Reklama

Czy to Australia? Nadleśniczy z regionu spotkał w lesie... kangura

Opublikowano:
Autor:

Czy to Australia? Nadleśniczy z regionu spotkał w lesie... kangura - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Oko w oko z nieoczekiwanym gościem stanął nadleśniczy w jednym z podgostynińskich lasów. A był nim kangur, który nagle wyrósł jak spod ziemi na leśnej ścieżce. Jak się okazało, niepokorny torbacz był poszukiwanym od dwóch tygodni uciekinierem z Zielonej Szkoły. Tak więc, wagary się skończyły.

Wczoraj drogi nadleśniczego Jacka Liziniewicza i australijskiego skoczka zeszły się w miejscowości Choinek (gmina Gostynin). Szybko okazało się, co zwierzę robi w podgostynińskim lesie.

Tajemniczy przybysz to nikt inny jak kangur Wojtuś, czyli podopieczny Zielonej Szkoły w Goreniu Dużym w powiecie włocławskim. Zwierzak w niewyjaśnionych okolicznościach uciekł ze swojej zagrody w nocy z 22 na 23 czerwca. Od tamtej pory był wielokrotnie widziany w okolicznych lasach.

Bez zbędnej zwłoki pracownicy Nadleśnictwa Gostynin podjęli więc próbę schwytania kangura, o sprawie zawiadomiono Nadleśnictwo Włocławek.

Jak się dowiadujemy, jeden z pracowników leśników chwycił kangura za ogon, gdy zwierzę zaplątało się w przygotowanej wcześnie flizelinie. Na szczęście, przez dwa tygodnie kangurek zdołał uniknąć ataku ze strony drapieżników i cały i zdrowy wrócił do mini-zoo w Goreniu Dużym.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE