Rejestracja i logowanie

Lwy ponownie z tarczą. Niezawodny Grochowski

Sport 05-10-2019 Autor: tz
17

Drugie zwycięstwo w sezonie zapisali na swoim koncie koszykarze KKS Pro Basket Kutno. W sobotnie popołudnie kutnianie okazali się lepsi od Polonii Leszno wygrywając 94-87. Kolejne świetne zawodny rozegrał Grzegorz Grochowski, który zapisał na swoim koncie 29 punktów i 8 zbiórek.

Już początek spotkania zwiastował na wyrównany i trzymający w napięciu mecz. Prowadzenie zmieniało się często, ale żadna z drużyn nie zdołała skutecznie przełamać rywala odskakując na bezpieczny dystans. W połowie odsłony, po celnym osobistym Grochowskiego, tablica w kutnowskiej hali wyświetlała wynik remisowy (16-16). W końcówce inicjatywa przeszła na stronę gospodarzy, który wypracowali sobie minimalną przewagę (24-22). Ostatnie słowo należało jednak do gości, a konkretnie Jakuba Krawczyka, który trzykrotnie nie pomylił się z linii przechylając szalę zwycięstwa w kwarcie na stronę lesznian (25-24).

Obraz gry w drugiej odsłonie nie uległ zmianie. Wynik niemal cały czas utrzymywał się na granicy remisu. Im bliżej było jednak zakończenia połowy, tym coraz więcej błędów przytrafiało się przyjezdnym. Taki stan rzeczy Lwy wykorzystały bez skrupułów i systematycznie budowały swoją przewagę. Spod kosza nie pomylili się Krzywdziński oraz Fiszer. Punkty z półdystansu dołożył również Matyszkiewicz i na 1:21 minuty przed końcem kwarty KKS prowadził różnicą 10 oczek (47-37). Polonia zdołała odrobić zaledwie jeden punkt za sprawą celnego osobistego Pabiana i do szatni schodziła przegrywając 38-47.

Po zmianie stron goście ruszyli do odrabiania strat, a ich skuteczna gra w pierwszych trzech minutach przyniosła wymierny efekt (52-55). Od tego momentu gra ponownie się wyrównała. W decydujących momentach dał jednak o sobie znać Grzegorz Grochowski, który najpierw nie pomylił się z dystansu, a następnie dołożył dwa oczka z linii osobistych, zapewniając Lwom trzypunktową zaliczkę przed ostatnią kwartą (71-68).

Pierwsze akcje czwartej odsłony padły łupem podopiecznych Jarosława Krysiewicza, którzy zaliczyli run 7-0 i ponownie mogli cieszyć się z dziesięciopunktowej zaliczki (78-68). Goście odpowiedzieli jednak dokładnie tym samym i w połowie kwarty przegrywali już zaledwie 75-78. Odpowiedź kutnian była natychmiastowa i pomimo naporu gości drugie zwycięstwo w sezonie powędrowało na konto KKS-u. Ostatecznie po czterdziestu minutach ciekawego spotkania Lwy pokonały Polonię 94-87.

KKS Pro Basket Kutno - Polonia Leszno  94-87 (24-25, 23-13, 24-30, 23-19)

KKS: Fiszer 18, Krajniewski 7, Majewski 15, Krzywdziński 4, Grochowski 29, Matyszkiewicz 12, Nowakowski 2, Małecki 7, Poznański 0;

Polonia: Pabian 10, Chanas 16, Sanny 19, Milczyński 14 (11 zb.), Skibniewski 11, Krawczyk 9, Dylewicz 8, Sirijatowicz 0, Trubacz 0, Pruefer 0.

komentarze (17)
Dodaj komentarz

Groszek zawsze był utalentowany. To pierwsza jedynka vice mistrzów świata juniorów, którzy tych ładnych parę lat temu ulegli tylko USA gdzie grał np. Jimmy Butler. Z tego składu Ponitka zaszedł póki co najwyżej. Sądziłem, że Grochowski to będzie taki kolejny zdolny junior, który nie przełozy jakości gry na czasy seniorskie. I chyba tak było ale jak go oglądałem w sobotę po dwóch latach od ostatniego razu to dochodzę do wniosku, że kto wie czy gość sie nie odrodzi i kto wie czy akurat on nie potrzebował tych kilku róznych sportowo lat by dojrzeć do wyższego poziomu. Fizycznie prawie sie nie zmienił ale w kazdym innym elemencie widać, że to jest inny facet. Wyraznie dojrzał i wyraznie zmienił priorytety na parkiecie. Jeden czy dwa mecze to jeszcze za mało na wiążace oceny ale byłem zaskoczony w sobotę bardzo pozytywnie jego postawą i jestem gotów uwierzyć, że Groszek może ponownie sie odrodzić i rozpocząć ponowny marsz do ekstraklasy i to na innych warunkach i z wiekszą rolą do odegrania. Jak spojrzymy na to szerzej to nasze polskie jedynki sie starzeją począwszy od Koszarka a skończywszy na Łączyńskim. W sobotę Groszek był o klasę lepszy od Skibniewskiego, który jeszcze całkim niedawno ocierał sie o reprezentację. Trzymam kciuki i będę mu kibicował. Panie Grzegorzu - jesli Pan czyta ten portal to powiem krótko : tak trzymać.

I właśnie za to lubie sporty zespołowe. Jak byśmy popatrzyli na nazwiska i indywidualne umiejetności i doswiadczenie graczy to Polonia powinna wczoraj wysoko wygrać. Sam tercet Skibniewski, Dylewicz, Chanas powinien w I lidze absolutnie dominować. Do tego Pabian a więc MVP I ligi sprzed dwóch sezonów i z całkiem nizłym sezonie w ekstraklasie. Tymczasem Polonia przegrywa już drugi mecz. Dlaczego? Moim zdaniem z dwóch głównych powodów : po pierwsze ma słabego, niedoswiadczonego trenera i po drugie te indywidualności - póki co - nie tworzą druzyny. Tymczasem Polfarmex, może nawet dość nieoczekiwanie tworzy fajny kolektyw, widać chemię i co ważne ten kolektyw ma lidera w postaci Grochowskiego, który dobrze tą druzyną zarządza. Co najważniejsze i za co Groszkowi nalezy sie szczególny podziw i szacunek zarządza nim w sposób mądry i stonowany. Nasza jedynka nie dominuje gry pod siebie. Podaje, reguluje tempo a kiedy trzeba gra jeden na jeden zawsze do konca wypatrując gracza na lepszej pozycji. Rzuca duzo pkt ale nie widać z przebiegu gry aby te punkty zdobywał na siłę forsując grę na indywidualny eval. Oczywiście nawet najlepsza jedynka nie ugra meczu sama i Groszek ma do kogo podawać a CAŁY zespół gra z duzą pewnościa siebie i spokojem. Wyraznie trenerzy potrafili wydobyć z poszczególnych graczy ich główne zalety i tak ustawili taktyke, że na boisku gracze czują sie swobodnie i na swoim miejscu. Dobrze sie to oglada. Oczywiście są w tej lidze zespoły o duzo wiekszym potencjale personalnym. Liga jest silna i będzie wyrównana. W ostatniej kolejce wiekszość meczów konczyła sie wynikami na styku. Jedno, dwa oczka przewagi. Nie widać odstających słabeuszy jak swego czasu KK W-wa czy Noteć Inowrocław. To zapewni nam kibicom mnóstwo emocji ale pewnie i poszarpie trochę nerwów. Jak na klub w trakcie odbudowy i ciągłych kłopotów udało sie zbudować druzyne, która sie dobrze oglada i którą łatwo polubic za waleczność i nieustepliwość. Brawa, brawa, brawa. Bez wzgledu na ostateczne rozstrzygnięcia jest nadzieja, że ten zespół da nam wiele radosci w tym sezonie. A przed nami super trudny wyjazd do Wałbrzycha. Tam czeka nas i trudny przeciwnik i generalnie trudna hala. Cięzko sie tam gra kazdemu wiec trzymajmy kciuki.

Trener Mazur puki co pracował z młodzieżą. Gra seniorska to zupełnie inny sport. Poza tym masz rację , scalić Chanasa z Dylem i jeszcze Skiba , który nie jest łatwym człowiekiem, a na dodatek Pabian to nie jest łatwe zadanie. Ci ludzie co mieli już udowodnić w koszykówce to już udowodnili , a w Polfarmexie jest paru graczy którzy nie chcą się zatrzymać na I lidze .

Mamy zespół proszę państwa! Wszyscy walczą. Widać, że sie wspieraja na parkiecie i na ławce. Groszek świetnie to prowadzi. Dyktuje rytm gry, wprowadza spokoj, bierze odpowiedzialnośc na siebie albo asystuje. Najlepsza jedynka w lidze bez dwoch zdan. Widać ze dojrzał. Kawał gracza! Jeszcze jedno bardzo mi sie dzis podobalo. Tydzien temu w Pruszkowie Krajniewski trafił 5 trójek na super procencie. Dziś mu nie wpadało i nie mógł sie wstrzelić ale ani ze strony druzyny ani ze strony trenerów nie zauważyłem żadnych negatywnych gestów wobec niego. Groszek go nawet poklepal uspokajająco jak sie Krzychu troche wkurzył kolejnym pudłem. To bardzo wiele mówi o tym jak sie chlopaki szanuja i że maja zaufanie i u trenerów i zaufanie do siebie. Zakładałem przed meczem że podrazniona laniem u siebie Polonia będzie chciała odrobić pierwszą wpadkę i położy na parkiecie wszystko co ma a trzeba powiedzieć, że ma tam kto grać. Co więcej Leszno zagrało dzisiaj dobre zawody ale nasi byli jeszcze lepsi. Bardziej nieustepliwi, grający swoje i walczący o kazda piłkę. Zobaczcie statystyki. Mieliśmy 9 przechwytów a to jeden z tych elementów gry, który mówi, że zespół jest skoncentrowany i że zespół walczy. Duzy szacunek za dzisiejszy mecz dla całej druzyny i całego sztabu szkoleniowego. Dawno nie patrzyłem na postawę druzyny i jej widoczny monolit z taka przyjemnościa jak dziś a chodze na mecze od II ligi. Duuuże gratulacje. Tak trzymać Panowie.

Od lat chodzę na mecze tej drużyny ale nie pamiętam żebyśmy mieli tak grającego rozgrywajacego(nie chodzi nawet o punkty ) Grochowski wprowadza wielki spokój w grze, to jest inny Grzesiek niż kiedyś ,zobaczycie on jeszcze zrobi karierę to nie jest jego ostatnie słowo ,fajnie że do nas wrócił a reszta drużyny naprawdę fajnie się prezentuje , są waleczni i chyba coś z tego będzie ,brawa dla tych co zostali z zeszłego sezonu Majewski,Fiszer,Matyszkiewicz są na dobre i złe reszta a nowi są naprawdę niezli ! 

Dobrze mówisz. Groszek wymiata. Ale dziś wszyscy zagrali bardzo dobrze lub dobrza a chyba nikt zle. Jasne ze Groszek Majori Kuba sie wyroznili ale kazdy dolozyl cegielke i kazdy walczyl i co s do wyniku wniosl. Malo strat mielismy.

Jestem pod wrażeniem Nowakowskiego w obronie. Nawet na sekundę nie odpuścił. Brawo Karol

GRATULACJE SUPER GROSZEK GRALI WSZYSCY CO MAJĄ KONTRAKTY A TAK NA MARGINESIE CZY TO JEST PRAWDA ZE Z ROZGRYWEK W 3 LIDZE I U20 ZOSTALI WYKLUCZENI ZAWODNICY MŁODZIEZOWI KTÓRZY ZREZYGNOWALI Z PRZYGOTOWAŃ DO 1LM, BYŁBY TO EWEMENT NA SKALĘ EUROPEJSKĄ Z TEGO CO SIĘ MÓWI KLUB KUPI 2 ZAWODNIKÓW W TYM ROZGRYWAJĄCEGO WIĘC PO CO TAKIE RESTRYKCJE DLA CHŁOPAKÓW SZCZEGÓLNIE ŻE ŻADEN NIE MIAŁ KONTRAKTU I GRALI WSZYSCY ZA FRIKO ZRESZTĄ TRENER GRA 9 ZAWODNIKAMI TYLKO KONTRAKTOWYMI A BEZ MINUT NIE MA ROZWOJU KOSZYKARZA

już samo bycie w I lidze jest zaszczytem, możliwośc trenowania z lepszymi , doświadczonymi graczami, młody musi się nauczyć pokory, bardzo , bardzo mocno trenować , sluchać i cierpliwie czekać na swoją szansę. Nikt nikomu nie da w sporcie nic za darmo. Jak młodzi nie podejmują walki na początku to co będzie dalej, rzuci się po piłkę w 40 min meczu , czy oleje bo sie" nie opłaca". Ma pokazać , że daje od siebie i wycharować sobie KONTRAKT i miejsce na boisku. Wiercioch jedyny z tej trójki pokazał jaja, trenuje i uczy się przy Groszku i za jakiś czas będzie przydatny. On zaistnieje , a jego koledzy porzucają sobie na Orliku, tam nie ma obrońcy , nie trzeba się pocić , nie ma presji. Potem w życiu tez dostaną wszystko za darmo- prace , mieszkanie, i jak będą w sytuacji stresowej to tez najlepiej odejść, uciec, schować się pod spudnicę mamy itd. Moim zdaniem powinni spuścić głowę , wrucić, przeprosić, charować i pokornie czekać, sezon jest długi. Im szybciej to zrozumieją, tym może, powtarzam może do czegoś dojdą i nie mam na myśli tylko Basketu

Nie wiem czy ci młodzi o których mówisz zostali wykluczeni z nizszej ligi czy nie ale gdyby tak było to jaki to ewenement? Ewenementem by było chyba to ze sobie młody grajek decyduje czy bedzie gral w klubie gdzie bedzie chcial bo tam mu za ciezko a tam mu pasuje. No, bez jaj, facet. Ja gralem w kosza wiele lat temu w Kasprowiczu. Nie mialem jakis tam sukcesow bo byli lepsi ale jak bym Truscinskiemu powiedzial ze tu mi treningi nie pasuja i chce sobie pograc w innym zespole co gra nizej i jest mniejszy rezim to by mnie Trucha smiechem zabil. Co to ma być? Bronisz zlej sprawy kolego.

Dziś nie grał jedynie Wiercioch. A nie grał bo nie był do końca zdrowy i nie uczestniczył w porannym treningu. Gdyby nie to grali by pewnie wszyscy łącznie z nim bo Groszek musi przecież czasem odpocząć. Dziś na jedynce zastępował go Fiszer i dał radę ale to nominalna dwójka i Maciek będzie grał coraz więcej. Musi być tylko cierpliwy bo talent ma. Podobnie było z Januarym. Grał coraz więcej a teraz jest pierwszą jedynką w Zniczu. Mecz fajny i duże gratki dla druzyny. Osobiście stawiałem na Polonie i miło mi było sie pomylić emoji

Młodzi dostali szansę i musieli się przebić do rotacji , czyli wywalczyć sobie minuty, a nie podjęli walki , zrezygnowali, szybciej niż się zaczęło więc jakby podjęli na parkiecie podczas meczu grając przeciwko np Dylowi?

Gratulacje za walkę.Miło to się oglądało

Gratualcje Panowie - walka walka i walka- jest super. Ktos wie za co Major dostał dacha?

Za dyskusje z sędzią. Trochę to dziwne bo jest kapitanem i zazwyczaj sędziowie pozwalaja kapitanom mieć jakies drobne wątpliwości ale być może Bartek powiedział słowo za duzo albo słowo było brzydkie.

Powiedział 'Motyla noga" ?

Major dostał faul niesportowy i potem od razu dacha za dyskusje co skutkowało opuszczeniem hali. Całe szczęście w kolejnym meczu bedzie mógł zagrać

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także