Nowy rok szkolny rozpoczyna się więc nie tylko z planami dotyczącymi nauki i pracy z uczniami. Wśród nauczycieli i pracowników oświaty narasta również niepokój dotyczący warunków zatrudnienia, wynagrodzeń oraz rosnącej liczby obowiązków. ZNP przekonuje, że potrzebne są konkretne działania, a nie kolejne deklaracje.
Czerwone kartki w szkołach. ZNP rozpoczyna akcję
Jak informuje Związek Nauczycielstwa Polskiego, Oddział Międzygminny w Kutnie, w szkołach, przedszkolach i placówkach oświatowych objętych jego działaniem trwa akcja protestacyjno-informacyjna ZNP.
Od kilku dni przed placówkami powiewają flagi związku, a na drzwiach pojawiają się czerwone kartki skierowane do rządu. Mają one być symbolicznym, ale jednocześnie bardzo czytelnym przypomnieniem o zobowiązaniach, które - zdaniem związku - wciąż nie zostały zrealizowane.
ZNP zwraca uwagę przede wszystkim na status zawodowy nauczycieli i pracowników oświaty, poziom wynagrodzeń, nadmierną biurokrację oraz przeciążenie obowiązkami. Problemem ma być również coraz częściej pojawiające się wypalenie zawodowe.
- Obecna sytuacja sprawia, że młodzi, wykształceni ludzie, jeśli mają taką możliwość, to wybierają inne zawody i nie chcą pracować w szkołach. Po prostu kalkulują – po co mają pracować w miejscu w którym przeciąża się ich obowiązkami i płaci za to pieniądze niewspółmierne do poniesionego wysiłku, skoro gdzieś indziej po pierwsze różnych obowiązków będzie mniej, a comiesięczny przelew będzie wyższy? Dlatego polskie szkoły wymagają zmian. W innym przypadku niedługo po prostu nikt nie będzie chciał w nich pracować - mówi w rozmowie z KCI jeden z nauczycieli, który pragnie zachować anonimowość.
"To sygnał alarmowy dla rządzących"
Organizatorzy akcji podkreślają, że czerwone kartki nie są wymierzone przeciwko uczniom ani rodzicom. Mają być przede wszystkim sygnałem alarmowym skierowanym do osób odpowiedzialnych za politykę oświatową.
Zdaniem ZNP silna i nowoczesna szkoła nie będzie możliwa bez odpowiednich warunków pracy dla osób, które każdego dnia odpowiadają za edukację dzieci i młodzieży. Chodzi nie tylko o nauczycieli, ale również wychowawców oraz innych pracowników placówek oświatowych.
Związek przekonuje, że początek nowego roku szkolnego jest dobrym momentem, aby ponownie zwrócić uwagę na problemy, z którymi środowisko oświatowe mierzy się na co dzień. Wśród oczekiwań wymieniane są m.in. poprawa statusu zawodowego, lepsze warunki wynagradzania oraz rzeczywiste ograniczenie biurokracji.
Przekaz akcji jest jednoznaczny: edukacja nie powinna być traktowana wyłącznie jako wydatek. ZNP apeluje o konkretne decyzje i rozwiązania, które mają poprawić sytuację osób pracujących w szkołach.
- Edukacja to inwestycja, a nie koszt – podkreślają przedstawiciele związku i dodają - Oświata potrzebuje konkretnych działań, a nie kolejnych obietnic.
Komentarze (0)