Reklama

Reklama

Z przedszkoli do szpitala. "Dzieci jest coraz mniej"

Opublikowano: 27 października 2017 09:00
Autor:

Z przedszkoli do szpitala. "Dzieci jest coraz mniej" - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Co roku pod koniec października lekarze zauważają znaczny wzrost zachorowań wśród dzieci. Nie inaczej jest również w tym roku. Właśnie wchodzimy w pierwszy, z dwóch najgorszych pod tym względem, okres sezonu. Drugi przypada na przełom stycznia i lutego. Kutnowskie żłobki, przedszkola i szkoły podstawowe odnotowują wyraźne spadki frekwencji uczniów, a pediatrzy mają coraz więcej pacjentów.

Reklama

W okresie jesienno-zimowym cierpią nie tylko dzieci, bo i niejeden dorosły poddaje się chorobie. To jednak właśnie dzieci w szkołach są najbardziej narażone na obecność wirusów i bakterii. A te nie próżnują i nikogo nie oszczędzają.

Początek sezonu dał się we znaki już lekarzom i pielęgniarkom kutnowskiego oddziału pediatrycznego, którzy zgodnie twierdzą, że coraz więcej dzieci zajmuje szpitalne łóżka.

- Zauważamy zwiększoną liczbę zachorowań na choroby układu oddechowego, w tym górnych i dolnych dróg oddechowych. Tak jest co roku. Niebawem zapewne cały oddział zostanie obłożony, a najczęstszą chorobą będzie zapalenie płuc - komentuje lek. med. Dariusz Maj, ordynator Oddziału Pediatrycznego KKS sp. z o. o.

Coraz mniej dzieci pojawia się również w przedszkolach i szkołach.

- To prawda, dzieci jest coraz mniej, mamy przez to problem z ustaleniem daty pasowania pierwszaków - usłyszeliśmy w jednym z kutnowskich przedszkoli.

Jeszcze nie jest za późno, aby bronić się przed chorobami. Ordynator Maj podzielił się z nami trzeba radami dla rodziców, aby ich pociechy cieszyły się jak najlepszym zdrowiem.

- Po pierwsze, nie należy posyłać do przedszkoli i szkół dzieci chorych. Po drugie - bierne palenie papierosów. jest to bardzo ważne i wielu rodziców to lekceważy. Nawet jeśli rodzice wychodzą zapalić na balkon, to nic nie daje, ponieważ po powrocie oddychają tym samym powietrzem co dziecko. Trzecią radą są szczepienia przeciwko grypie, które chronią przed ciężkim przebiegiem tej choroby - twierdzi ordynator.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (10)
  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Aska

    W zyciu nie szczepilam się na grypę i w zyciu jej nie mialam a znam osoby, ktore co roku przechodza grype kilka dni po iniekcji szczepionki...

  • 4 lata temu | ocena +3 / -3

    Jesień

    To chyba normalne zjawisko. Trzeba dawać dzieciom witaminę D, coś na odporność, ale od września, a nie teraz, to będzie lepiej.

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Inyathi

    O tej porze roku zwiększyła się liczba zachorowań? Serio? Nikt się chyba tego nie spodziewał... Czas zamienić sandały na kalosze.

  • 4 lata temu | ocena +1 / -1

    Orchidea

    Doktor Maj to lekarz z powołania

    • 4 lata temu | ocena +1 / -1

      pacjentka

      tak, powolano go do brania kasy

  • 4 lata temu | ocena +3 / -3

    money4nothing

    Szczepienia przeciwko grypie to bzdura, gdyż bakcyl cały czas mutuje i przez to są nieskuteczne. Po szczepieniu czujemy się gorzej i wręcz wzrasta ryzyko zachorowania, a nie maleje. Tak naprawdę należy wykonywać tylko szczepienia podstawowe, zdrowo się odżywiać, ćwiczyć,nie żyć pod kloszem i mniej telewizji oglądać. PS Ptasia grypa to kłamstwo, świńska grypa to kłamstwo.

    • 4 lata temu | ocena +1 / -1

      Radek S.

      wszysko co wymysla PO to jedno wielkie kłamstwo!

  • 4 lata temu | ocena +1 / -1

    Leszek jecho.

    rodzice te to ddeebbiilleee

  • 4 lata temu | ocena +8 / -8

    Kravmaga maga

    Jak pojebani rodzice przyprowadzają chore dzieci na siłę i wmawiają jeszcze że są zdrowe to inaczej nie może byc

    • 4 lata temu | ocena +1 / -1

      Tadeusz W.

      wlasnie, jak ludzie zascankowi mysla ze jak zaszczepili dziecko to jest ok, to potem reszta cierpi, ale to nidouczona opozycja wymysla te bzdety i wklada do głów