,,Na chodniku niepotrzebne te nawozy!''
Mieszkańców Kutna przywitała piękna wiosna! Ptaki śpiewają, a na miejskich skwerach i trawnikach zamiast kwiatów kwitną... psie odchody? Na lokalnych forach i grupach wrze. Mieszkańcy nie przebierają w słowach, komentując zachowanie nieodpowiedzialnych właścicieli czworonogów.
- To już się w głowie nie mieści! Brudasy, może trzeba zrobić podatek od psa w wysokości 500 złotych na miesiąc, to nauczą się porządku? - denerwuje się jeden z mieszkańców Kutna.
Wielu zarządców nieruchomości, spółdzielni oraz prywatnych właścicieli próbuje walczyć z brudem na własną rękę, wbijając w ziemię tabliczki z jasnym komunikatem -Zakaz wprowadzania psów. Problem w tym, że takie znaki w przestrzeni publicznej... łamią prawo.
Czy tabliczki z zakazem są nielegalne?
Choć tabliczki zakazujące psom wstępu na trawę są stałym elementem kutnowskiego, jak i polskiego krajobrazu, ich moc prawna jest zerowa. Potwierdza to ujednolicone orzecznictwo sądów w całej Polsce, w tym głośne wyroki Wojewódzkich Sądów Administracyjnych.
Co ważne, to Kodeks cywilny oraz Konstytucja RP chronią prawo własności. W praktyce oznacza to, że wspólnota mieszkaniowa i spółdzielnia mogą podejmować uchwały, które będą dotyczyć zarządzania nieruchomością wspólną, ale tabliczki z zakazem wprowadzania psów są ingerencją w prawo własności, co oznacza, że z mocy samego prawa nie ma obowiązku, by ich przestrzegać.
Dla właścicieli czworonogów - jeśli dostaniesz mandat od Straży Miejskiej lub policji za samo to, że Twój pies spaceruje po trawniku z tabliczką, masz pełne prawo odmówić jego przyjęcia. Sprawy w sądach niemal zawsze kończą się wygraną właścicieli psów, ponieważ urzędnicy przekraczają swoje uprawnienia, stawiając takie zakazy
Za co możesz dostać mandat?
Nie oznacza to jednak, że właściciele psów są całkowicie bezkarni. Przepisy bardzo jasno rozróżniają samo chodzenie po trawie od niszczenia środowiska i zanieczyszczania przestrzeni.
Gminy mają prawo wymagać od nas zachowania bezpieczeństwa i czystości. Straż Miejska lub Policja mogą nałożyć grzywnę w wysokości od 50 do nawet 500 złotych za konkretne przewinienia tj. brak posprzątania odchodów, puszczenie psa luzem czy brak kagańca u rasy uznawanej za agresywną.
Psie odchody to nie tylko problem estetyczny, ale też poważne zagrożenie ekologiczne i sanitarne. Powodują degradację gleby, wprowadzają do podłoża zbyt dużo azotu i fosforu, co przyczynia się do niszczenia roślinności, a przede wszystkim są bombą biologiczną pełną groźnych bakterii i pasożytów.
W Kutnie jest na to rozwiązanie!
Na Alejach ZHP powstał specjalny, w pełni ogrodzony wybieg dla psów. To bezpieczna strefa, w której czworonogi mogą się bez przeszkód wybiegać, pobawić z innymi psami, a ich opiekunowie nie muszą nerwowo rozglądać się za patrolem Straży Miejskiej. Mieszkańcy, którzy odwiedzają to miejsce, są zachwyceni:
- Pies nikomu nie przeszkadza, może się bezpiecznie bawić. Super sprawa - słyszymy od mieszkanki Kutna.
Może gdyby takich miejsc w Kutnie było więcej, problem zanieczyszczonych trawników by zmalał? Warto pamiętać, że wystarczy jedna foliowa torebka i chwila uwagi, by wiosenny spacer był przyjemnością dla każdego z nas.
Komentarze (0)