Uszkodzona fontanna
Wczoraj późnym wieczorem na jednej z facebookowych grup zamieszczono zdjęcie uszkodzonej fontanny znajdującej się na placu Piłsudskiego w Kutnie.
Osoba, która je zamieściła stwierdziła, że nawierzchnia zapadła się, kiedy przechodziły po niej dwie osoby.
Dzisiaj incydent skomentował magistrat, który potwierdził, że uszkodzeniu uległa nawierzchnia fontanny na Placu Piłsudskiego.
Prawdopodobnie doszło do tego z powodu naturalnego zużycia materiału, w tym przypadku elementów wsporczych.
- Teren całej fontanny został zabezpieczony. Obecnie prowadzimy analizę stanu uszkodzeń, a następnie przystąpimy do kompleksowej wymiany zużytych elementów – informuje Urząd Miasta w Kutnie.
Do czasu zakończenia prac Urząd Miasta apeluje o bezwzględne niewchodzenie na płytę fontanny.
Przypomnijmy, że w 2020 roku fontanna również została uszkodzona, jednak wtedy wszystko miało dużo bardziej spektakularny przebieg. O ile to słowo w całości oddaje klimat tamtych wydarzeń. Poniżej zdjęcia i krótka relacja z tamtego wieczora.
Pamiętna akcja z radiowozem
12 lipca ok. godz. 21.25 policjanci podejmowali interwencję w Kutnie na pl. Piłsudskiego, gdzie agresywnie miała zachowywać się grupa około sześciu osób. Była to pilna interwencja – policjanci udali się na miejsce używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych.
Policyjny radiowóz nie zatrzymał się jednak przed fontanną, a wjechał na jej płyty. Po dotarciu na miejsce mundurowi zastali grupę trzech osób.
- Po zaparkowaniu radiowozu podjęli interwencję, wylegitymowali te osoby. Dwie z nich zostały ukarane mandatami karnymi za zakłócanie porządku publicznego będąc pod wpływem alkoholu, a jedna odmówiła przyjęcia mandatu, w związku z tym sprawa trafi do sądu – mówiła nam wówczas komisarz Edyta Machnik (wtedy w stopniu podkomisarza na stanowisku oficer prasowego kutnowskiej policji).
Kiedy policjanci zakończyli interwencję i chcieli odjechać okazało się, że pod jednym z kół radiowozu załamała się płyta pod którą znajduje się instalacja fontanny.
Pojazd utknął. Z pomocą ruszyli strażacy, później wezwano pomoc drogową. Pierwsza firma nie podjęła się jednak próby wyciągnięcia radiowozu, wezwano więc kolejną, która ostatecznie ok. godz. 2:00 w nocy za pomocą dwóch dźwigów oswobodziła auto.
Policjant kierujący pojazdem został ukarany mandatem. Radiowóz praktycznie nie został zniszczony, a po wszystkim odjechał na własnych kołach. Poważnie uszkodzona została jednak fontanna.
Komentarze (0)