzi pokonało 12,5 tys. km". 12,5 tys. km armia 120 tys. ludzi... Mówimy "armia", ale armia, tzn. to tylko 10-12 tys. osób.

- Cywilów było 80 tys. Azyl Andersa w ZSRR był oblężony. Nie mógł on zabrać wszystkich ze sobą. Zabrał rodziny żołnierzy i dzieci - tysiące sierot, które już nie miały rodziców - wyjaśniał profesor.

Autor mówił również o swojej podróży szlakiem Andersa, podczas której wraz z fotografem Januszem Rosikoniem przemierzył tysiące kilometrów odwiedzając setki miejsc. Przy okazji przez Nehrebeckiego poruszony został niezwykle aktualny temat:

- Państwo na pewno znają miasto Aleppo. Aleppo przyjęło andersowców: polskie dzieci, kobiety, żołnierzy, mało tego: kościoły wyznania chrześcijańskiego, ale nie katolickie umożliwiły odprawianie mszy w obrządku rzymsko-katolickim. Dużo polskich dzieci pozostało w Aleppo. Więc jeżeli wydarzyło się to, co się wydarzyło i postanowiliśmy to, co postanowiliśmy, to możemy zaryzykować twierdzeniem, że jakiś procent tych osób, których nie przyjęliśmy, to byliśmy my.

- No - po chwili ciszy i głębokim oddechu odpowiedział Davies.

Książka zawiera nieznane relacje świadków, niepublikowane materiały archiwalne oraz zdjęcia dokumentujące fascynującą podróż profesora przez Rosję, Iran, Izrael, Włochy a nawet Nową Zelandię, Afrykę i Meksyk. Norman Davies po mistrzowsku pokazuje w niej ogromną różnorodność postaci ludzkich wraz z całym wachlarzem uczuć i emocji, które targały nimi w trudnym czasie. To niezwykłe dzieło po raz pierwszy opisujące cały szlak Armii Andersa.

Warto wiedzieć:

Norman Davies - brytyjsko-polski historyk walijskiego pochodzenia, profesor Uniwersytetu Londyńskiego, członek Polskiej Akademii Umiejętności i Akademii Brytyjskiej, autor prac dotyczących historii Europy, Polski i Wysp Brytyjskich, kawaler Orderu Orła Białego. Od 1971 jest wykładowcą, a od 1985 profesorem zwyczajnym w Szkole Studiów Słowiańskich i Wschodnioeuropejskich (School of Slavonic and East European Studies), University College London w Londynie. Jest członkiem korespondentem Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie.

Po przejściu na wcześniejszą emeryturę poświęcił się pisaniu książek. Jest autorem takich dzieł historycznych jak: Boże igrzysko (Historia Polski w dwóch tomach), Serce Europy (Krótka Historia Polski), Orzeł biały – czerwona gwiazda, Wojna polsko-sowiecka 1919-1920, Europa, Mikrokosmos (historia Wrocławia), Wyspy. Jedno z ostatnich jego dzieł, Powstanie 44 było jedną z najlepiej sprzedających się książek sierpnia 2004.

Dzięki książce Boże igrzysko (ang. God's Playground) historia Polski stała się bardziej dostępna czytelnikom na Zachodzie. Davies pisał o dziejach Polski często, rzetelnie i z dużą życzliwością.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (17)
  • 4 lata temu | ocena +7 / -7

    uczestnik

    Nehrebecki - świetnie prowadzenie spotkania.

  • 4 lata temu | ocena +4 / -4

    Peter

    Nehrebecki tragedia. I ta jego propaganda multi-kulti.

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Petroniusz

    Przebojem był gościu, który przy wpisywaniu autografów przez Pana Profesora Davesa stał przed nim i kazał się omijać czytelnikom od strony swojej dupy (przepraszam za dosłowność, ale tak było). Gratulacje Panu impresariu Nehrebeckiemu za działanie jego pomagierów!

    • 4 lata temu | ocena +11 / -11

      Petroniusz

      Ale poza tym wielki szacun za wspomnienie o Aleppo, Panie Nehrebecki!!!

  • 4 lata temu | ocena +4 / -4

    Margot

    Profesor z pewnością lepiej pisze niż mówi. Czasami zastanawiałam sie czy to on pisze te książki. "gwiazdą" wieczoru starał sie być pan Nehrebecki, który poza niewątpliwą sprawnością w prowadzeniu spotkań, chciał przemycić swoje przekonania i fobie. Cytat z Profesora "jak rozpadnie się imperium brytyjskie to ucieknę do Polski." Lubię Pana mimo wszystko

    • 4 lata temu | ocena +8 / -8

      orion

      Pan Profesor jest obywatelem cywilizowanego świata. Nie będzie uciekał do pis-owskiego raju. To była kurtuazja.

      • 4 lata temu | ocena +4 / -4

        signum temporis

        "Obywatel cywilizowanego świata" - co to za bełkot -na świecie własnie widać coraz więcej obywateli cywilizowanego świata, i do czego doprowadzili ?

        • 4 lata temu | ocena +1 / -1

          axis mundi

          No do czego? I kto konkretnie? Bo jak na razie to co ty piszesz jest poprawnym politycznie bełkotem.

          • 4 lata temu | ocena +4 / -4

            signum temporis

            Poprawnym politycznie bełkotem ? - czy wszystkim dla Ciebie jest spór pisowsko-peowski i robienie tym wody w mózgu ludziom w mainstraem'owych mediach. Wyjedź za zachodnią granicę Polski i przejedź się tak do Hiszpanii i GB,. Zobaczysz dzieci z Aleppo ? Dzieci z Aleppo zostały w Alleppo i innych miejscach, gdzie konflikt trwa i to nie obchodzi pozostałych "obywateli świata". Jak obywatele świata zaangażowali się w rozwiązanie problemów Afryki i Azji? Co przyjmą setki milionów i dadzą po 1200 Euro ? To jest Pomoc ?

            • 4 lata temu | ocena +3 / -3

              axis mundi

              Chcesz powiedzieć, że wśród uchodźców nie ma dzieci? Czas zdjąć klapki z oczu i przestać słuchać poprawnego politycznie prawicowego bełkotu..

              • 4 lata temu | ocena +3 / -3

                signum temporis

                Zapewne....jak podają statystyki jest 97% dzieci :)

                • 4 lata temu | ocena +0 / -0

                  axis mundi

                  To są tam dzieci, czy ich nie ma? A jeśli są, to powiedz im: "sorry, statystycznie nam nie pasujecie. Nauczcie się strzelać i wracajcie ginąć za ojczyznę".

                • 4 lata temu | ocena +0 / -0

                  axis mundi

                  To są tam dzieci, czy ich nie ma? A jeśli są, to powiedz im: sorry, statystycznie nam nie pasujecie. Nauczcie się strzelać i wracajcie ginąć za ojczyznę.

                  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

                    signum temporis

                    Sam sobie sprawdź, kto i w jakich procentach napłynął do UE na podstawie danych Komisji a póżniej dyskutuj. "Statystycznie nam nie psujecie Nauczcie się strzelać i wracajcie ginąć za ojczyznę." :) :)

                    • 4 lata temu | ocena +0 / -0

                      axis mundi

                      Nie muszę po raz kolejny sprawdzać. Wśród uchodźców jest dużo dzieci i kobiet. Ale co tam, niech wracają do siebie i giną na wojnie. Polscy (pseudo)chrześcijanie odmówią w ich intencji różaniec.

                      • 4 lata temu | ocena +0 / -0

                        signum temporis

                        Tak pokazywali w TVN jak dużo jest dzieci, dobrze że oglądałeś. :) :) Kto tutaj mówi by nie pomagać ? Trzeba pomagać i nie tylko dzieciom (zaczniesz im dzieci zabierać w ramach mocy ? :)). Trzeba pomagać i Polacy to robią realnie, tam w Syrii - i nie chodzi tutaj o różaniec czy szeptuchy ogłupiałych z nienawiści lewaków (mówię lewaków, ponieważ lewicę - szanuję, musi istnieć na scenie politycznej tak samo jak prawica , nie szanuję lewaków, a czym się różni lewicowiec od lewaka ? - lewak to taki obywatel świata, co nie uznaje żadnych wartości :) :)

  • 4 lata temu | ocena +12 / -12

    nosek07

    Super spotkanie.Dziękuję organizatorom