Reklama

Reklama

[ZDJĘCIA] Łowca demonów i miłośniczka norweskich mrozów, czyli Festiwal na Faktach - dzień czwarty

Opublikowano: sob, 1 lut 2020 19:10
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Ona wyjechała do Norwegii, gdzie odnalazła miłość swojego życia i ponownie wyszła za mąż, on pozostał w kraju, wiodąc żywot kawalera. Ona doświadcza ludzkiego ciepła na mroźnej północy, on obdziera z masek autorytety, by ukazać najciemniejsze strony naszej natury. Łączy ich jedno - pasja, wysokooktanowe paliwo, które co dzień daje im energię do dalszej wędrówki obraną ścieżką. Marcin Kącki i Ilona Wiśniewska - bo o nich mowa - byli gośćmi czwartego dnia Festiwalu na Faktach w Kutnowskim Domu Kultury.

Reklama

Jako pierwszy, naprzeciwko Michała Nogasia, na kanapie w sali tarasowej umościł się Marcin Kącki - reporter, redaktor „Dużego Formatu”, zajmujący się reportażem społecznym i historycznym, autor takich książek jak: „Białystok. Biała siła, czarna pamięć”, za którą nominowany był do Nagrody Literackiej Nike oraz do nagrody MediaTory, czy „Poznań. Miasto grzechu” nominowanej do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki.

Jest dziennikarzem bezkompromisowym, lubi podważać autorytety, wkładać kij w mrowisko i szukać przysłowiowego guza.

- Fascynuje mnie złożoność ludzkiej natury, nie interesują mnie proste osobowości, powierzchowność. Każdy z nas ma w sobie jakiegoś demona, przykrytego maską norm społecznych. Mnie kręci, by tę ukrytą, niepokojącą stronę nas samych wydobywać na światło dzienne - przyznał Kącki.

Pisał o trudnym charakterze Małgorzaty Musierowicz, poznańskiej rodzinie żyjącej w kanałach, czy mafijnych porachunkach i etymologii ksywek gangsterów. Z powodu poruszanych, często niewygodnych tematów, otrzymywał pogróżki, lecz twierdzi, że to nie robi już na nim wrażenia. Reportaż jest jego pasją, a z niej nigdy nie zamierza zrezygnować.

- Pasja to tak naprawdę najważniejsze, co mamy w życiu. To wysokooktanowe paliwo, gdy ją mamy, to w sumie nie mamy żadnych problemów. Skupiamy się tylko na tym, by realizować się w tym, co kochamy. Wielu z nas zrezygnowało z pasji na rzecz rodziny, czy pracy zarobkowej i tego żałuje. Ale na to, by do niej powrócić, nigdy nie jest zapóźno - przekonywał.

To właśnie Marcin Kącki poprowadził rozmowę z kolejnym gościem tego wieczoru - Iloną Wiśniewską. Reporterka i fotografka, która w 2009 roku wyjechała na dwa tygodnie na wyspę Spitsbergen i. do tej pory nie wróciła do Polski.

- Pracowałam za marne grosze, miałam nieudane małżeństwo i pewnego dnia stwierdziłam - "dosyć tego, nie chcę tak żyć, muszę coś zrobić ze swoim życiem" - wyznała.

Obrała kierunek północ. Czemu akurat tam? - Na południu już byłam - wyjaśnia Wiśniewska. Rodzina pomogła jej zebrać pieniądze na wyjazd, a w Norwegii wszystko potoczyło się już własnym torem.

- Po przyjeździe do Spitsbergen wysłałam do pewnej redakcji maila z jakimś banalnym zapytaniem. Los tak chciał, że odpowiedział mi na nie sam redaktor naczelny, który obecnie, od sześciu lat jest moim mężem - opowiadała.

Ilona Wiśniewska jest autorką książek „Białe. Zimna wyspa Spitsbergen”, „Hen. Na północy Norwegii” oraz „Lud. Z grenlandzkiej wyspy”, Jej opowieści o życiu w krajach północnych towarzyszył pokaz zdjęć. Już na sam ich widok można poczuć chłód na karku. Jak reporterka radzi sobie z przenikliwym mrozem?

- Przywykłam do tego, dziś jest to nieodłączną częścią mojej codzienności. Paradoksalnie, gdy jest zimno, w ludziach wytwarza się więcej ciepła, stają się bardziej otwarci, zbliżają się do siebie - zauważa pisarka.

Norwegia nie jest jednak rajem na ziemi, a skrajnie tolerancyjni na pozór Norwegowie również mają swoje za uszami. Ilona Wiśniewska nie boi się poruszać kwestii trudnych, tj. sytuacja polityczno-ekonomiczna Samów (rdzennych mieszkańców północy), czy powstania kopalni miedzi, której projekt zakłada zrzucanie odpadów przeróbczych do fiordu, przeciwko czemu ostro protestują Lapończycy.

Po spotkaniu reporterzy znaleźli chwilę na rozmowę z kutnianami. Zapraszamy do fotorelacji.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (13)
  • 2 lata temu | ocena +5 / -5

    awruk anabej

    Bardzo sympatyczna, mocno uśmiechęta młoda kobieta. Życzę wszystkim hejterom, żeby też byli tak nastawieni do życia i szczęśliwi jak ona.

    • 2 lata temu | ocena +2 / -2

      ~

      Piękna, zgrabna, mądra, uśmiechnięta i w ogóle taka fajna, że zakochać by się można, gdyby nie fakt, że ma męża :) Nie dziwię się, że Norwegowie i inne narody północne lubią Polki. A p0lacy - no cóż, to w większośći otyli, zaniedbani, niedomyci wieprze z próchnicą zębów, garbami i mięśniemi jak pięty u bociana. Po... Rozwiń

  • 2 lata temu | ocena +1 / -1

    idź na całość

    Rozwiodła się i znalazła miłość życia. Raz??? Zaproście kogoś co zrobił to cztery razy. Ten to Wam wskazówek na życie udzieli.

    • 2 lata temu | ocena +0 / -0

      ~

      Jeśli jej pierwszy mąż był takim ćwokiem jak ty, to nic dziwnego, że się rozwiodła. Niektórzy dobrze umieją się kamuflować przed ślubem, a po ślubie prawda wychodzi na powierzchnię. Kobiety, tak jak wszyscy ludzie, mają prawo do szczęścia. A małżeństwo z mężczyzną z Polski to w 80% niestety porażka. W krajach zachodnich mężczyźni wiedzą jak ... Rozwiń

    • 2 lata temu | ocena +1 / -1

      brak słów

      Jesteś zwykłym idiotą. Bardzo ciekawie opowiadała o Norwegii, a to fakt zupełnie poboczny, ale jak widać dla ciebie najważniejszy. Pewnie jesteś stulejarzem-incelem i piszesz to z zazdrości.

      • 2 lata temu | ocena +0 / -0

        gwiazdor

        Zmień baterię w wibratorze, bo nie jesteś sobą.

      • 2 lata temu | ocena +1 / -1

        To bole

        To po kiego grzyba piszą o tym w artykule? Pobocznie to pewnie była też na siku, a o tym nie piszą.

  • 2 lata temu | ocena +2 / -2

    www

    0000000000

  • 2 lata temu | ocena +5 / -5

    rycho

    Zdecydowanie warto było uczestniczyć!! Uznanie dla organizatorów za tak ciekawych gości

    • 2 lata temu | ocena +3 / -3

      ...

      Pytanie do tych minusujących powyższy komentarz: dlaczego uważacie, że nie warto było uczestniczyć? Festiwal na Faktach to jeden z najlepszych cykli w Kutnie. Kultura na wysokim poziomie i w dodatku za darmo.

  • 2 lata temu | ocena +4 / -4

    Patryk DJ SZAMBO

    Kupa i Kawa

  • 2 lata temu | ocena +2 / -2

    DORN

    Norwegia, nom amure, Pałac lodowy .....................