Lokale dla 30 rodzin. Tutaj powstanie nowy blok
Wszystko wskazuje na to, że dojdzie do skutku inwestycja, o której mówi się w Kutnie od kilku lat. Jej szczegółowy plan w 2024 roku przedstawił nam ówczesny dyrektor Zarządu Nieruchomości Miejskich, Marian Sierpiński.
Chodzi o budowę czterokondygnacyjnego bloku z 30 mieszkaniami, naprzeciwko istniejącego już budynku przy Kochanowskiego 9.
W założeniu blok miałby składać się z czterech lokali trzypokojowych (52 m2), 20 lokali dwupokojowych (od 39 do 43 m2) oraz sześciu lokali jednopokojowych (od 27 do 29 m2). Każde mieszkanie będzie zaopatrzone w instalację elektryczną, wodno-kanalizacyjną, centralne ogrzewanie i RTV.
Planowana powierzchnia użytkowa nowego bloku to 1 444,64 m2, zaś samych mieszkań 1 190,68 m2. Inwestycja pochłonąć miałaby ok. 10 milionów zł, z czego 8 mln zł wyniesie budowa bloku.
Pozostała kwota to koszt modernizacji czterech sąsiednich kamienic - przy ul. Kochanowskiego 4, 8, 10 i 12.
- Trzeba będzie wyburzyć komórki, w których dotychczas mieszkańcy trzymali węgiel i zainstalować centralne ogrzewanie - tłumaczył dyrektor Sierpiński.
Miasto czeka na pieniądze
Środki na budowę bloku przy ulicy Kochanowskiego Miasto otrzyma z Banku Gospodarstwa Krajowego. Zapewnione są również pieniądze na budowę kamienicy przy Sienkiewicza 9. Aktualnie samorząd czeka na uruchomienie finansowania. Kiedy to nastąpi?
- Może jeszcze w pierwszym, a być może w drugim kwartale tego roku - mówi nam wiceprezydent Kutna, Jacek Boczkaja.
Wtedy Miasto będzie mogło rozpocząć przygotowania do budowy nowego bloku.
Jak w praktyce wygląda finansowanie z BGK?
W przypadku, gdy Miasto stara się o środki na budowę nowego bloku mieszkalnego, proces ten najczęściej opiera się na tzw. rządowym programie bezzwrotnego finansowego wsparcia budownictwa, finansowanym z Funduszu Dopłat lub Rządowego Funduszu Mieszkaniowego, którym zarządza BGK. Ministerstwo Finansów przekazuje pieniądze z budżetu państwa do funduszy zarządzanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego, a ten kieruje środki dalej – do samorządu.
Komentarze (0)