Problematyczne kontrole biletów?
O sprawie donosi Urząd Ochrony Danych Osobowych. Jego prezes – Mirosław Wróblewski- zwrócił się do Ministra Infrastruktury Dariusza Klimczaka z wnioskiem o podjęcie działań w celu zapewnienia skutecznego stosowania przepisów o ochronie danych osobowych w związku z używaniem kamer nasobnych przez kontrolerów biletów.
- Obecnie przepisy prawa powszechnie obowiązującego nie zawierają norm regulujących tę kwestię. Tymczasem monitoring za pomocą urządzeń rejestrujących dźwięk lub obraz jest inwazyjną formą przetwarzania danych osobowych i stwarza zagrożenie w zakresie praw i wolności osób fizycznych – mówi Karol Witowski, rzecznik prasowy UODO.
W ocenie Prezesa UODO przepisy prawa przewozowego lub ustawy o publicznym transporcie zbiorowym nie zawierają norm prawnych, które można byłoby uznać za wyczerpującą i zgodną z wymogami RODO podstawę legalizującą przetwarzanie danych osobowych za pomocą urządzeń wykorzystywanych w toku kontroli biletów lub dokumentów przewozu.
- Tymczasem z przepisów RODO wynika wymóg jasno określonej i zgodnej z porządkiem konstytucyjnym podstawy prawnej przetwarzania obejmującej zwłaszcza cel przetwarzania danych osobowych – dodaje.
Jak przekazuje rzecznik prasowy, Ministerstwo Infrastruktury w odpowiedzi na pismo nadesłane przez Prezesa UODO podzieliło stanowisko organu nadzorczego.
Resort przyznał, że zarówno prawo przewozowe jak i ustawa o publicznym transporcie zbiorowym nie dają przewoźnikowi, organizatorowi ani osobom przez nich upoważnionym uprawnień do stosowania kamer nasobnych podczas dokonywania kontroli dokumentów przewozu osób i bagażu.
- Zważywszy na pytania i potrzeby organizatorów zbiorowego transportu publicznego Prezes UODO deklaruje chęć współpracy z Ministerstwem Infrastruktury w tym zakresie – zapewnia Karol Witowski.
Komentarze (0)