Wystąpiła kilka tysięcy kilometrów od rodzinnego miasta
Mowa o Ani Kowalewskiej. Kutnowskiej publiczności dała się poznać m.in. w trakcie festiwalu Stacja Kutno, ale na swoim koncie ma również inne sukcesy. Wspominaliśmy o tym m.in. W TYM MIEJSCU. Niedawno Ania wystąpiła w stolicy Kazachstanu – Astanie.
Anna German, która urodziła sie w Azji Środkowej, wraz z mamą i babcią żyła w latach 1944 - 1946 w Kazachstanie w mieście Dżambuł, obecnie Taraz. Tam do dnia dzisiejszego żyją jej krewni ze strony mamy Irmy Martens-Berner.
- W Kazachstanie pamiętają o Annie German i kochają jej piosenki, tak jak my. Wspaniałym wokalistom z Polski i Kazachstanu towarzyszyć będzie znakomita Orkiestra symfoniczna Państwowego Teatru Opery i Baletu "Astana Opera" pod batutą nie mniej wspaniałego dyrygenta i kierownika muzycznego Festiwalu Tomasza Labunia – zapowiadał Międzynarodowy Festiwal Piosenki - Anna German.
Ania, która – jak wspomnieliśmy – znalazła się w gronie artystów występujących w Astanie podsumowała tę wyjątkową przygodę. Wydarzenie odbyło się 3 maja, koncert odbył się pod hasłem „Echo Miłości”. Wokalistka podkreśla, że wizyta w Astana Opera w Kazachstanie była dla niej wielką przyjemnością.
"Dziękuję utalentowanym kolegom i koleżankom"
- Wszystko to mogło się wydarzyć dzięki zaproszeniu Pani Aldony Michalak, Magdaleny Niedziułki, oraz Międzynarodowego Festiwalu Piosenki - Anna German. Jestem Paniom ogromnie wdzięczna. To dzięki Waszemu zaangażowaniu, sercu i wierze w młodych artystów mamy możliwość występować na tak niezwykłych scenach i rozwijać się w tak pięknych projektach. Na scenie Astana Opera, w towarzystwie Orkiestry Symfonicznej pod batutą Maestro Tomasza Labunia, mogłam przeżyć naprawdę wyjątkowy wieczór pełen emocji i pięknej muzyki – mówi Ania Kowalewska.
Wokalistka podkreśla, że wsparcie, zaufanie i stworzenie przestrzeni w której można dzielić się muzyką na tak wysokim poziomie niezwykle wiele dla niej znaczy.
Dla wokalistki z Kutna występ w tym wyjątkowym miejscu był wielką przygodą (fot. FB Ani Kowalewskiej)
- Wystąpiłam na koncercie jako laureatka ostatniej edycji Festiwalu Anny German ,co jest dla mnie ogromnym zaszczytem. Dziękuję również wszystkim osobom zaangażowanym w ten projekt, a przede wszystkim moim utalentowanym kolegom i koleżankom – za profesjonalizm, wrażliwość i atmosferę, która zostanie ze mną – dodaje Ania.
Artystka zapewnia, że to doświadczenie na pewno zostanie w jej sercu na bardzo długo. Teraz zaplanowała sobie krótką przerwę, po której zamierza wrócić ze zdwojoną siłą.
Komentarze (0)