reklama

Masz takie monety? Kolekcjonerzy płacą za nie fortunę!

Opublikowano:
Autor:

Masz takie monety? Kolekcjonerzy płacą za nie fortunę! - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Łódzkie i centralna polskaWielu z nas trzyma w domowych szufladach, piwnicach czy na strychach pamiątki z czasów PRL-u. Stare pudełka i kasetki często kryją bilon, który po denominacji wydawał się bezwartościowy. Okazuje się jednak, że niektóre monety z tamtego okresu osiągają dzisiaj na aukcjach numizmatycznych zawrotne ceny. Zamiast leżeć i zbierać kurz, stare drobniaki mogą być wartę prawdziwą fortune. Podpowiadamy, na które roczniki i nominały warto zwrócić szczególną uwagę podczas porządków.
reklama

O wartości monet decyduje najczęściej rzadkość i stan zachowania monet. Najdroższe polskie monety PRL to te, które pochodzą z rzadkich roczników i jednocześnie zachowały się w stanie nienaruszonym od momentu wybicia. Takie egzemplarze mogą osiągać bardzo wysokie ceny. Najdroższe są monety w gradingu, które zdobyły noty MS67 lub MS66 (odpowiednik “mocnego” stanu I).

Najbardziej pożądane monety z Polski Ludowej to:

Królowa obiegówek: 10 groszy z 1973 roku bez znaku mennicy


fot. Dom aukcyjny Numimarket

Wśród kolekcjonerów prawdziwym „świętym graalem” monet obiegowych okresu Polski Ludowej jest niepozorna dziesięciogroszówka z 1973 roku. Na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły bilon, jednak kryje w sobie unikalny błąd. Chodzi o egzemplarze, na których pod prawą łapą orła brakuje znaku mennicy (literek MW). Ta drobna pomyłka w procesie bicia sprawiła, że moneta stała się najrzadszą moneta obiegową z PRL-u, a poszukiwacze skarbów są w stanie zapłacić za nią ogromne kwoty. W styczniu 2025 roku przedstawiony na powyższym zdjęciu egzemplarz osiągnął cenę 25 800 złotych.

reklama

Legendarny „Rybak”: 5 złotych z 1958 roku


fot. Dom aukcyjny Numimarket

Kolejną ikoniczną pozycją polskiej numizmatyki jest aluminiowa pięciozłotówka z 1958 roku, przedstawiająca postać rybaka ciągnącego sieci. Choć moneta ta cieszy się ogromną popularnością, o jej najwyższej wartości decydują subtelne detale w dacie. Najbardziej pożądany przez zbieraczy jest wariant z szeroką cyfrą 8 w dacie. tzw. "bałwankiem". Doskonale zachowany egzemplarz tego typu zyskał ogromne uznanie na rynku numizmatycznym i podczas aukcji zorganizowanej przez Dom Aukcyjny Numimarket został sprzedany za ponad 7,8 tys. złotych.

reklama

1 złoty z 1957 roku – nakład duży, ale stan kluczowy


fot. Dom aukcyjny Numimarket

Złotówka z 1957 roku to doskonały przykład na to, jak stan zachowania wpływa na cenę numizmatu. Moneta ta została wybita w ogromnym nakładzie aż 58 milionów egzemplarzy. Większość z nich trafiła do codziennego obiegu, przez co do dziś zachowały się głównie monety mocno zużyte i powycierane. Jeżeli jednak w Twoich zbiorach znajduje się sztuka w stanie menniczym – nieużywana, ze lśniącym blaskiem i bez śladów noszenia w kieszeni – masz powód do radości. Najlepiej zachowane jednozłotówki z tego rocznika osiągają na rynku wyceny na poziomie od 5 do 6 tysięcy złotych.

reklama

Słynne „Jagody”, czyli 2 złote z 1959 roku


fot. Dom aukcyjny Numimarket

Kolekcjonerzy darzą dużym sentymentem aluminiową dwuzłotówkę wybitą po raz pierwszy na koniec lat 50. Powszechnie nazywa się ją „jagodami”, choć w pierwotnym zamysłu projektanta roślinne motywy miały przedstawiać jabłka. Wśród wszystkich roczników tej monety najbardziej poszukiwany jest rok 1959. Wyjątkowo dobrze zachowane egzemplarze docenione wysokie notą gradingową osiągają wyceny przekraczające 3 tysiące złotych.

Złotówki z niskim nakładem: Roczniki 1967 i 1968


fot. Dom aukcyjny Numimarket

reklama

Warto przejrzeć również monety jednozłotowe z końca lat 60. Roczniki 1967 oraz 1968 miały wyjątkowo niski nakład w porównaniu do innych lat (odpowiednio nieco ponad 1 mln oraz ok. 1,17 mln sztuk). Dzięki ograniczonej liczbie wyemitowanych sztuk, dzisiaj za idealnie zachowane jednozłotówki z tych dwóch roczników można otrzymać na aukcjach od 2 do 3 tysięcy złotych.

O czym pamiętać przed sprzedażą?

Zanim zdecydujesz się na wystawienie znalezionych monet, pamiętaj o kluczowej zasadzie: nigdy ich nie czyść na własną rękę! Niewłaściwa pielęgnacja i szorowanie domowymi sposobami mogą bezpowrotnie uszkodzić powierzchnię monety i obniżyć jej wartość o kilkadziesiąt procent. O cenie rynkowej decyduje przede wszystkim oryginalny stan zachowania oraz brak śladów obiegu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo