Reklama

[ZDJĘCIA] Tyfus, zbiorowe egzekucje, strzelanie dla zabawy. To miejsce w Kutnie to był horror

Opublikowano:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Kutno przed II wojną światową liczyło 26 tysięcy mieszkańców, z czego 8 tysięcy stanowiła ludność żydowska. Po wkroczeniu do Kutna wojsk niemieckich, we wrześniu 1939 roku rozpoczął się terror. Ludność żydowską Niemcy uwięzili w getcie na terenie dawnej cukrowni „Konstancja” przy ul. Mickiewicza. Dzisiaj mija równo 80 lat od tego wydarzenia.

Podczas okupacji cukrownia była już nieczynna, a jej budynki w znacznym stopniu zdewastowane. Na terenie getta obok zabudowań fabrycznych znajdowało się pięć budynków mieszkalnych. Całość była ogrodzona ceglanym murem, a częściowo płotem z żelaznych sztachet. Ten niewielki obszar, wielkości zaledwie kilku hektarów, przeznaczono na miejsce pobytu około 8 tysięcy Żydów. Prof. Janusz Wróbel w artykule „Żydzi w Kutnie 1939-1942” zamieszczonym w 39 tomie Rocznika Łódzkiego stwierdził, że:

- Gęstość zaludnienia w „Konstancji” była większa niż w getcie łódzkim. Nie ma więc przesady w opinii mieszkańców getta, iż Żydzi kutnowscy, którym dotąd zazdroszczono, znaleźli się w najgorszym położeniu ze wszystkich skupisk, tej grupy narodowościowej, na ziemiach wcielonych do Rzeszy. Niekiedy w materiałach źródłowych można spotkać wręcz stwierdzenia, iż „Konstancja” była obozem dla Żydów – Judenlager Konstancja.

Mieszkańcy getta z braku łóżek spali na pryczach, na podłodze, a niemal każda przestrzeń wykorzystana była jako zbiorowe legowiska, ludzie mieszkali szopach zbitych z desek, dykty i papieru. Warunki sanitarne przedstawiały się fatalnie – w getcie była tylko 1 studnia i 3 ubikacje. Po wodę stały cały czas kolejki. W getcie panował głód, ilość prowiantu była niewystarczająca, a jego jakość wyjątkowo zła.

Szczelne zamknięcie getta i pozbawienie go dodatkowego zaopatrzenia z zewnątrz, poza oficjalnymi dostawami, spowodowało tragiczne następstwa. Głód, ciasnota, fatalne warunki sanitarne i brak leków były przyczynami wielu groźnych chorób. Już wkrótce po zorganizowaniu getta notowano liczne przypadki ropowic, stanów zapalnych i gruźlicy, atakującej głównie dzieci. W styczniu 1941 roku wybuchła epidemia tyfusu, zanotowano około 800 zachorowań w okresie od 23 stycznia do 28 kwietnia, a w pierwszej połowie roku zmarło w Kutnie 412 Żydów. Strzelano do Żydów w getcie „dla zabawy”, podczas ucieczek. Dokonywano również zbiorowych egzekucji, o wielu z nich nie zachowały się źródłowe informacje. Wiadomo jednak, że zabito 15 osób z czego 5 jednego dnia 19 maja 1941 roku o godz. 1230 – w aktach USC w Kutnie znajdują się akta zgonów zgłoszone przez Judenrat.

Żydzi z kutnowskiego getta zostali wywiezieni przez Niemców wiosną 1942 roku do obozu zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem, gdzie wszystkich zamordowali.

- Ciasnota, głód i choroby panujące w „Konstancji” były tak wielkie, że pozwalają zaliczyć to getto do najstraszniejszych miejsc pośredniej eksterminacji ludności żydowskiej na ziemiach polskich wcielonych do III Rzeszy – stwierdza prof. Janusz Wróbel we wspomnianym artykule.

Wraz z likwidacją getta w Kutnie zakończyły się losy kutnowskiej społeczności żydowskiej. Uległ zniszczeniu wielowiekowy dorobek kulturalny, cmentarz i synagoga z końca XVIII wieku. To co ocalało uległo rozproszeniu. Tylko nieliczni pochodzący stąd Żydzi przeżyli wojnę, a ocaleni, którzy powrócili do miasta, także wkrótce je opuścili. W latach powojennych zanikła pamięć o Żydach zamieszkujących nasze miasto, nie pamiętamy także o kulturze tworzonej przez kilkaset lat przez społeczność żydowską.

- Zagłada Żydów, która wydarzyła się na polskiej ziemi, w świadomości historycznej przeważającej części Polaków nie należy ani do historii Polski, ani też nie stanowi części polskiego losu – mówi Bożena Gajewska, prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej. - Próbujemy zmieniać tę sytuację i staramy się przybliżać społeczności Ziemi Kutnowskiej fakty historyczne, które miały miejsce w naszym mieście przed wojną i w czasie okupacji niemieckiej. Dla 1/3 mieszkańców Kutno – tej części, która była narodowości żydowskiej utworzono getto, skąd w swoją ostatnią drogę wyruszyli Żydzi z Kutna i okolic.

Prezes TPZK podkreśla, że towarzystwo corocznie przypomina o kutnowskich Żydach, którzy przez około 500 lat brali udział w tworzeniu historii i kultury Kutna.

- W tym roku z uwagi na pandemię zmuszeni byliśmy zrezygnować z realizacji zadania publicznego pn. „Na krawędzi pamięci…, rzecz o kutnowskich Żydach”, który od 6 lat prowadzimy. Obchody przenieśliśmy do przestrzeni wirtualnej – mówi prezes TPZK. - I choć nie staniemy obok siebie pod murem getta, to wciąż możemy być razem tego dnia. Pamiętajmy o tym, co się zdarzyło… Pamiętajmy o tych, którzy zostali zamordowani bez sensu i bez powodu… Niech pamięć o nich trwa!

Działaniom TPZK patronuje Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich, prezydent Kutna Zbigniew Burzyński i Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi.

- Zależy nam na tym, by mieszkańcy Kutna poznali tragiczne dzieje Żydów stanowiących 1/3 część społeczności miasta. Poznanie bowiem zmniejsza przesądy i fobie, budzi zrozumienie i tolerancję, otwiera wyobraźnię na świat innych ludzi – podkreśla Gajewska. - Przywracamy pamięć o naszej, Polaków i Żydów, wspólnej przeszłości, bo dzisiaj ponosimy odpowiedzialność za to, co robimy z tą przeszłością.

Fotografie pochodzą z archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, Oddział w Łodzi, Sygnatury IPN-Ld-1-1-2-1 do 11. Fotografie getta Konstancja – widok współczesny: Bożena Gajewska.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE