Reklama

Reklama

Z PCK do... lumpeksu? „Moja córka odkupiła swoją bluzkę”

Opublikowano: pt, 24 lis 2017 15:19
Autor:

Z PCK do... lumpeksu? „Moja córka odkupiła swoją bluzkę” - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Miały trafić do potrzebujących. Trafiły... na sklepową wystawę. Mieszkanka Kutna zadaje sobie pytanie – co się dzieje z ubraniami trafiającymi do Polskiego Czerwonego Krzyża? Wszystko po tym, gdy sama oddała swoją odzież do PCK, a potem znalazła ją w sklepie z używanymi ubraniami. Jak zaistniałą sytuację wyjaśniają przedstawiciele akcji humanitarnej?

Reklama

A było to tak. Pani Marlena oddała stare ubrania swoje i członków swojej rodziny do kutnowskiego oddziału PCK. Po kilku dniach zupełnie przypadkowo zorientowała się, że te znalazły się w jednym ze sklepów z ubraniami na wagę. Co ciekawe, część ze swoich ubrań postanowiła... odkupić.

- Często oddaję stare ubrania potrzebującym. W tym przypadku spotkało mnie niemiłe, absurdalne zaskoczenie, ponieważ ciuchy moje i moich dzieci znalazły się w sklepie z używaną odzieżą. Moja córka nawet stwierdziła, że jej bluzka, która znalazła się na wystawie jednak się jej podoba i ją odkupi. W sklepie zapłaciła za nią 40 zł, a tutaj tylko 6. Zapytałam oczywiście pracowników PCK jak doszło do tej sytuacji. Powiedziano mi, że mają podpisaną umowę z jakąś firmą, która zabiera od nich nadwyżkę ubrań. Gdybym wiedziała, że ubrania zamiast do potrzebujących trafią do sklepu, to sama bym je sprzedała przez internet – mówi nam pani Marlena.

W sklepie znalazły się bluzki, spodnie i koszulki, które pani Marlena oddała (przynajmniej tak myślała) potrzebującym. Przesłała nam fotografie tych ubrań. Jak to się stało, że odzież zamiast potrzebujących kusi klientów jednego ze sklepów? Zapytaliśmy o to u źródła, czyli w PCK.

- Mogę potwierdzić, że ta Pani przyszła do naszego punktu opieki w Kutnie oddać ubrania. Potem także się pojawiła twierdząc, że znalazła te same ubrania w jednym ze sklepów. Niemniej w tym konkretnym przypadku - nie jesteśmy w stanie ani potwierdzić ani zdementować, czy ubrania wskazywane przez panią Marlenę faktycznie najpierw trafiły do nas, a potem do jednego ze sklepów. Nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować – mówi p.o. Dyrektora Łódzkiego Oddziału Okręgowego PCK, Michał Siemiński.

Michał Siemiński wyjaśnia, że osoby potrzebujące same zgłaszają się do danego punktu, gdzie mają możliwość wyboru tych ubrań, które im się podobają. Dlatego czasem dochodzi do takich sytuacji, że w magazynie przez kilka tygodni czy miesięcy zalega odzież niechciana przez nikogo, która zajmuje cenną przestrzeń magazynową. Pracownicy PCK pozbywają się jej, jednocześnie nadal przyjmując odzież od darczyńców. Jak to wygląda w praktyce?

- Sprawa wygląda tak, że mamy podpisaną umowę z firmą, która w całym województwie odbiera odzież używaną od mieszkańców, odbiera ją także z naszych magazynów, jeśli dane ubrania leżą tam dłuższy czas i nikt nie jest nimi zainteresowany w ramach bezpłatnej pomocy. Oczywiście pieniądze ze sprzedaży tych ubrań przeznaczane są na nasze inne cele statutowe, np. na paczki żywnościowe dla dzieciaków – mówi Michał Siemiński.

Dodaje, że sprzedaż odzieży nie jest regułą. W pierwszej kolejności mają do niej prawo potrzebujący. My jednak zapytaliśmy, czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby przekazywanie niechcianych przez nikogo ubrań do Domów Pomocy Społecznej, Domów Dziecka lub innych placówek, którym tego typu rzeczy mogą być potrzebne.

- Jeżeli chodzi o Domy Dziecka, to mogę oprzeć się na przykładzie z Łodzi. Tutaj te placówki stosunkowo rzadko chcą przyjmować odzież używaną. Podobnie sprawa wygląda np. z Domem Samotnej Matki, chociaż my oczywiście staramy się przekazywać te ubrania tego typu instytucjom. Natomiast w Kutnie współpracujemy z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, który kieruje do nas bezpośrednio swoich podopiecznych. My wtedy wydajemy takim osobom to, co jest im potrzebne, tutaj nie ma żadnych limitów – wyjaśnia M. Siemiński.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (36)
  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Kutno

    Sklep na Kilińskiego robi ogromne wrażenie ! Jestem zadowolona z zakupów tam ! Oczerniać każdy potrafi lepiej do roboty by się wzięły a nie wypisywałaby głupoty czego to człowiek nie zrobi z zazdrości.

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Panna Marlena

    Skąd córka wiedziała gdzie szukać bluzki ? I tak nagle stwierdziła ze ja chce mieć dalej ? Czytam i płacze ze śmiechu.

    • 4 lata temu | ocena +0 / -0

      Daga

      Zgodzę się z Panią

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Aleksandra

    konkurencja jest czujna jak widać. Pamiętajcie ze los odpłaci się pięknym za nadobne

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Pani z wilczej

    Zgadzam się ze stałym klientem ponieważ tez tank upije odkąd ten sklep powstał. Wszystko jest tam w jak najlepszym porządku a obsługa wręcz bardzo miła. Oczywiście oczerniać lepiej młodych prawda ? Powiem tylko tyle ze będą w tym sklepie widziałam bardzo dużo a przede wszystkim bardzo dobry klimat !

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Hania

    Bo w Polsce i na świecie jest jedna taka bluzka ? Ludzie byście się wstydzili i tyle w temacie. Będziesz miała bluzkę na sobie taka jak ja to tez powiem ze mi ukradłas

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Kutnianim

    Ludzie czytam i nie wierze ciuchy z PCK ? Stuknijcie się w głowę a potem idźcie po rozum jeszcze.

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Panna

    Młoda i do tego bardzo miła Pani nie rozumiem jak można tak oczekiwać ludzi. Chyba tylko z zazdrości.

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Stała klientka

    Nie wierzę jak można tak oczerniać ludzi. Widzę że konkurencja nie śpi. Jestem stałą klientka sklepu na Troczewskiego jak i od niedawna na Kilińskiego i nigdy nie uwierzę w to że ta Pani była dla kogoś nie miła. Ci co byli w tych sklepach chociaż raz nigdy w to nie uwierzą.

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Mala mi

    Na Kilińskiego pani jest nie mila ja ja kojrze z troczewskiego.Na troczewskiego nie chciala opuszczac cen ale jak jest teraz na Kilińskiego to ceny opuszcza bo sama byłam swiadkiem robi pewnie to aby zdobyc klientów to dlugo nie pociągnie i szybko zamknije interes

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Kaczy

    Skąd ta pani wie, że to na pewno jej ciuchy były w tym sklepie. Takich ubrań to mogło być wyprodukowanych setki jak nie tysiące. Chociaż pewnie to konkurencja z Maja puściła taką fame.

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    ob

    Mój brat zawiózł do domu samotnej matki ubranka i zabawki po dorastającej jedynaczce. Był zdziwiony brakiem zainteresowania podopiecznych i personelu. Poczuł się, jak intruz. Od tej pory wyrzucają wszystko do śmietnika. Bez trudu i płaszczenia się przed obdarowanymi.

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    lump iara

    W tym lumpie nowym to lachy które byly modne 30 lat temu.zaraz zwina interes bo i obsługa nie mila.moge tam przynieść swoje stare ciuchy,napewno wezmą.

  • 4 lata temu | ocena +3 / -3

    MJ

    Nowo otwozony lumpeks na rogu Kilinskiego zaraz przy zjezdzie z ronda

  • 4 lata temu | ocena +6 / -6

    Kloudi

    Tez mi nowość, od dawna tak było .człowiek ma dobre chęci coś wrzuci myśląc a nóż może się komuś przyda a w rzeczywistości albo wyciągną dla siebie albo wylądują na wieszaku w lumpku

  • 4 lata temu | ocena +10 / -10

    wiesiek

    Ludzie jak macie jakieś porządne ubrania to wyślijcie do domu dziecka w internecie są adresy ew. domu samotnej matki czy schroniska dla bezdomnych

  • 4 lata temu | ocena +5 / -5

    Ja1989

    Ja i tak oddaje już dawno wiadomo.gdzie te ubrania idą...zazwyczaj mi zalegają takie rzeczy w szafie . NAWET JAK ONI MAJA ZAROBIC TE 4zł to i tak mi to zwolni miejsce W domu ... Bez przesady nie tylko ubrania w pck potrzebują. Zamiast kłóci. Się o glupia bluzkę która maja w pck mnóstwo lepiej niech Pani zrobi zakupy z żywnością i zniesie potrzebującym !!!!A jak już tak szkoda Pani że robią wielki interes na Pani ubraniach niech Pani ustanie na targu w Kutnie może Pani coś sprzeda.... Osoba sprzedająca Pani ubrania też zarabia na chleb !!!!!!

  • 4 lata temu | ocena +4 / -4

    Kutno

    Jaki to lump to może polecę i sprawdzę czy nie ma tam czegoś mojego.

  • 4 lata temu | ocena +13 / -13

    Zyta

    Tylko szkoda ze ludzie z gminy nie maja juz prawa do takich ubran ,A tym bardziej do korzystania z paczek zywnosciowych bo ludzie ze wsi to im sie nic nie nalezy

  • 4 lata temu | ocena +10 / -10

    wesoła

    no niestety wszystko kręci się w koło kasy byłam kiedys z ciekawości w pck same lumpy to co lepsze to już dawno poszło na mamone nie pozdrawiam ale jak już chandluja to by sprzedali to gdzies dalej sami sobie bata na dupe kręca

  • 4 lata temu | ocena +10 / -10

    Puk Puk

    Po co wierzycie w gry losowe(haha), fundacje(buhaha) i wszelką pomoc osobom potrzebującym udzielaną przez różnorakie podmioty?!!! Większość firm ma pochodzenie niemieckie, a kręcą się przy nich cwaniaki, czerpiący niemałe zyski. Chcecie komuś pomagać, róbcie to indywidualnie, osobiście przekazuję za małe ubrania znajomym , posiadającym dorastające dzieci. Rozum trzeba młotkiem wbijać, żeby człowiek się czegoś nauczył?

  • 4 lata temu | ocena +5 / -5

    tolek

    Akurat takie tłumaczenie jest prawdziwe. Nikt nie chciał ubrań za darmo ale w lumpeksie się sprzedały...

  • 4 lata temu | ocena +4 / -4

    ja

    Ludzie ale co w tym złego. Ciuchy leżą u nich nie będą ich trzymać miesiacami. Sprzedadzą cały worek lumpów a kupią za to np żywność. A domy dziecka nie chcą starych lumpów, mają fundusze i kupują dzieciakom tylko to co jest im aktualnie potrzebne a nie wrzucają całych worków starych lumpów do pokojów żeby zatęchły...

    • 4 lata temu | ocena +6 / -6

      Coś tu śmierdzi

      A jaką masz pewność, że to prawda ??? Że kupują za odzież żywność - ja mam poważne wątpliwości...

    • 4 lata temu | ocena +13 / -13

      C3PO

      Z tej sytuacji rysuje się całkiem inny obraz, lepsze ciuchy są przebierane i sprzedawane a te których nikt nie chce kupić trafiają do potrzebujących. Żenada.

  • 4 lata temu | ocena +10 / -10

    zal

    Jaka masakra ja tez oddaje. Ciuchy dla biednych a nie na sprzedaż zeby ktoś na tym zarabiał no ale co to Kutno

  • 4 lata temu | ocena +10 / -10

    Ja

    Wywalic tego ciemniaka z pck skoro niewie ze ciuchy sa dla potrzebujacych ciekawe ile za to zarabial bokiem i od jak dawna to trwa?a moze urzad skarbowy by to sprawdzil?a prokuratura co o tym mysli? Ja tez mysle ze uwaga lub interwencja piwinna sie tym zajac

  • 4 lata temu | ocena +14 / -14

    aaaaa

    sprawe wystarczy zglosic do skarbowki i prokuratury jezeli dla potrzebujacych to ma byc dla potrzebujacych a takie robia przekrety

  • 4 lata temu | ocena +15 / -15

    W mętnej wodzie

    Tłumaczenie trochę pokrętne, w sklepie rzeczy zostały wyeksponowane i znalazły nabywców, nie znalazły natomiast za darmo. Opisane działanie oddawania nadwyżek akceptowalne w ostateczności, co jednak gdy proceder odbywa się inaczej. Wpierw są przeglądane i odkładane ciuchy do sprzedaży a następnie reszta dla ubogich, z których już nie ma co wybrać. Jak działa system, kto i w jaki sposób jest rozliczany, kto kontroluje i odpowiada za prawidłowość, wiele innych pytań się narzuca.

  • 4 lata temu | ocena +12 / -12

    stop

    Dlatego kładę ubrania koło śmietników bo mam pewność, że przydadzą się potrzebującym!

  • 4 lata temu | ocena +10 / -10

    Soltys

    To sprawa dla prokuratury i urzedu skarbowego a ten caly pan michal S do zwolnienia a moze sprobojcie panstwo zainteresowac tym uwaga tvn pani Marleno niech im pani podesle ten temat

  • 4 lata temu | ocena +12 / -12

    POLO

    Czysty biznes, zero kosztów własnych.

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Johny

    Who cares?

  • 4 lata temu | ocena +7 / -7

    Edek

    W Warszawie była jeszcze lepsza akcja, syn znalazł swoje buty i sweterki do kupienia, które wyrzucił normalnie do śmietnika.

  • 4 lata temu | ocena +2 / -2

    Beata

    Już kiedyś o tym pisano, że PCK miała i może nadal ma umowę z firmą bodajże ze Skarżyska, która te ciuchy odbierała płacąć bodajże jakiś ryczłt a potem odsprzedawała je lumpeksom w całej Polsce. Nawet prasa ogólnopolska o tym pisała. Żeby tego uniknąć trzeba kupować ciuchy w lumpeksach finkcjponujacych u nas w Kutnie już ileś lat i sprawdzonych że jest tam odzież importowana i zmieniana co tydzień i ciekawa.

  • 4 lata temu | ocena +21 / -21

    makuch

    nie od dzis wiadomo, że na zbiórkach dla niby potrzebujących, inni zarabiają