- Musimy pokazać, że nie zgadzamy się na rządy PSL-u. Dość rozkradania naszego kraju, dość ludowców i dość wyzyskiwania rolników. Nie zgadzamy się na nazywanie nas przez ministra Sawickiego frajerami. Jak to możliwe, że rolnictwo upada . Kto wyżywi ten kraj, jeżeli nie my? - mówi Tomasz Szczęsny, jeden z sołtysów.
Przypomnijmy, że rolnicy z regionu po raz pierwszy do protestów dołączyli się 18 stycznia podczas strajku górników w Bytomiu. Gospodarze z naszego powiatu wspierali też protestujących w Łowiczu i Łodzi.
- Rolnicy domagają się wypłaty odszkodowań za straty wyrządzone w uprawach przez dziki, przywrócenia opłacalności produkcji mleka i trzody chlewnej, zakazu sprzedaży ziemi obcokrajowcom oraz prywatyzacji lasów, a także rekompensat za dwuletni zakaz uboju rytualnego. Ponadto zapraszamy wszystkich okolicznych mieszkańców i rolników do wzięcia udziału w strajku - mówi Tomasz Walczewski, uczestnik protestów.
Na tym jednak nie koniec demonstracji. W najbliższy poniedziałek akcja protestacyjna obejmie drogę krajową nr 92 tuż przy rondzie, którym dojeżdżają tiry do kutnowskiej strefy ekonomicznej. Jak zapewniają rolnicy, strajk ma odbywać się w godzinach od 11 do 13 i polegać ma na piętnastominutowym blokowaniu drogi oraz pięciominutowym przepuszczaniu pojazdów.
- Droga będzie blokowana głównie ze względu na masarnię, do której są dostarczane w większości zwierzęta z importu - naszym zdaniem - niewiadomego pochodzenia. Tracą na tym zarówno rolnicy, jak i my wszyscy, konsumenci - wyjaśnia Andrzej Prochoń, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego Rolników i Konsumentów.