Zmiany mają wejść w życie od marca
PKP Intercity to przewoźnik, który jest bardzo chętnie wybierany przez podróżnych. W związku z tym spółka stale się rozwija.
Kupowane są nowe składy, oraz wprowadzone rozwiązania, które mają usprawnić działania spółki.
Niektóre są korzystne i nie budzą zastrzeżeń, inne z kolei zmuszają do zadawania pytań. Właśnie na te drugie zwróciła w tym tygodniu uwagę kutnowska posłanka Paulina Matysiak.
- Słyszę od pracowników PKP Intercity, że martwią się o swoją codzienność w pracy. Piszą do mojego biura, bo boją się zmian, które mają wejść w życie już od marca. Chodzi o nowy sposób planowania czasu pracy drużyn konduktorskich, testowany w ramach pilotażu – informuje Paulina Matysiak.
Zauważa, że problem w tym, że nikt ich o zdanie wcześniej nie zapytał, podobnie związków zawodowych.
Z przekazywanych posłance informacji wynika, że pracownicy mają stracić w dużym stopniu wpływ na swoje grafiki.
- Planowanie dyżurów ma się odbywać z dala od nich przez osoby z innych sekcji i systemy komputerowe, a bezpośredni kontakt z planistami ma być ograniczony. Do tego ma zniknąć możliwość składania wniosków o dni wolne. Dla ludzi, którzy pracują w nocy, w weekendy i święta, to ogromna zmiana i duży cios w życie rodzinne – podkreśla posłanka.
Najwięcej emocji budzi jednak pomysł wprowadzenia limitu długości służby tylko dla kobiet.
- W teorii ma to być rozwiązanie „prozdrowotne”, ale same pracowniczki alarmują, że w praktyce może oznaczać więcej dni pracy w miesiącu, chaos w zespołach i gorszą pozycję przy awansach czy ustalaniu składów – wylicza Paulina Matysiak.
Żeńska część załóg pociągów obawia się – jak informuje posłanka - że zamiast ochrony będzie to zwyczajnie nierówne traktowanie.
Dlatego Paulina Matysiak skierowała interwencję do zarządu PKP Intercity. Pyta, dlaczego te zmiany są wprowadzane, dlaczego nie było rzetelnych konsultacji z pracownikami i związkami oraz jak spółka chce uniknąć dyskryminacji kobiet.
- Pracownicy kolei wiedzą, że ich praca jest trudna i wymagająca, ale mają prawo do wpływu na swój czas wolny i do równego traktowania. I tego właśnie się domagam – zapewnia parlamentarzystka.
Poinformujemy, jak tylko pojawi się odpowiedź na interwencję posłanki.
Komentarze (0)