Pożegnanie Mai Gadowskiej
Informację o śmierci dziewczynki przekazała Fundacja Cancer Fighters.
- Odeszła od nas wspaniała Maja Gadowska, dziękujemy Ci za uśmiech, którym poruszyłaś tysiące serc. Za siłę, którą dawałaś innym, i dobro, które po sobie zostawiłaś. Będzie nam Ciebie ogromnie brakować. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach - czytamy w oficjalnym komunikacie organizacji.
Maja, znana w sieci jako MAJKO, nagrała utwór pt. Wszystkie marzenia w duecie z Łatwogangiem. Słowa Jak będę już duża, to zrobię tatuaż są dziś, po jej śmierci, masowo cytowane przez poruszone społeczeństwo.
Wyczerpująca walka z chorobą
Wszystko zaczęło się w listopadzie 2023 roku. Początkowy ból ręki rodzice utożsamiali z uderzeniem lub przeciążeniem. Gdy ból nie mijał, kolejne konsultacje lekarskie przyniosły diagnozę, która brzmiała jak zły sen: osteosarcoma (nowotwór kości).
Od stycznia Maja przebywała w szpitalu, rozpoczynając wyczerpującą chemioterapię. Badania wykazały, że nowotwór dał przerzuty do płuc i łopatki. Dziewczynka przeszła kilka operacji - lekarze wstawili endoprotezę lewej ręki, a Maja przeszła dwukrotnie torakotomię prawego i lewego płuca. Mimo zmiany leczenia, gdy dotychczasowe nie przynosiło rezultatów, Maja do końca pozostała osobą pełną wrażliwości i marzeń.
Przed chorobą uwielbiała rysować i tworzyć kolorowe ozdoby z koralików. W trudnych chwilach wspierali ją rodzice oraz rodzeństwo.
Muzyka i stream charytatywny, które poruszyły Polskę
To właśnie szeroko zakrojona akcja i związany z nią przekaz nakłoniły tysiące osób do niesienia pomocy. Flagowym i szeroko śpiewanym utworem stał się diss na raka stworzony przez Maję i Bedoesa 2115.
Kluczowym momentem dla dynamiki ruchu było włączenie się Łatwoganga, który uruchomił charytatywny stream, przyciągając uwagę tysięcy widzów. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 29 820 zł na wsparcie rodziny Mai w trwającej ponad rok walce, ale również 251 milionów na pomoc dla innych dzieci!
Apel o pomoc dla pozostałych podopiecznych
Choć ta konkretna inicjatywa pomocowa dobiegła końca, fundacja przypomina, że walka z nowotworami na oddziałach dziecięcych trwa nieprzerwanie. W procesie codziennego wsparcia ogromną rolę odgrywa zespół fundacji, w tym ciocia Ola, dbając o kondycję psychiczną podopiecznych.
Odejście Mai to impuls do tego, aby nie zapominać o innych pacjentach. Pomoc chorym dzieciom wymaga stałego zaangażowania finansowego i organizacyjnego, w które mogą włączać się wszyscy, w tym także kutnianie, wspierając statutową działalność Cancer Fighters.
Komentarze (0)