Rejestracja i logowanie

[DUŻO ZDJĘĆ] Był taki dzień... – 1 września 1939 r.

Kultura 11-10-2019 Autor: ksz, info: GCKSiR Krośniewice Foto: GCKSiR Krośniewice
0

W 1939 r. było piękne lato. Spokój upalnych wakacyjnych dni burzyły wtedy niepokojące doniesienia prasowe o niemieckich żądaniach wobec Polski dotyczących Gdańska i "korytarza", i o ewentualnej wojnie, gdyż nasz kraj nie zamierzał ich spełnić. W letniej gorączce wiało niepokojem, ale myśli o ewentualnym konflikcie zbrojnym nasi rodacy odsuwali od siebie, mając nadzieję, że wszystko obróci się ku dobru, a trudne sprawy polityczne uda się rozwiązać pokojowo. Nie udało się... 1 września o świcie Niemcy przekroczyli granicę i zaatakowali Polskę, co dało początek II wojnie światowej. Smutne wydarzenia sprzed 80 lat odtworzono w Krośniewicach w dniu 6 października 2019r. Widowisko historyczne pt. "Był taki dzień... – 1 września 1939 r." zrealizowano w ramach projektu "Stąd do przeszłości... – od niepodległości do okupacji".

Spektakl przygotowały cztery krośniewickie podmioty – Liceum Ogólnokształcące, Muzeum im. Jerzego Dunin- Borkowskiego, krośniewickie koło Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów oraz Gminne Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji. W celu realizacji przedsięwzięcia niezbędna była współpraca z grupami rekonstrukcyjnymi – pasjonaci widowisk historycznych wyposażeni w repliki broni oraz mundury z tamtego czasu wzięli udział w wydarzeniu, odtwarzając rolę żołnierzy – Polaków i Niemców. Krośniewiczanie realizowali zadania ludności cywilnej – mieszkańców sprzed 80 lat.

Do współpracy przyłączyła się również, podobnie jak w ubiegłym roku, Parafia Rzymskokatolicka w Krośniewicach, najpierw poprzez działania promujące wydarzenie. Natomiast w niedzielę, przed rozpoczęciem widowiska, cześć uczestników w strojach wzięła w Mszy św. odprawionej przez ks. proboszcza Tomasz Jackowskiego (w dawnym, tzw. rzymskim ornacie). Modlitwa "Ojcze nasz" i rozesłanie zostały wygłoszone w języku łacińskim.
W scenariuszu spektaklu plenerowego znalazły się cztery zasadnicze części. Najpierw zaprezentowano spokój Krośniewic w okresie poprzedzającym wojnę – codzienne życie miasta, które tak jak cała Polska cieszyło się pokojem po okresie niewoli, rozwijało się.

Kolejny punkt programu widowiska nosił tytuł "W przededniu wojny". Ukazano w nim sytuację tuż przed wybuchem światowego konfliktu zbrojnego – pojawili się harcerze i żołnierze WP, na słupach rozklejono obwieszczenia mobilizacyjne, gazeciarze pokrzykiwali o tym, że Hitler żąda i straszy, a w Europie jest coraz bardziej niebezpiecznie.

Następna część widowiska nosiła tytuł "Do Polski przyszła wojna...". Wówczas głos lektora Polskiego Radia obwieścił rodakom, że nastąpił niemiecki atak na nasz kraj, widzowie mogli obejrzeć walkę polskich żołnierzy z Niemcami i triumf najeźdźców.

Ostatnia część inscenizacji to "Wojenne historie", czyli opowieści o losach krośniewiczan. Odbiorcy mogli usłyszeć relację żołnierza Armii "Poznań" wziętego do niewoli, historię chłopki z wioski położonej nieopodal Krośniewic, do której strzelał niemiecki żołnierz z karabinu maszynowego umieszczonego w samolocie, przejmujące wyznanie małego Rysia o wojennych niedoborach żywności i jak sobie z tym radziły dzieci, opowieść o ucieczce rodziny z dziećmi przed działaniami wojennymi, a na koniec Żydówka z Krośniewic, która po opuszczeniu miasteczka trafiła do warszawskiego getta, podzieliła się swoim bólem (wyrazem tych emocji była piosenka "Warszawo ma"). Ostatnim punktem widowiska było wspólne odśpiewanie "Mazurka Dąbrowskiego". Hymn oraz założenie biało- czerwonych opasek przez niektórych mieszkańców było znakiem, że krośniewiczanie nie poddali się, że tutaj – jak w wielu innych polskich miejscowościach – istniał ruch oporu, że sprzeciwiano się terrorowi, że podejmowano próby walki. Informacje historyczne przekazywał odbiorcom lektor, natomiast działania aktorskie, zaprezentowane scenki i obrazy miały na celu unaocznienie wojennych realiów. Widowisko nie było rekonstrukcją historyczną, lecz spektaklem mającym na celu wspólny – aktorów i widzów – powrót do przeszłości, by przypomnieć i przeżyć grozę wojennego czasu. Historię małego Rysia i chłopki Władysławy odtworzono na podstawie autentycznych przeżyć mieszkańców (można by powiedzieć, że tak było naprawdę), historia żołnierza i rodziny to opowieści stworzone w oparciu o źródła historyczne (tak mogło być...).

Widowisku towarzyszyła wystawa pt. "Kutno wojenne 1939-1945" prezentowana w plenerze, przed siedzibą Muzeum im. Jerzego Dunin- Borkowskiego. Na 9 planszach zamieszczono informacje dotyczące obrony Kutna przed Niemcami, rządów sprawowanych przez agresorów, codziennego życia mieszkańców w okupowanym mieście, eksterminacji ludności polskiej i żydowskiej oraz działalności ruchu oporu. Wiadomości zilustrowano archiwalnymi zdjęciami, zamieszczono też fotografie pamiątek z tamtego czasu. Wystawa została udostępniona przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną w Kutnie. Natomiast w sali wystawienniczej muzeum uczestnicy widowiska mogli obejrzeć ekspozycję czasową "Krośniewice i okolice podczas II wojny światowej" przygotowaną przez miejscową placówkę. Na krośniewicką wystawę złożyły się zdjęcia, archiwalia, elementy uzbrojenia, dokumenty, mapy, pamiątki rodzinne tutejszych mieszkańców. Obydwie wystawy można obejrzeć w Muzeum im. Jerzego Dunin- Borkowskiego do końca października br.

Przed 80. laty krośniewiczanie o wybuchu wojny dowiedzieli się z komunikatów radiowych, ale szybko okazało się, że działania prowadzone są tuż obok, bo zbombardowano budynki mieszkalne w Ostrowach, nad miastem pojawiły się samoloty i dokonano bombardowań. Największy atak nastąpił 6 września. Nieopodal, w okolicach Kutna i Łęczycy toczyła się bitwa nad Bzurą. Potem, przez lata okupacji, żyło się w Krośniewicach tak jak w wielu innych polskich miasteczkach pod hitlerowskim nadzorem – wśród mieszkańców były ofiary, byli bohaterowie, byli żołnierze podziemia, byli i zdrajcy, a miejscowa społeczność musiała zmierzyć się z biedą, wywózkami do obozów i na roboty, z wysiedleniami, z brutalnością agresorów. W 80. rocznicę wybuchu II wojny trzeba było przypomnieć o tym opresyjnym świecie. Lekcja historii dla wszystkich...

komentarze (0)
Dodaj komentarz
dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także