Kutno od lat pozostaje jednym z najważniejszych punktów logistycznych w centralnej Polsce. Przez miasto i okolice przebiegają kluczowe szlaki transportowe łączące północ kraju z południem oraz wschód z zachodem. To sprawia, że lokalne firmy transportowe bardzo uważnie obserwują problemy związane z odcinkowymi pomiarami prędkości.
Afera wokół systemu na A6 pod Szczecinem wywołała szczególne zainteresowanie wśród przewoźników obsługujących transport dalekobieżny. Wielu kierowców z regionu regularnie wykonuje kursy do portów, terminali przeładunkowych i magazynów w zachodniej Polsce.
Generalny Inspektorat Transportu Drogowego przyznał, że odcinkowy pomiar prędkości między węzłami Rzęśnica i Szczecin Dąbie działał nieprawidłowo. System miał zawyżać wyniki pomiarów, a część kierowców otrzymywała wezwania mimo tego, że ciężarówki posiadały fabryczne ograniczniki uniemożliwiające osiągnięcie wskazywanej prędkości.
Firmy transportowe z regionu obawiają się podobnych problemów
Przewoźnicy z województwa łódzkiego podkreślają, że dla branży TSL nawet pojedyncze błędne wezwanie oznacza dodatkowe koszty i konieczność analizowania danych z tachografów. W przypadku większych flot sprawdzanie kursów i dokumentacji potrafi angażować całe działy administracyjne.
Największe obawy budzi możliwość występowania podobnych problemów także w innych lokalizacjach objętych automatycznym nadzorem ruchu. Odcinkowe pomiary prędkości pojawiają się dziś na coraz większej liczbie dróg ekspresowych i autostrad, również na trasach intensywnie wykorzystywanych przez firmy z centralnej Polski.
Przedstawiciele branży zwracają uwagę, że kierowcy zawodowi coraz częściej dokumentują przejazdy i porównują wyniki z systemów kontrolnych z zapisami tachografów. W przypadku A6 to właśnie takie rozbieżności doprowadziły do wykrycia problemu.
Odcinkowy pomiar prędkości podważył zaufanie kierowców
Firmy transportowe wskazują, że automatyczne systemy kontroli ruchu powinny działać w sposób całkowicie bezbłędny. Branża nie kwestionuje potrzeby poprawy bezpieczeństwa drogowego, ale podkreśla, że każda pomyłka osłabia wiarygodność całego systemu.
Szczególnie istotne jest to dla przewoźników realizujących przewozy międzynarodowe i krajowe na dużą skalę. Kierowcy poruszający się po Polsce każdego dnia przejeżdżają przez dziesiątki punktów objętych monitoringiem prędkości.
W regionie kutnowskim transport i logistyka należą do najważniejszych sektorów gospodarki. W pobliżu funkcjonują centra magazynowe, terminale i firmy spedycyjne obsługujące przewozy na terenie całego kraju. Dlatego informacje o błędnych pomiarach wywołały duże zainteresowanie również wśród lokalnych przedsiębiorców.
GITD zapowiada anulowanie błędnych wezwań
GITD zapewnia, że problem na A6 został już usunięty, a wezwania wygenerowane podczas wadliwego działania systemu mają zostać anulowane. Przewoźnicy oczekują jednak dodatkowych kontroli i sprawdzenia, czy podobne nieprawidłowości nie pojawiały się także na innych trasach.
Branża transportowa podkreśla, że wraz z rozbudową sieci odcinkowych pomiarów prędkości konieczne są regularne kontrole techniczne i dokładna kalibracja urządzeń. Bez tego kierowcy i firmy transportowe mogą coraz częściej podważać poprawność pomiarów.
Komentarze (0)