Reklama

Reklama

Nowy prezes chce postawić kutnowski szpital na nogi. Opracował strategię "czterech filarów"

Opublikowano: 23 listopada 2020 12:02
Autor: bnp

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wydarzenia Pacjenci, personel, przedsiębiorczość i partnerstwo - na tych czterech filarach nowy prezes Kutnowskiego Szpitala Samorządowego, Artur Gur chce oprzeć odbudowę pozycji placówki. W samo południe w starostwie powiatowym odbyła się konferencja prasowa z udziałem m.in starosty Daniela Kowalika oraz wspomnianego szefa zarządu KSS.

Reklama

- Opracowałem strategię "cztery filary", jako konstrukcję, na której ten szpital ma być oparty - zaznaczył na wstępie Artur Gur.

Pierwszy filar to pacjenci, którzy dla nowego szefa zarządu stanowią priorytet obranej strategii.

- Chciałbym, żeby szpital kutnowski był szpitalem pierwszego wyboru dla kunowskich pacjentów, żeby nie musieli jeździć do Łodzi, Warszawy, Poznania, czy Zgierza, tylko żeby pacjenci z tamtych miast przyjeżdżali do kutnowskiego szpitala. Zależy nam również, żeby obsługa takiego pacjenta od A do Z była na bardzo wysokim poziomie i żeby ten szpital miał coraz lepszą renomę - przekonuje prezes. 

Drugie "P" to personel. Przeorganizowanie pracy obecnej kadry, w dobie pandemii, stanowi szczególnie duże wyzwanie dla zarządu KSS. 

- Chcemy ściągnąć do szpitala w Kutnie dobre nazwiska, dobych lekarzy, żeby ci lekarze przynosili pacjentów razem ze sobą. Po drugie pielęgniarki i ten personel podstawowy. Mamy niedobory personalne, jednak panujemy nad tą sprawą. Natomiast w dłuższej perspektywie będziemy musieli personel odmłodzić, ponieważ spora część jest w wieku emerytalnym - zapowiada Artur Gur.

Prezes szpitala podkreśla, że zależy mu by "pracownicy przychodzili zadowoleni, żeby otrzymywali dobre wynagrodzenia".

Trzecie "P" to przedsiębiorczość.

- Chcemy, żeby szpital był bardziej rentowny niż jest. Musimy się zastanowić, co zrobić, żeby te przychody zwiększyć. Kosztom też zamierzamy się przyjrzeć - wyjaśnia szef zarządu.

Czwarte "P" to partnerstwo. Jak tłumaczy Gur, chodzi o współpracę między szpitalem a starostwem, między szpitalem a mediami, oraz - co najważniejsze -  między szpitalem a obywatelami.


- Zaczęliśmy analizować umowy, spotkaliśmy się z personelem, z kadrą menagerską, z ordynatorami, z oddziałową pielęgniarek, z działem kadr itd. Robimy taką fotografię, co my w ogóle zastaliśmy. Jak zobaczymy, co zastaliśmy na tej fotografii, będziemy podejmować decyzje i wyzwania, co powinno przynosić konkretne rezulataty. Chcemy to zrobić do końca roku, żeby te konkretne wnioski już były, przełożone na konkretne działania. Jesteśmy świadomi tego, że bierzemy na siebie duże wyzwanie, ale wierzymy, że jesteśmy w stanie ten plan zrealizować - zapewnia prezes KSS.

Do najbliższych planów odniósł się także dr Marek Wojciechowski, członek zarządu odpowiedzialny za finanse szpitala.

- Sytuacja jest trudna, jednak przez doświadczenie, które posiadam uważam, że nie ma rzeczy, których się nie da zrobić. Wierzę, że dzięki współpracy władz uda się nam postawić ten szpital na nogi - powiedział dr Wojciechowski.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (9)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    ZKF

    Ja nie usłyszałem od tego pana ani jednego konkretu. Wątpie aby wcześniej funkcjonował w zarządzaniu ochrona zdrowia. Dla mnie facet nie da sobie rady, bo ochrona zdrowia to bardzo specyficzna branża, zwykle doświadczenie menadżerskie to za mało. Zastanawiam się czy ten pan już wie co znaczą np takie zwroty jak AOS, AŚK, STM ZAO? . Normalny menadżer choćby takich podstaw znać nie musi, ale w tej branży musi być specjalistą natychmiast. Pytanie czy szpital kutnowski w obecnej sytuacji ma dość czasu na wdrożenie nowego szefa?

  • 2 miesiące temu | ocena +4 / -3

    ....

    Kolejne złodziejskie popychle z PiSuaru , będą teraz kraść i tuszować złodziejstwo i śmierć pacjętów na potege a w każdym akcie zgonu napiszą covid19 żeby wypchać sobie kieszenie i zwalić wine na Tuska hahaha

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -2

    EDNA

    Po pierwsze, to trzeba wszystkich zwolnić a dobrze zapłacić nowej kadrze żeby przyszły tz. dobrych i znanych nazwisk

    • 2 miesiące temu | ocena +1 / -0

      org

      ciekawe skąd weźmiesz te nzawiska i za ile?

  • 2 miesiące temu | ocena +2 / -1

    Echo

    Ta, na kradnie i wyp...li

  • 2 miesiące temu | ocena +7 / -0

    anonim

    Łał! Jeszcze bardziej oczywistej strategii nie dało się opracować. Zapewne w mgnieniu oka zweryfikował bieżącą sytuację szpitala.

  • 2 miesiące temu | ocena +3 / -0

    Obywatel

    Kolejny cudotwórca, który chce uzyskać rentowność. Dopóki będzie traktować się publiczną służbę zdrowia jak zwykły biznes, który z założenia ma być rentowny, dopóty wszelkie działania skazane będą na niepowodzenie. Pora uświadomić społeczeństwo, że wysoki standard usług, kadra z wysokimi kwalifikacjami ( lekarze i pielęgniarki), dobre wyposażenie diagnostyczne i przyzwoite warunki pobytu w szpitalu związane są z kosztami, a te mogą być pokrywane środkami NFZ lub bezpośrednio dopłatami pacjentów. Już na początku reformy zdrowotnej w 1999r. analizy ekonomiczne zakładały, że dla jako takiego bilansowania się systemu składka zdrowotna powinna wynosić ok. 11 - 11,5 %. Cudów nie ma, albo mało płacimy i mamy to co mamy, albo płacimy nieco więcej i zapewniamy sobie wyższy standard usług. Nie oznacza to, że nie należy liczyć kosztów i ich optymalizować, bo na rozrzutność i marnotrawstwo nie stać nawet bogatych, a cóż dopiero nasz biedny system ochrony zdrowia. Tak jak napisałem na wstępie uważam, że przy tej sferze usług podejście biznesowe należy traktować w ograniczonym zakresie, nie jako nastawienie na rentowność lub zysk ale ukierunkować je przede wszystkim na zaspokajanie potrzeb społecznych, a ich finansowanie zapewnić proporcjonalnie przez pacjentów i budżet ( de facto też finansowany przez pacjentów byłych, obecnych lub przyszłych), gdyż rząd ma tylko tyle pieniędzy ile zbierze od obywateli. Przy starzejącym się społeczeństwie, praktycznym braku jakiejś czytelnej, długofalowej i skoordynowanej polityki profilaktyki zdrowotnej i stricte biznesowym podejściu do finansowania systemu ochrony zdrowia, oglądając poczynania w tym tylko zakresie decydentów od góry do dołu, trudno zachować optymizm. Rekapitulując, abyśmy tylko zdrowi byli.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    pacjent

    Gdybym wyglądał jak Veltczak, to bym też był aborcjonistkiem.

  • 2 miesiące temu | ocena +2 / -0

    obserwator

    Oby, oby się udało. Który to już dyrektor z kolei próbuje coś zrobić. Czekamy na wyniki działań!!!