reklama

Megafon, lemoniada i trochę pomysłu. Dwóch chłopców przyciąga tłumy pod galerią

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Megafon, lemoniada i trochę pomysłu. Dwóch chłopców przyciąga tłumy pod galerią - Zdjęcie główne
Autor: Klaudia Tomczak
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaPrzechodnie zwalniają kroku, dzieci ciągną rodziców w ich stronę, a uśmiechy nie schodzą z twarzy mieszkańców. Przy galerii na Żwirki i Wigury od jakiegoś czasu dzieje się coś, co wielu kutnianom wyjątkowo poprawia humor. Wszystko za sprawą dwóch 11-latków i ich pomysłu.
reklama

Podbija serca mieszkańców

Dziś przy galerii na ul. Żwirki i Wigury trudno przejść obojętnie. Dwóch 11-letnich chłopców z megafonem w rękach zachęca przechodniów do kupna domowej lemoniady. Jeden z nich zbiera na wymarzony rower, drugi – jak sam mówi – „stoi tak po prostu, żeby pomóc koledze i mieć frajdę”. Mieszkańcy już dobrze ich kojarzą i chętnie wracają po kolejne kubki orzeźwiającego napoju.

Choć dziś dzieci coraz częściej spędzają czas przed ekranami telefonów, chłopcy postawili na coś zupełnie innego. Choć nie mają stoiska to nie brak im zaangażowania. Od kilku tygodni sprzedają lemoniadę za 5 złotych. Pomysł szybko przyciągnął uwagę przechodniów, a uśmiechy i energia młodych sprzedawców sprawiły, że wielu mieszkańców specjalnie podchodzi, żeby ich wesprzeć.

reklama

- Zbieram na rower. Chciałem sam trochę zarobić, a nie tylko prosić mamę - mówi nam Artur.

Drugi dodaje z uśmiechem:

- A ja stoję z nim po prostu. Jeszcze na nic konkretnie nie zbieram, ale na pewno kupię coś fajnego.

Chłopcy mają nawet megafon, przez który nawołują klientów i zagadują przechodniów. Jak mówią mieszkańcy, właśnie ta spontaniczność najbardziej ich ujmuje.

- Super widok. Takie dzieciaki chce się wspierać. Przynajmniej robią coś kreatywnego i uczą się przedsiębiorczości - mówi jedna z mieszkanek.

- Od razu człowiekowi poprawia się humor. Kupiłem lemoniadę bardziej dla nich niż dla siebie, ale była naprawdę dobra —-śmieje się kolejny mieszkaniec, który zatrzymał się przy stoisku.

reklama

Rodzice chłopców nie ukrywają dumy. Jak podkreślają chłopcy przy robieniu lemoniady pomagają im trochę rodzice. 

Młodzi przedsiębiorcy zapowiadają, że to jeszcze nie koniec. Jeśli pogoda dopisze, ponownie pojawią się przy galerii w sobotę za dwa tygodnie.

- W tygodniu raczej tu nie stoimy, bo mamy szkołę. Dziś jesteśmy tu już 4 godziny. Trochę udało nam się w tym czasie zebrać. W następną sobotę nas raczej nie będzie, ale na pewno jeszcze tu wrócimy - podsumowuje chłopak.

Patrząc po zainteresowaniu mieszkańców, kolejki po lemoniadę są bardzo możliwe. A my młodym przedsiębiorcom życzymy powodzenia. 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo