reklama

Trudna trasa nie zatrzymała biegaczy z Kutna. Świetne wyniki w Dzikiej Dyszce

Opublikowano:
Autor:

Trudna trasa nie zatrzymała biegaczy z Kutna. Świetne wyniki w Dzikiej Dyszce - Zdjęcie główne
Autor: Radosław Topólniak, Stowarzyszenie "Kutno Biega" | Opis: Biegacze z Kutna na "Dzikiej Dyszce"
Zobacz
galerię
6
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW sobotę, 5 września, reprezentanci stowarzyszenia „Kutno Biega” wystartowali w IV Biegu i Marszu NW Dzika Dyszka w Brzezinach. Na uczestników czekał wymagający, 10-kilometrowy dystans, który prowadził przez leśne tereny i obfitował w liczne przeszkody oraz przewyższenia.
reklama

- To jest jeden z tych biegów, kiedy w połowie dystansu mówię sobie, że więcej tu nie przyjadę, a wracam kiedy tylko mogę. Zgierz Malinka to tzw. pikuś przy tym biegu: las, korzenie, kamienie, piasek, przewyższenia +/- 126 m, ale daliśmy radę - opowiada Rafał Topólniak.

W rywalizacji świetnie zaprezentowała się Natalia Topólniak, która zajęła 5. miejsce open, a jednocześnie była najlepsza w swojej kategorii K30. Również Rafał Topólniak uplasował się na 5. miejscu open, zdobywając przy tym 2. miejsce w kategorii M40.

W wydarzeniu udział wzięła także Florka, która wystartowała na dystansie 150 metrów i – jak podkreślają przedstawiciele „Kutno Biega” – „pięknie pobiegła”. Radosław Topólniak zadbał o doping oraz fotorelację.

reklama

Na zawodach wspólnie z rodziną pojawił się również Przyjaciel Biegowy ekipy z Kutna, Tomasz Borkowski. Jak zawsze pokazał świetną formę i zakończył rywalizację na 3. miejscu open.

Choć trasa dała zawodnikom mocno w kość, trud włożony w pokonanie 10 kilometrów wynagradzały malownicze widoki oraz… grzybki pojawiające się po drodze. Uczestnicy chwalili także organizację wydarzenia, przygotowane pakiety oraz nagrody.

Na najlepszych czekały nagrody pieniężne w klasyfikacji open, natomiast zawodnicy wyróżnieni w kategoriach wiekowych otrzymywali wartościowe podarunki. Po biegu można było również posilić się pieczonym dzikiem, zupą i pączkiem.

Czy ekipa „Kutno Biega” wróci do Brzezin za rok?

reklama

- Także za rok znów powiemy, że więcej tu nie przyjedziemy - podsumowuje Rafał Topólniak.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo