reklama

Podstawy matur 2026 za nimi. Strach przed polskim, trudna matematyka i ścisk na uczelniach

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Podstawy matur 2026 za nimi. Strach przed polskim, trudna matematyka i ścisk na uczelniach - Zdjęcie główne
Autor: poglądowe - archiwum KCI | Opis: Nastroje po pierwszych dniach egzaminów są mocno mieszane

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaNajbardziej stresujący i kluczowy maraton w życiu absolwentów powoli dobiega końca. Choć w salach egzaminacyjnych wciąż trwają zmagania z przedmiotami rozszerzonymi, to obowiązkowe podstawy mogą być już tylko wspomnieniem. To jednak nie koniec emocji związanych z maturami, a to wszystko przez kumulację roczników, która zwiastuje prawdziwą walkę o miejsce na uczelni oraz matematykę, która nie spodobała się maturzystom.
reklama

Strach o polski i niepewność matematyczna 

Zgodnie z przewidywaniami redakcji, jak i samych absolwentów, nastroje po pierwszych dniach egzaminów są mocno mieszane. O ile język angielski - jak co roku - większość uczniów określa mianem klasy samej w sobie i jedynie czystej formalności, o tyle wcześniejsze starcia z arkuszami wywołały sporo łez i napięcia.

Największym zaskoczeniem okazała się obowiązkowa matematyka. Nauczyciele z kutnowskich szkół wprost komentują, że tegoroczny arkusz był wyjątkowo wymagający, a zadania sformułowano w sposób, który wymagał nieszablonowego myślenia.

Z kolei po egzaminie z języka polskiego nad maturzystami zawisło widmo czarnego scenariusza. W kuluarach i na forach internetowych huczy od obaw o tzw. błąd kardynalny lub pisanie nie na temat rozprawki. Wielu absolwentów drży na myśl o tym, czy ich interpretacja tematu wypracowania wpisała się w rygorystyczny klucz oceniania Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. 

reklama

Czeka ich walka o każdy punkt

Napięcie potęguje fakt, o którym głośno mówi się w pokojach nauczycielskich. Okazuje się, że tegoroczna rekrutacja na studia będzie prawdziwym polem bitwy. Na jedno miejsce na popularnych kierunkach może przypaść rekordowa liczba chętnych, a wszystko przez zamieszanie sprzed lat z reformą obniżenia wieku szkolnego.

Do tegorocznej matury podszedł skumulowany rocznik, w którym spotkały się dzieci rozpoczynające naukę jako 6-latki (obowiązkowo) oraz 7-latki. Ta demograficzna fala sprawia, że uczelnie wyższe doskonale zdają sobie sprawę ze swojej uprzywilejowanej pozycji.

Jak zauważają kutnowscy pedagodzy, w tym roku akademickim promocja szkół wyższych była wyjątkowo słaba, a nawet wręcz niezauważalna. Uniwersytety i politechniki po prostu nie musiały walczyć o studenta, bo doskonale wiedzą, że ze względu na podwójny rocznik chętnych i tak będą mieć bardzo dużo, a progi punktowe poszybują drastycznie w górę. 

reklama

Czas na rozszerzenia

Dla tych, którzy celują w najbardziej prestiżowe kierunki na najlepszych uczelniach, prawdziwa walka trwa jednak właśnie teraz. Przed nimi trudne egzaminy na poziomie rozszerzonym, gdzie każdy ułamek procenta może zdecydować o ich przyszłości i wymarzonym indeksie. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo