Półnagi mężczyzna z pluszowym misiem w Parku Traugutta
Materiał wideo szybko rozszedł się na profilach i grupach w mediach społecznościowych, generując dziesiątki tysięcy interakcji. W tle nagrania słychać reakcję osoby filmującej, która kieruje wobec mężczyzny mocne słowa i zapowiada wezwanie policji.
W komentarzach pod filmem pojawiło się wiele niepotwierdzonych spekulacji i obaw, związanych z obecnością dzieci w parku.
Kim jest autor kanału „Prawo Marcina”?
Komentujący sprawę Marcin Kruszewski to obecnie twórca największego prawniczego kanału w polskim Internecie. Jest prawnikiem, absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego, który w swojej codziennej praktyce zawodowej specjalizuje się w prawie handlowym i cywilnym.
Szeroką rozpoznawalność, zwłaszcza wśród młodzieży, zdobył dzięki edukowaniu o prawach ucznia. Jego profil na platformie TikTok obserwuje obecnie ponad 2 miliony osób. Kruszewski za pośrednictwem różnych platform społecznościowych promuje znajomość przepisów w Polsce, a w przeszłości odwiedził miasto jako gość podczas wydarzenia w Kutnowskim Domu Kultury.
Interwencja policji i mandat za alkohol
Jak się okazało, zachowanie mężczyzny z parku nie doprowadziło do złamania przepisów karnych o charakterze obyczajowym czy seksualnym, co sugerowało wielu komentujących w sieci. Interwencja wezwanych na miejsce służb zakończyła się ukaraniem go za zupełnie inne przewinienie.
- Takie zachowanie samo w sobie przestępstwem jeszcze nie jest. Mandat dostał za wykroczenie picia alkoholu w miejscu publicznym - informuje Marcin Kruszewski.
Prawnik ostrzega przed upublicznianiem wizerunku
Ekspert odniósł się zarówno do reakcji osoby nagrywającej, jak i do samej formy piętnowania nietypowych zachowań w przestrzeni publicznej. Zwraca uwagę, że choć intencje obrony najmłodszych były słuszne, to samosąd w sieci i publikacja filmu mogą nieść za sobą konsekwencje prawne dla autora nagrania.
- O ile warto pochwalić osobę, która zainterweniowała, za to, że dba o bezpieczeństwo tych najmłodszych, to wyzywanie kogoś czy wrzucanie do Internetu jego wizerunku, samo w sobie też prawo narusza - zaznacza Kruszewski.
Jednocześnie prawnik podkreśla, że w przypadku zauważenia nietypowych lub niepokojących sytuacji w miejscach publicznych, właściwą reakcją jest zawiadomienie odpowiednich służb, a nie samodzielne publikowanie materiałów w sieci. Kruszewski apeluje do mieszkańców, aby w takich momentach nigdy nie pozostawać obojętnym.
Komentarze (0)