Nie przetrwał próby czasu
Pamiętający czasy PRL-u mostek na rzece Słudwi latami przemierzali uczniowie, seniorzy i mieszkańcy udającym się do ośrodka zdrowia.
Latem 2025 roku jego żywot dobiegł jednak końca. Oględziny wykazały bowiem krytyczny stan konstrukcji, wynikający z wieloletniej korozji i eksploatacji. To sprawiło, że ze względów bezpieczeństwa mostek zdemontowano.
Urząd gminy rozpoczął przygotowania do jego rekonstrukcji (co rozwiniemy w dalszej części tekstu), lecz mieszkańcy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Na rzece pojawiło się niekonwencjonalne przejście, na które składają się drzwi, stare opony, kostka brukowa, a nawet znak drogowy.
Mała inwestycja, wielkie emocje
Zdjęcie przedstawiające prowizoryczny mostek obiegło media społecznościowe, generując wysyp komentarzy. Przez rzekę można przejść suchą stopą, za to na samorządzie internauci nie pozostawili suchej nitki.
- Elegancki ten nasz żychliński 'mostek 'i koło ratunkowe jest w razie potrzeby [...] szok mostek zrobiony przez pana burmistrza można przechodzić po co czekać do następnego roku jak już działa [...] Dlaczego nie było przecięcia wstęgi i odtrąbionego w mediach sukcesu? [...] Wreszcie burmistrz wraz z radą stanęli na wysokości zadania i wybudowali po roku tak potrzebny mieszkańcom mostek. Burmistrzu jesteś wielki - piszą uszczypliwie internauci.
Garstka komentujących przypomina, że widoczna na zdjęciu konstrukcja nie jest dziełem władz Żychlina.
- Oczywiście też uważam, że mostek jest potrzebny, jednak ten "wytwór " to inwencja twórcza mieszkańców. Jest zakaz przechodzenia - zauważa jedna z mieszkanek.
Niełatwa przeprawa
I tutaj wracamy do tematu rekonstrukcji mostku. Skąd tak długi czas oczekiwania na rozpoczęcie inwestycji?
Wdrożenie działań okazało się zadaniem trudniejszym, niż można się było tego spodziewać. Przede wszystkim mostek nie miał przypisanego właściciela. Dlatego urząd wykonywał wcześniej tylko podstawowe, bieżące naprawy, niwelujące niebezpieczeństwa związane z kiepskiego stanu konstrukcji.
Gmina przystąpiła więc do uregulowania kwestii własności mostku oraz zabezpieczenia środków na wykonanie projektu technicznego. Oferty składane w przetargu były jednak zbyt kosztowne. Ewentualni wykonawcy proponowali usługi za 130 tys., następnie 70 tys. zł, podczas gdy rada gminy zabezpieczyła na ten cel w budżecie na 2026 rok 60 tysięcy PLN.
Nowy mostek jeszcze w tym roku
Wreszcie w marcu wpłynęła oferta w wysokości 31 tys. zł, a w kwietniu burmistrz podpisał umowę z wykonawcą - Biurem Rozwoju i Realizacji Projektów Budowlanych „HOL-BUD” Sp. z o.o. z Gostynina.
Pozwolenie na budowę powinno zostać wydane do 30 października. Jak twierdzi burmistrz, w zależności od pogody prace mogą ruszyć w grudniu. Jedyną przeszkodą terminową związaną z przywróceniem mostku do eksploatacji są uzgodnienia z Wodami Polskimi.
Jutro (11 czerwca) przedstawiona ma zostać koncepcja budowy mostku. A jak włodarz odnosi się do prowizorycznego przejścia na Słudwi i wysypem kąśliwych komentarzy?
- Łatwo jest hejtować, nie bacząc na to, jaki przebieg ma przygotowanie inwestycji. Warto pamiętać, że trzeba będzie jeszcze wydać pieniądze na utylizację tej prowizorki, więc to będą dodatkowe koszty dla gminy - odpowiada Grzegorz Ambroziak.
Komentarze (0)