Reklama

Reklama

Kochanie, chcę spróbować czegoś nowego

Opublikowano: śr, 25 maj 2022 08:27
Autor:

Kochanie, chcę spróbować czegoś nowego - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Lifestyle Takie słowa padają chyba w każdym związku. Czasem mogą dotyczyć nowej potrawy albo zapisania się na zajęcia z fitnessu. A czasem eksperymentów w sypialni. I chociaż te słowa są częste, to jeszcze częstsze jest pragnienie ich wypowiedzenia, na które nigdy się nie zdobywamy. Blokuje nas wiele rzeczy, jak obawa przed reakcją, ośmieszeniem się, wpadnięciem w pułapki komunikacyjne. Niepotrzebnie.

Reklama

Nie bójmy się nowości

Bardzo często blokadę przed chęcią przetestowania czegoś nowego, pikantnego, powoduje reakcje drugiej strony i przekonanie, że ciała dwojga bliskich sobie osób powinny im wystarczyć. Tymczasem we wprowadzeniu jakiejś zabawki nie ma niczego nienormalnego. Wręcz przeciwnie – chęć poszukiwania urozmaicenia jest wpisana w nasze geny. Ciągle eksplorujemy różne aspekty życia, zgłębiamy je, odkrywamy rzeczy fascynujące. Oczywiście czasem te poszukiwania prowadzą tylko do stwierdzenia, że jednak nie jest to dla nas i nie znajdujemy w tym niczego pociągającego. Jednak najpierw trzeba spróbować... Wiele portali i blogów poświęconych tematyce seksualności, jak strefanamietnosci.pl, podkreśla to i zachęca, by nauczyć się ze sobą rozmawiać o kwestiach intymnych. Bo właśnie ta rozmowa jest jednocześnie najważniejszą i najtrudniejsza kwestią. Niektóre osoby tak się jej obawiają, że postanawiają z zakupu pikantnego gadżetu uczynić niespodziankę, chcąc ją wprowadzić do zabawy bez uprzednio przygotowania gruntu i poznania opinii i potrzeb drugiej strony. Cóż, doświadczenie uczy, że te niespodzianki bardzo często kończą się nie tak, jak oczekiwano. Zamiast entuzjazmu – oburzenie i niechęć. Zamiast przyjemności – odtrącenie i gniew. Jak więc przygotować się do rozmawiania o tym, co chcemy wypróbować?



Po co to robić i jak rozmawiać?

Na początku odpowiedzmy na pytanie, dlaczego tak naprawdę warto sięgać po zabawki dla dorosłych. Otóż potrafią one dostarczyć doznań, jakich osoba partnerująca, choćby bardzo chciała – nie może. My mamy do dyspozycji jedynie naszą anatomię, która oczywiście potrafi sprawić wiele cudnych i przyjemnych rzeczy. W niektórych aspektach nie może jednak dorównać gadżetom, które przecież stworzono po to, by tę anatomię przewyższały. Niektóre z nich są wyposażone w najnowsze rozwiązania technologiczne, w tym w łączność przez aplikację czy sterowanie głosowe albo używają tak realistycznych materiałów, że ciężko je odróżnić od żywego ciała. Inne z kolei mogą wyglądać proso (https://www.erotino.pl/1325-egg-shiny-single-masturbator-jednorazowy.html) ale pracowały nad nimi sztaby technologów, którym przyświecała jedna myśl – maksymalna przyjemność użytkowników i użytkowniczek.

Te argumenty mogą być użyte, jeśli na propozycję padnie odpowiedź – pytanie „A dlaczego mamy to robić?”. Bo przecież sugestię wprowadzenia nowości często łatwo uznać za posądzenie, że partner/ka nas nie satysfakcjonuje, że czegoś jej brakuje i czy że nie jest „dobry/a w łóżku”. Tymczasem zabawki nie są kupowane – a przynajmniej w omawianym przypadku – po to, by kogoś zastąpić, ale po to, by z kimś móc dzielić się większą i mocniejszą przyjemnością. I w dodatku wcale nie muszą to być naprawdę jakieś wyjątkowo anatomiczne czy wibrujące gadżety. Z powodzeniem na pierwszy raz wystarczy odwiedzić sekcję butiku dla dorosłych z żelami jadalnymi, farbami do ciała, lubrykantami (https://www.erotino.pl/71-drogeria). To też może być nowość, ale bardzo dobrze otwierająca i przygotowująca grunt pod „konkretniejsze” zakupy.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy