O konieczności wprowadzenia natychmiastowych porządków poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak podczas wystąpienia na antenie TVP Info. Szef resortu zwrócił uwagę na gwałtowny przyrost liczby urządzeń transportu osobistego (UTO) oraz e-hulajnóg, czemu towarzyszy niepokojący wzrost zdarzeń wypadkowych.
– To jest prawdziwy problem. Pojawiają się te urządzenia bardzo masowo i bardzo masowo pojawiają się osoby, które w sposób nieodpowiedzialny korzystają z tych urządzeń – podkreślił minister infrastruktury.
Zakaz sprzedaży i blokada importu
Głównym celem przygotowywanych regulacji jest wyeliminowanie z rynku pojazdów hybrydowych pod względem konstrukcyjnym, które z zewnątrz wyglądają niepozornie, lecz swoimi osiągami technicznymi dorównują motorowerom bądź motocyklom.
– Pojawiają się na ulicach różne „potwory elektryczne”, niby rower, niby hulajnoga, czy motocykl – to trzeba uporządkować – zaznaczył Dariusz Klimczak. – Nie zostanie wprowadzony do sprzedaży żaden „potwór elektryczny”.
Nowe mechanizmy prawne powstrzymają napływ niebezpiecznego sprzętu spoza granic kraju. Odpowiednie restrykcje zostaną zapisane bezpośrednio w przepisach homologacyjnych, uniemożliwiając import i dystrybucję urządzeń niespełniających rygorystycznych norm.
Zmiany w ustawach i kluczowa rola TDT
Resort infrastruktury prowadzi obecnie zaawansowane prace legislacyjne obejmujące modyfikację dwóch kluczowych aktów prawnych: ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia, a także ustawy o kierujących pojazdami. Równolegle tworzone są nowe zapisy rozporządzenia regulującego warunki techniczne pojazdów. Wdrożenie całego pakietu zmian planowane jest na wiosnę 2027 roku.
W nowym systemie strategiczną pozycję zajmie Transportowy Dozór Techniczny. Ta wyspecjalizowana instytucja otrzyma uprawnienia decyzyjne w sprawach bezpośredniego dopuszczania poszczególnych typów urządzeń transportu osobistego do powszechnego użytkowania na terenie Polski.
Policja z hamowniami, straż miejska z nowymi uprawnieniami
Rządowy plan zakłada nie tylko zmiany w salonach sprzedaży, ale przede wszystkim bezwzględną weryfikację sprzętu bezpośrednio na drogach. W tym celu:
- Funkcjonariusze policji zostaną wyposażeni w specjalistyczne mobilne hamownie, które umożliwią natychmiastowe zbadanie faktycznych parametrów technicznych i mocy kontrolowanego pojazdu.
- Strażnicy miejscy zyskają rozszerzony pakiet uprawnień, pozwalający im na swobodne przeprowadzanie kontroli wobec osób poruszających się na elektrycznych hulajnogach oraz pozostałych urządzeniach UTO.
Kolejny krok po kaskach i limitach wieku
Zapowiadana reforma stanowi kontynuację wprowadzanych sukcesywnie obostrzeń mających na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach. Warto przypomnieć, że od 3 marca 2026 roku obowiązuje próg wiekowy – samodzielna jazda e-hulajnogą lub UTO po drogach publicznych dozwolona jest wyłącznie dla osób od 13. roku życia. Z kolei od 3 czerwca wprowadzono bezwzględny nakaz poruszania się w kasku ochronnym dla dzieci i młodzieży do ukończenia 16. roku życia podczas jazdy rowerem, hulajnogą elektryczną oraz urządzeniami UTO.
Tragiczne lekcje z Kutna. Czy zakazy działają?
Potrzebę zaostrzenia przepisów doskonale rozumieją mieszkańcy Kutna. W naszym mieście problem niekontrolowanego ruchu i brawury na jednośladach wybrzmiał ze zdwojoną siłą pod koniec maja, gdy doszło do dwóch śmiertelnych wypadków w odstępie zaledwie kilkudziesięciu godzin.
Przypomnijmy: 25 maja na Zielonej Osi Miasta doszło do czołowego zderzenia 62-letniego rowerzysty z dwiema nastolatkami jadącymi jedną e-hulajnogą. Mężczyzna doznał ciężkich obrażeń i mimo transportu śmigłowcem LPR zmarł w szpitalu. Zaledwie dwa dni później, 27 maja, na ścieżce pieszo-rowerowej zderzyło się dwóch użytkowników hulajnóg elektrycznych. Podczas manewru wyprzedzania przez 15-latka, 51-letni mężczyzna skręcił w lewo, upadł i uderzył głową w metalowy słup – jego życia również nie udało się uratować (kask miał wówczas na sobie jedynie nastolatek).
W odpowiedzi na te tragedie prezydent Kutna Mariusz Sikora wprowadził zakaz poruszania się e-hulajnogami w Parku nad Ochnią oraz na odcinku Zielonej Osi od ul. Sienkiewicza do ul. Troczewskiego. Dotychczasowe statystyki pokazują, że miejski zakaz i policyjne kontrole przyniosły wyraźne uspokojenie sytuacji w rejonie rekreacyjnym.
Rządowe plany idą jednak o krok dalej – mają wyeliminować z ulic najgroźniejszy sprzęt w skali całego kraju, dołączając do wprowadzonych już obostrzeń, takich jak minimalny wiek 13 lat do jazdy po drogach publicznych czy obowiązek jazdy w kasku dla osób do 16. roku życia.
Komentarze (0)