Australijski ptak przemierza woj. łódzkie
Po raz pierwszy o pierzastym przybyszu z dalekich krajów zrobiło się głośno w drugi weekend kwietnia. Na facebookowej grupie Ptaki pojawiły się zdjęcia wykonane przez pasjonata fotografii przyrodniczej, przedstawiające kukaburę chichotliwą (Dacelo novaeguineae) - pochodzącego z wschodniej i południowo-wschodniej Australii największego przedstawiciela zimorodkowatych. To drapieżnik polujący na owady, jaszczurki, małe ssaki, a nawet węże.
Fotografie wykonano na terenie gminy Nieborów w powiecie łowickim. 12 kwietnia ptak był z kolei widziany w miejscowości Myślaków (także gmina Nieborów), a sprawę do Animal Helper zgłosiła jedna z internautek.
Pierzasty uciekinier
Podejrzewa się, że egzotyczny ptak uciekł z nielegalnej hodowli.
- Nie widać, żeby był zaobrączkowany. Traktujemy go w tym przypadku jako zwierzę zbłąkane, właścicielskie, więc powinien zostać odłowiony — tłumaczyła w rozmowie z KCI Magdalena Matelska z fundacji Animal Helper.
W niewoli kukabury zamieszkują zoo, m.in. w Warszawie, Chorzowie, Poznaniu, Krakowie czy Lubinie, a także farmę TuluTulu. Może z któregoś z tych miejsc pochodzi ptak?
Właściciele farmy zapewniają nas, że pod swoją opieką mają jednego przedstawiciela tego gatunku i nie opuścił on swojego miejsca pobytu. Usłyszeliśmy za to, że kukabura trzymana w niewoli traci instynkt łowczy, przez co jej życie na wolności może być zagrożone. Wątpliwe też, że zwierzę przemieści się na odległość większą niż około 30 km.
Egzotyczny drapieżnik przyleciał do Kutna
Tymczasem wczoraj, 20 kwietnia, w mediach społecznościowych pojawiła się informacja, że kukaburę widziano w Kutnie.
- Takiego ptaszka zaobserwowałem na terenie ogrodu działkowego Bartek Kutno osiedle Dybów. Prawdopodobnie jest to cucaburra, czy komuś nie uciekł. [...] co ciekawe ona się wcale nie bała wygląda na oswojoną — pisze internauta.
O sprawie poinformowaliśmy fundację Animal Helper. Poprosiliśmy również mieszkańca, który widział kukaburę na kutnowskim osiedlu, by osobiście zgłosił się do animalsów. W innym przypadku odłowienie ptaka jest niemożliwe.
- Potrzebujemy kogoś, kto jest na miejscu, żeby oddelegowane służby mogły się z tą osobą skontaktować i podjąć interwencję — wyjaśniają działacze z Animal Helper.
Nie ma stuprocentowej pewności, że zaobserwowany w Kutnie ptak, to ten sam okaz, który widziano w gminie Nieborów. Czy uda się odłowić kukaburę w porę? Sprawę będziemy monitorować.
Komentarze (0)