reklama

Zostawili rannego bociana na ziemi. Mieszkańcy nie pozwolili, by zginął

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zostawili rannego bociana na ziemi. Mieszkańcy nie pozwolili, by zginął - Zdjęcie główne
Autor: podglądowe | Opis: Zostawili go na ziemi

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaHistoria młodego bociana z Grudziądza mogła zakończyć się tragicznie. Ranny ptak, zamiast trafić pod specjalistyczną opiekę, został pozostawiony na ziemi. Na szczęście mieszkańcy nie pozostali obojętni i zorganizowali transport do ośrodka rehabilitacji.
reklama

Zostawili go na ziemi

Młody bocian z Grudziądza otrzymał szansę na powrót do zdrowia dzięki determinacji mieszkańców i zaangażowaniu osób, które nie przeszły obojętnie obok jego losu. Ptak, który zbyt wcześnie opuścił gniazdo i doznał urazu, pokonał ponad 200 kilometrów, aby trafić pod opiekę Stowarzyszenia Pomagam Bocianom.

- Zbyt wcześnie opuścił gniazdo. Skutkiem tego był uraz kończyny, który uniemożliwiał mu prawidłowe poruszanie się, a przede wszystkim uniemożliwiał bezpieczny lot. Ptak nocował na ziemi, czym zaniepokoił lokalnych mieszkańców. Zgłosili sprawę odpowiednim służbom - informuje Artur Paul.

Zwierzę zostało przebadane przez lekarza weterynarii, jednak później ponownie je wypuszczono.

- Tak, na ziemię. Ptak, który nie potrafił latać, został pozostawiony sam sobie przez “profesjonalistów”. W takich warunkach wystarczy jeden bezpański pies, lis czy inny drapieżnik, aby jego historia zakończyła się tragicznie - dodaje Artur Paul.

reklama

Przełom nastąpił dzięki mieszkańcom oraz radnemu Romanowi Sarnowskiemu, który osobiście sprawdził stan bociana. Nagranie wykonane na miejscu pokazuje, że zwierzę wyraźnie kuleje, ma problemy z poruszaniem się i nie zachowuje się jak zdrowy, dziki ptak. Bocian został zabezpieczony na jednej z posesji, a następnie zorganizowano jego transport do ośrodka rehabilitacji.

 

Po przyjęciu do azylu okazało się, że młody bocian doznał urazu prawego biodra. Otrzymał niezbędne leki, został nakarmiony i dołączył do grupy innych młodych bocianów przechodzących rehabilitację.

reklama

Przedstawiciel Stowarzyszenia Pomagam Bocianom ma nadzieję, że leczenie zakończy się sukcesem i jeszcze w tym sezonie ptak będzie mógł wrócić na wolność.

- Dziękujemy wszystkim mieszkańcom oraz Romanowi Sarnowskiemu za czujność, zaangażowanie i podjęcie właściwej decyzji. To dzięki Wam ten młody bocian dostał szansę na życie - dodaje Artur Paul.

Wtedy należy zareagować

Kiedy jednak siedzący bocian na ziemi powinien wzbudzić naszą czujność? Jak informuje Artur Paul jest kilka sygnałów, które powinny nas zaalarmować, że coś jest nie tak.

- Bociany młode, czyli takie które mają czarne dzioby będą w tym okresie wzbudzać największe wątpliwości, ponieważ są to ich pierwsze loty. Bociany przygotowują się do sejmikowania i niedługo będą odlatywać. Jeżeli taki bocian ma nienaturalnie ułożone skrzydło, opuszczone, bądź ciągnie je po ziemi, leży, niereaguje na obecność człowieka lub ucieka pieszo nie wzbijając się w powietrze to należy mu się przyjrzeć. Najbardziej zwracamy uwagę jednak kiedy osobnik zostaje na noc na ziemi, a tym samym nie zajmuje bezpiecznego miejsca przed drapieżnikami. To sugeruje, że bocian może być ranny - tłumaczy Artur Paul w rozmowie z KCI. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo