reklama

,,Gdzie mamy się podziać w upał?'' Mieszkańcy Kutna narzekają na brak cienia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

,,Gdzie mamy się podziać w upał?'' Mieszkańcy Kutna narzekają na brak cienia - Zdjęcie główne
Autor: archiwum | Opis: Mieszkańcy krytykują.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaRosnące temperatury i niewiele zacienionych miejsc w przestrzeni publicznej to problem, na który zwracają uwagę mieszkańcy Kutna. Według nich brakuje dużych, rozłożystych drzew, które kiedyś dawały wytchnienie w upalne dni. Czy Kutno rzeczywiście zamienia się w betonową pustynię?
reklama

Głos mieszkańców Kutna 

W dyskusjach w mediach społecznościowych coraz częściej pojawiają się głosy krytykujące niedostateczną liczbę miejskich drzew. Mieszkańcy zwracają uwagę, że betonowe place i zrewitalizowane skwery podczas letnich upałów zamieniają się w rozgrzane patelnie, a brak cienia utrudnia codzienne funkcjonowanie starszym ludziom, rodzicom z dziećmi oraz każdemu, kto musi przemieszczać się pieszo przez centrum miasta.

Urząd Miasta Kutno doskonale zna te głosy, jednak urzędnicy podkreślają, że statystyki pokazują zupełnie inną rzeczywistość, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Urząd miasta odpowiada 

reklama

Głos w sprawie zarządzania miejskim drzewostanem zabrała Joanna Brylska z Urzędu Miasta Kutno. Z przedstawionych przez nią danych wynika wyraźnie, że to nie działania władz miasta są powodem ubywania zieleni z miejskiego krajobrazu. 

- Drzew usuwanych z terenów będących własnością miasta Kutno w zeszłym roku było bardzo mało. Usunęliśmy 33 drzewa. Posadziliśmy za to jesienią ponad 460 nowych sztuk - wyjaśnia Joanna Brylska. 

Prawdziwa przyczyna drastycznego ubytku wysokiej zieleni leży w decyzjach... samych mieszkańców. Według oficjalnych zgłoszeń, na działkach prywatnych w Kutnie wycięto w zeszłym roku aż 346 sztuk drzew. To ponad dziesięciokrotnie więcej, niż usunęły służby miejskie! 

reklama

To tomograf bada pnie drzew

Zarządzanie drzewostanem w Kutnie to skomplikowany proces logistyczny i przyrodniczy.  Urząd miasta Kutno tłumaczy, że każda decyzja o wycince miejskiego drzewa jest ostatecznością i musi być poparta drobiazgowymi badaniami. Ze względów bezpieczeństwa usuwane są wyłącznie rośliny chore i obumierające.

Czasami zagrożenia nie widać jednak gołym okiem. W przypadku najstarszych, sędziwych okazów urzędnicy z Kutna zlecają pogłębione badania specjalistyczne. Wykorzystuje się do tego nowoczesną tomografię komputerową drzew oraz próby obciążeniowe. 

Doskonałym przykładem są niedawne badania przeprowadzone na ul. Sienkiewicza. Choć rosnące tam kasztanowce z góry wyglądały na zdrowe i posiadały pięknie rozwinięte, zielone korony, aparatura diagnostyczna wykazała dramatyczny stan ich wnętrza.

reklama

Badania pokazały, że 3 drzewa są do natychmiastowego usunięcia ze względu na niemal całkowity brak systemu korzeniowego.

- Pozostawienie ich przy ruchliwej ulicy groziło katastrofą przy pierwszej silniejszej nawałnicy - komentuje Joanna Brylska. 

Plany na przyszłość? 

Miasto nie zamierza poprzestawać na tłumaczeniach i zapowiada kolejne kroki w walce o zielone Kutno już w najbliższych miesiącach.

W nadchodzącym sezonie jesiennym Miasto Kutno planuje posadzenie ponad 400 kolejnych drzew na terenie całego miasta.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo