reklama

Zniszczone przystanki i polityka w tle. Gminy nie stać na te inwestycje?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zniszczone przystanki i polityka w tle. Gminy nie stać na te inwestycje? - Zdjęcie główne
Autor: Gmina Żychlin, nadesłane przez Czytelnika | Opis: Zniszczone przystanki i polityka w tle. Gminy nie stać na te inwestycje?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŻychlinWielkie ambicje nie zawsze idą w parze z równie pokaźnymi możliwościami finansowymi. Doskonale widać to w Żychlinie, gdzie mieszkańcy, którym wtóruje opozycja, domagają się zmian, na które urząd odpowiada: "Nie mamy na to pieniędzy". Tak jest chociażby w przypadku wiat przystankowych, których ewentualna wymiana — zdaniem burmistrza — gryzie się z trwającymi i planowanymi inwestycjami. W tle przewijają polityczne animozje między obecnym a niedoszłym włodarzem gminy.
reklama

Mieszkańcy się skarżą, radni reagują

Do Urzędu Gminy w Żychlinie wpłynęła kolejna interpelacja dotycząca bieżących inwestycji, o które — jak twierdzą wnioskodawcy — zabiegają sami mieszkańcy.

Tym razem chodzi o zły stan techniczny wiat autobusowych na terenie gminy. Radni Marek Kaczmarek i Przemysław Zweigert podkreślają, że szczególnie zniszczona jest wiata zlokalizowana w centrum miasta, w rejonie kościoła, która "ze względu na uszkodzenia konstrukcji oraz szyb może stwarzać realne zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników, w tym dzieci, osób starszych oraz osób z niepełnosprawnościami".

- Wiaty autobusowe pełnią ważną funkcję w organizacji transportu publicznego — zapewniają schronienie przed warunkami atmosferycznymi, wpływają na komfort podróży oraz estetykę przestrzeni publicznej. Ich zły stan techniczny nie tylko pogarsza jakość korzystania z komunikacji, ale również negatywnie wpływa na wizerunek Gminy Żychlin — twierdzą autorzy interpelacji.

reklama

W związku z powyższym radni uważają, że zasadne jest przeprowadzenie kompleksowego przeglądu wszystkich istniejących wiat autobusowych, wykonanie niezbędnych prac remontowych, a także zakup i montaż nowych wiat w miejscach, gdzie obecnie ich brakuje lub ich stan uniemożliwia dalsze użytkowanie.

- Wnioskowane działania wpisują się również w zadania własne gminy w zakresie lokalnego transportu zbiorowego oraz utrzymania gminnych obiektów użyteczności publicznej — argumentują rajcy.

"Budżet to nie worek bez dna"

O komentarz, jeszcze przed oficjalną odpowiedzią na interpelację, poprosiliśmy burmistrza.

- Do tego typu inwestycji przygotowujemy się z wyprzedzeniem. Już wybraliśmy wzór wiat, otrzymaliśmy na początku roku od firmy informacje, jaki jest cennik i jakie są ewentualne rabaty przy większym zakupie — informuje Grzegorz Ambroziak — Problem polega jednak na tym, że tych wiat jest minimum 10, a łączny koszt ich zakupu i montażu oscyluje w granicach 150 tys. zł. Prawda jest taka, że w tej chwili nie mamy na to pieniędzy — przyznaje włodarz.

reklama

Burmistrz zaznacza, że budżet gminy "to nie jest worek bez dna", dlatego konieczna jest priorytetyzacja wydatków.

- Mamy podpisane umowy i realizujemy bardzo duże plany inwestycyjne, na które będzie trzeba dołożyć pieniądze. Musimy dorzucić 1,4 mln zł do gospodarki odpadami z własnych środków, czyli tych, które moglibyśmy wydać np. na przystanki, boisko czy skatepark. Jesteśmy przed przetargiem na bardzo dużą inwestycję drogową. Jeszcze nie wiemy, jaki będzie kosztorys mostku, o który zabiegają mieszkańcy. Szykujemy się też do modernizacji Stacji Uzdatniania Wody, a to jest wydatek w granicach 100-120 tys. zł. Do tego dochodzi remont świetlicy wiejskiej, do którego trzeba dorzucić następne 100 tys. zł — wylicza Grzegorz Ambroziak.

reklama

Burmistrz wyjaśnia, że w przypadku wspomnianego mostku udało się znaleźć projektanta za "przyzwoite pieniądze" — niecałe 60 tys. zł — i tyle też radni zabezpieczyli w budżecie.

- Chcemy mieć na jesieni pozwolenie na budowę i jeżeli zima będzie lekka, to rozpocząć pracę — mówi gospodarz gminy.

Wnioski, inwestycje i polityka

Przy okazji włodarz nie szczędzi słów krytyki pod adresem radnych Kaźmierczaka i Zweigerta, którzy — jak twierdzi — na etapie projektowania i dyskusji nad budżetem nie mieli żadnych uwag. Przypomnijmy, że pierwszy z radnych w ostatnich wyborach samorządowych był głównym kontrkandydatem Grzegorza Ambroziaka w walce o fotel burmistrza Żychlina. Obecnie jest też niezwykle aktywny w składaniu wszelkiej maści interpelacji.

reklama

- Podczas prac nad budżetem Panowie nie złożyli żadnych wniosków, a jeden z Panów, będący w komisji budżetowej, podpisał pismo do przewodniczacej, że komisja też nie wnosi uwag do projektu. Na etapie projektowania i dyskusji nad budżetem nie zająknęli się o żadnym projekcie — twierdzi burmistrz — Przed mieszkańcami odgrywają rolę trybunów ludowych i chcieliby zrobić wszystko, a tak naprawdę negują pewne środki finansowe, które mogłyby na to pozwolić. To czysty populizm — kwituje Grzegorz Ambroziak.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo