Co się działo pod Kutnem?
Od jednego z naszych Czytelników dowiedzieliśmy się, że w miejscowości Sójki w gminie Strzelce w powiecie kutnowskim miała miejsce dość duża akcja służb.
Możemy to potwierdzić. Wszystko rozegrało się wczoraj rano – około godziny 7:20. Wiemy, że na miejscu była policja, pogotowie, wezwano śmigłowiec, oraz straż pożarną.
Mł. kpt. Krzysztof Orłowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kutnie, przekazał nam, że strażaków zadysponowano do zabezpieczenia lądowania i startu maszyny Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Działania miały związek z mężczyzną, który potrzebował pilnej pomocy. Z nieoficjalnych informacji wynika, że był pod znacznym wpływem alkoholu.
W chwili dojazdu na miejsce strażaków, poszkodowany mężczyzna znajdował się już pod opieką załogi naziemnego zespołu ratownictwa medycznego.
Zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wylądował w miejscu wskazanym przez strażaków, jednak odlatywał bez pacjenta na pokładzie. Dlaczego?
Również kutnowska policja informuje nas, że otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie, który leżał w rejonie drogi gruntowej. Po konsultacjach podjęto decyzję, że poszkodowany jednak nie trafi na pokład śmigłowca, tylko karetki pogotowia.
- Ostatecznie zdecydowano, że mężczyzna zostanie przewieziony do szpitala do Kutna – mówi nam asp. Daria Olczyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kutnie.
Dowiadujemy się, że powodem tak dużej akcji był fakt, że organizm mężczyzny był skrajnie wychłodzony – prawdopodobnie przez dłuższy czas leżał we wspomnianym miejscu, kiedy temperatura powietrza spadła kilka kresek poniżej zera.
Działania służb w miejscowości Sójki zakończyły się około godziny 9.
Komentarze (0)