Od wielu lat abonament radiowo-telewizyjny uchodzi w Polsce za daninę problematyczną. Z powodu bardzo niskiej ściągalności tych należności budżet państwa musi co roku dosypywać do funkcjonowania mediów publicznych gigantyczne kwoty – mowa o sumach rzędu od 2 do nawet 3 miliardów złotych. Rządzący od dawna głowią się nad reformą tego mechanizmu. W przeszłości rozważano m.in. dopisywanie opłaty do rachunków za telewizję kablową, a obecnie powróciła koncepcja wprowadzenia tzw. opłaty audiowizualnej. Zgodnie z projektowanymi zmianami nowa danina miałaby wynieść 108 zł rocznie (czyli 9 zł miesięcznie), być powiązana z podatkiem dochodowym i pobierana w sposób automatyczny przez skarbówkę. Co ważne, stawka ta miałaby podlegać waloryzacji, a sam obowiązek objąłby każdego pełnoletniego obywatela, niezależnie od tego, czy posiada jakikolwiek sprzęt.
Nowy system miałby jednak wystartować najwcześniej z początkiem 2027 roku. Do tego momentu bezwzględnie obowiązują dotychczasowe przepisy – wraz z kontrolami, surowymi karami oraz możliwością wkroczenia komornika skarbowego.
Sądowa batalia o laptopy i smartfony. Wyrok, który zmienił zasady gry
Największe emocje budzi kwestia urządzeń, które formalnie odbiornikami telewizyjnymi nie są, ale z powodzeniem mogą pełnić ich funkcję. Wielu Polaków zrezygnowało z tradycyjnych telewizorów, wybierając komputery, laptopy czy telefony. Czy to chroni przed kontrolą i karą? Okazuje się, że niekoniecznie.
Sprawa swój początek miała podczas kontroli, w trakcie której uznano, że sprzęt komputerowy powinien zostać zgłoszony, a opłata abonamentowa uregulowana. Ukaranym podmiotem była firma, która postanowiła dochodzić swoich praw w sądzie. W pierwszej instancji Wojewódzki Sąd Administracyjny stanął po stronie użytkownika nowoczesnego sprzętu. W uzasadnieniu orzeczenia WSA zaznaczył, że:
„ustawa o abonamencie RTV nie przewiduje rejestracji i opłat w przypadku urządzeń powstałych w wyniku ekspansji nowych technologii”.
Spór trafił jednak wyżej, a ostateczne rozstrzygnięcie okazało się diametralnie inne. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił orzeczenie WSA i przyznał rację kontrolerom. W ten sposób sędziowie NSA całkowicie przesunęli punkt ciężkości całego problemu: dla obowiązku abonamentowego kluczowa stała się sama możliwość technicznego odbioru programów mediów publicznych, a nie posiadanie tradycyjnego pudła telewizyjnego czy klasycznego radia.
Jak przypomniano w doniesieniach medialnych na bazie informacji Poczty Polskiej, kluczowe znaczenie ma wyrok NSA z 7 marca 2023 roku (sygnatura akt II GSK 94/20). Z orzeczenia wynika, że za odbiornik radiofoniczny bądź telewizyjny może zostać uznane każde urządzenie techniczne, pod warunkiem że spełnia ono wymogi ustawowe – czyli zapewnia natychmiastowe odtwarzanie programu.
Kluczowe zastrzeżenie sądu: samo posiadanie sprzętu to za mało
Czy to oznacza, że każdy posiadacz smartfona lub laptopa z dostępem do internetu musi natychmiast zgłaszać urządzenie na poczcie i płacić comiesięczny abonament? Naczelny Sąd Administracyjny wprowadził w tej kwestii niezwykle ważne rozróżnienie.
Sam fakt, że w domu czy w firmie znajduje się komputer, telefon czy tablet, nie stanowi jeszcze bezpośredniej podstawy do nałożenia kary. Istotne jest to, czy sprzęt jest faktycznie wykorzystywany do odbioru publicznych treści telewizyjnych lub radiowych. Jeżeli podczas weryfikacji okaże się, że dane urządzenie służy do oglądania programów telewizji publicznej bądź słuchania państwowych rozgłośni radiowych, a nie zostało uprzednio zarejestrowane, kontrolerzy zyskują pełne prawo do naliczenia kary oraz nakazania uregulowania zaległych opłat.
Terminy, aktualne stawki i bezlitosna egzekucja urzędu skarbowego
Dopóki w życie nie wejdą zapowiadane reformy, każdy użytkownik sprzętu musi pamiętać o obowiązującym reżimie prawnym:
- Obowiązek rejestracji: Nowo zakupiony odbiornik radiowy lub telewizyjny należy zarejestrować w terminie do 14 dni od momentu wejścia w jego posiadanie.
- Termin płatności: Abonament opłaca się co miesiąc, najpóźniej do 25. dnia danego miesiąca.
- Aktualne stawki: Miesięczny koszt samego radia wynosi obecnie 9,50 zł, z kolei za posiadanie telewizora lub zestawu telewizyjno-radiowego należy płacić 30,50 zł miesięcznie.
- Wysokość kary: Sankcja za używanie niezarejestrowanego sprzętu jest dotkliwa – wynosi dokładnie trzydziestokrotność standardowej miesięcznej stawki abonamentowej.
- Działania windykacyjne: Uprawnienia do weryfikacji mają wyznaczeni pracownicy Poczty Polskiej. Jeśli po nałożeniu opłaty karnej użytkownik nie ureguluje długu, dokumentacja trafia bezpośrednio do urzędu skarbowego, który ściąga należność w trybie administracyjnym.
Wszystkie te reguły pozostają w pełnej mocy do początku 2027 roku. Osoby, które nie posiadają telewizora ani radia, ale korzystają z laptopów czy smartfonów do oglądania i słuchania mediów publicznych, muszą liczyć się z tym, że w świetle obowiązującego prawa mogą zostać pociągnięte do pełnej odpowiedzialności finansowej.
Komentarze (0)