Rejestracja i logowanie

Fałszywi ratownicy medyczni staną przed sądem! Prokuratura i pogotowie komentują sprawę

Wydarzenia 10-09-2019 Autor: toza Foto: archiwum, poglądowe
0

W ubiegłym tygodniu W TYM MIEJSCU informowaliśmy o pseudoratownikach medycznych, którzy posługiwali się fałszywymi dyplomami ukończenia studiów. Co za tym idzie, mężczyźni mieli mieć problemy z wykonywaniem nawet podstawowych czynności medycznych. Oficjalne stanowisko w tej sprawie zajęła Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego. Fałszerstwo udało się zdemaskować dzięki szybkiej reakcji kierownika rejonu WSRM. Sprawa znalazła się pod lupą prokuratury, która już przesłała do sądu akty oskarżenia.

- Na przełomie maja i czerwca bieżącego roku podczas postępowania konkursowego na udzielanie świadczeń zdrowotnych przez ratowników medycznych i pielęgniarki systemu dwóch oferentów przedstawiło dokumenty poświadczające uzyskanie uprawnień zawodowych ratownika medycznego. Dyplomy ukończenia studiów wyższych na wydziale ratownictwa medycznego prywatnej uczelni z terenu województwa łódzkiego wzbudziły wątpliwość ówczesnego kierownika rejonu – byłego wykładowcy wspomnianej szkoły wyższej. Z tego powodu WSRM w Łodzi zwróciła się z prośbą do uczelni o udzielenie informacji, czy oferenci byli jej studentami. Udzielona odpowiedź potwierdziła, że przedstawione dokumenty są fałszywe – mówi rat. med. Adam Stępka, rzecznik prasowy WSRM Łódź.

Jak to się w ogóle stało, że 25-latek i jego 48-letni kolega tak łatwo przeszli proces rekrutacyjny? Adam Stępka szczegółowo wyjaśnia, że:

- Niestety chwili obecnej nie istnieje centralny rejestr ratowników medycznych podobny do Centralnego Rejestru Lekarzy i Lekarzy Dentystów. Z tego też powodu dysponenci zespołów ratownictwa medycznego nie posiadają możliwości pełnej oceny autentyczności przedstawionych dokumentów. W przedmiotowej sytuacji jedynie szybka reakcja pracowników WSRM w Łodzi pozwoliła wykryć nieprawidłowości oraz  podjąć stosowne kroki – mówi A. Stępka.

Oszuści odbyli tylko jeden 12 godzinny dyżur. Adam Stępka dodaje, że podszywający się pod ratowników mężczyźni zostali natychmiast odsunięci od pełnienia funkcji kierowcy zespołu ratownictwa medycznego. O ujawnionym przestępstwie niezwłocznie poinformowano Prokuraturę Rejonową w Łodzi a także organ założycielski.

Śledczy już skierowali akt oskarżenia w tej sprawie. Trafił on do Sądu Rejonowego Łódź Śródmieście. Mężczyźni, jak informuje prokuratura, są oskarżeni o posługiwanie się podrobionymi dyplomami ukończenia studiów z ratownictwa medycznego. Grozi im do 5 lat więzienia.

- Zarzuty przedstawione w tej sprawie to efekt ustaleń poczynionych w sprawie, która została wszczęta na skutek zawiadomienia złożonego przez dyrekcję Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego. Z ustaleń poczynionych przez tę placówkę - które następnie znalazły potwierdzenie w toku prowadzonego postępowania - wynika, że podczas przyjmowania do pracy mężczyźni posłużyli się oni podrobionymi dyplomami – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Mężczyźni przyznali się do zarzucanych im przestępstw. Jak mówi Kopania, oskarżeni podrobione dokumenty zakupili na jednym z łódzkich targowisk.

- Niezależnie od kwestii dot. posługiwania się podrobionym dokumentem ustalamy, czy mogło dojść do bezpośredniego narażenia życia lub zdrowia pacjentów. W tym zakresie gromadzony jest materiał dowodowy, wymaga to sprawdzeń dot. konkretnych przypadków i wreszcie sprecyzowania, jakie rolę w zespołach wyjazdowych pełnili ratownicy – dodaje K. Kopania.

komentarze (0)
Dodaj komentarz
dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także