reklama

Słowa nastolatki poruszyły serca. Postanowiła sama zarobić, a nie prosić kogoś o pieniądze

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Słowa nastolatki poruszyły serca. Postanowiła sama zarobić, a nie prosić kogoś o pieniądze - Zdjęcie główne
Autor: archiwum KCI | Opis: Postawa 14-latki sprawiła poruszenie wśród mieszkańców Kutna

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaSpore poruszenie zapanowało po wpisie zamieszczonym przez 14 letnią dziewczynę. Mieszkańcy podkreślają, że powinna ona być wzorem do naśladowania dla swoich rówieśników. Jej postawę doceniają także nauczyciele. "To wspaniała sprawa. To świadczy o odpowiedzialności tej dziewczyny" mówi nam jeden z nich.
reklama

"Nie znam Cię, ale jestem z Ciebie dumna"

Zwykle nie poświęcamy większej uwagi na anonimowe wpisy internautów. Tym razem jednak warto zrobić wyjątek, ponieważ postawa nastoletniej dziewczyny zwyczajnie na nią zasługuje, co zresztą potwierdzają dziesiątki komentarzy i setki reakcji internautów.

O co chodzi w całej sprawie? Kilka dni temu na jednej z facebookowych grup pojawił się wpis 14-latki. Jak wspomnieliśmy, zamieściła go bez podawania swojego imienia i nazwiska. Argumentowała to tym, że chciała uniknąć wyśmiewania ze strony swoich równieśników.

- Mam 14 lat i oferuję wyprowadzanie psów oraz pomoc przy opiece nad zwierzętami na terenie Kutna i okolic. Jestem bardzo odpowiedzialna, cierpliwa i od bardzo dawna zajmuję się pomocą zwierzętom. Działam również jako wolontariusz w jednej z kutnowskich organizacji i mam doświadczenie w ratowaniu oraz opiece nad zwierzętami. Pasują mi praktycznie wszystkie godziny oraz dni tygodnia, więc mogę dostosować się do potrzeb właściciela. Cena za spacer to około 20–30 złotych w zależności od długości spaceru i lokalizacji – napisała 14-latka.

reklama

Jeszcze bardziej godne jest to, że dziewczyna postanowiła podjąć próbę samodzielnego, uczciwego zarobku, ponieważ jej sytuacja rodzinna nie jest łatwa.

- Tak jak wspominałam wcześniej piszę anonimowo, aby uniknąć wyśmiania ze strony rówieśników, a moje konto nie jest stworzone „na szybko” — jest normalnie wypełnione informacjami i aktywne od dawna, więc wszystko jest jak najbardziej prawdziwe tylko post tworze anonimowo. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy przy swoim pupilu albo zna kogoś takiego, będę bardzo wdzięczna za wiadomość pod postem, a na pewno się odezwę – dodała.

Post dziewczyny pojawił się na jednej z facebookowych grup (fot. screen z Facebooka)

reklama

Efekt? Na ten moment pod postem jest ponad 50 komentarzy, dziesiątki udostępnień i ponad 300 reakcji. Budujące jest to, że wiele osób nie tylko poprosiło o pomoc w opiece nad psem, zamierzając przykładowo taki komentarz:

- Proszę o kontakt, buldog francuski czasami potrzebuję pomocy

Ale również doceniło taką postawę i wysłało ogromną ilość słów wsparcia.

- Nie znam Cię, ale jestem z Ciebie dumna!

 

- Taki ładny post, że chyba zaadoptuję psa i zlecę Ci jego wyprowadzanie.

Nauczyciel: "To nie jest powrzechne wśród młodzieży"

- Zachowanie godne naśladowania, jesteś super człowiekiem. Możesz być z siebie jedynie dumna i to bardzo. Życzę dużo spokoju. I również chętnie pomogę, jeśli na coś zbierasz. Możesz do mnie napisać, zapraszam serdecznie.

reklama

 

- To wspaniałe, że chcesz się zatroszczyć o finanse, pomóc rodzinie i uczciwie zarobić. Rówieśnicy powinni się od Ciebie uczyć. I wielu by chciało, ale się wstydzą. I robi się zamknięte koło. Szkoda, bo nie uczą się przedsiębiorczości. Powodzenia i głowa do góry. Masz czego być dumna.

Warto dodać, że również osoby mające na co dzień kontakt z dziećmi i młodzieżą, a więc nauczyciele, również natknęli się na ten wpis i podobnie jak komentujący podkreślają, że dziewczynie należą się te wszystkie miłe słowa kierowane pod jej adresem.

Porozmawialiśmy z jednym z nich. Robert Małachowski, nauczyciel i jednocześnie kutnowski radny, powiedział nam, że 14-latka pokazała ciekawą inicjatywę i swoją wrażliwość dla zwierząt.

reklama

- Czytałem ten post. To wspaniała sprawa. To świadczy o odpowiedzialności tej dziewczyny, dorosłości. Nie wyciąga ręki po pieniądze do rodziców, tylko sama przejawia inicjatywę – chce wspomóc rodzinę, wspomóc dom. To jest godne pochwały. Trzeba wspierać takie inicjatywy i tą konkretną osobę. Ma doświadczenie z wolontariatem, ma doświadczenie ze zwierzętami, więc to chyba osoba godna polecenia – podkreśla Robert Małachowski.

Zapytaliśmy, czy z perspektywy nauczyciela młodzież jest chętna do wykorzystywania wolnego czasu w takich celach, jak ten opisany powyżej. R. Małachowski odpowiedział, że bywa z tym różnie. 

- Oczywiście, jest duże grono dzieciaków konsumpcyjnych. Kiedyś wiele młodzieży w okresie wakacyjnym chodziło na przykład pracować w sadach przy zbiorach. Ale są różne dzieciaki i nie można o wszystkich powiedzieć, że są nastawione na ten konsumpcjonizm, jednak większość chyba niestety tak – mówi radny i nauczyciel, Robert Małachowski.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo