Reklama

Reklama

Polacy oburzeni zawieszeniem świadczeń planowych: minister Niedzielski odpowiada

Opublikowano: 18 marca 2021 06:00
Autor: | Zdjęcie: poglądowe

Polacy oburzeni zawieszeniem świadczeń planowych: minister Niedzielski odpowiada - Zdjęcie główne

. | foto poglądowe

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia W ubiegłym tygodniu Narodowy Fundusz Zdrowia zalecił ograniczenie do niezbędnego minimum lub czasowe zawieszenie udzielania świadczeń wykonywanych planowo. Spotkało się z to z oburzeniem sporej części opinii publicznej, nie brakowało głosów mówiących, że to zamach na zdrowie Polaków. Sprawę skomentował minister zdrowia, Adam Niedzielski.

Reklama

Szef resortu uspokaja, że zalecenie ograniczenia świadczeń miało charakter proaktywny, wyprzedzający spodziewany przyrost zakażeń koronawirusem i nie dotyczy ono zabiegów doraźnych i onkologicznych. 

Niedzielski wskazuje, że "decyzja ws. ograniczeń zabiegów nie miała charakteru reaktywnego, tylko proaktywny, przewidujący, że w najbliższych dniach dojdzie do eskalacji pandemii, że trzecia fala przyspieszy".

Minister dodał, że zaskakujące z jego punktu widzenia jest, że trzecia decyzja o ograniczeniu planowych przyjęć podjęta w trakcie pandemii wywołała tyle emocji. Jak przypomniał, decyzja taka zapadła w marcu ub.r., a także w październiku.

- Mylą się ci, którzy sądzą, że to jest związane z tym, czy personel medyczny był zaszczepiony, czy nie, bo takie głosy padają. Zaszczepienie nie ma znaczenia. Ci ludzie, którzy wykonują zabiegi planowe są po prostu potrzebni bezpośrednio w walce z Covid-19 m.in. pracując przy łóżkach respiratorowych, które bardzo szybko się zapełniają – zauważył Niedzielski.

Minister akcentował, że trudna decyzja o ograniczeniu świadczeń wykonywanych planowo wynikała z przewidywanego rozwoju sytuacji.

- Za każdym razem, gdy taka decyzja była podjęta o ograniczeniu planowych przyjęć, te konsekwencje były inne. Na początku, przy tzw. pierwszej fali decyzja o ograniczeniu +planówek+ spowodowała w kwietniu, który był krytyczny, jeśli chodzi o spadek zabiegów, w przypadku kilku zakresów (…) spadek średnio o 80 proc. poziomu z lat poprzednich zabiegów – podał szef MZ.

Minister podkreślił, że przyczynił się do tego wówczas m.in. lęk pacjentów przed przychodzeniem do szpitala. "Ta sama decyzja podjęta w październiku spowodowała redukcję o ok. 60 proc. wykonywanych zabiegów w danych zakresach" - dodał Niedzielski.

Szef resortu zaznaczył, że decyzja jest zaleceniem, które "ma każdorazowo brać pod uwagę, czy pacjent może poczekać na zabieg planowy, czy jest konieczny". "Tym zaleceniem nie są objęte zabiegi doraźne i zabiegi onkologiczne" – podkreślił Niedzielski.

Chciałem bardzo wyraźnie powiedzieć, że onkologia jako taka, przez cały czas pandemii, nie była dotknięta tą daniną, czy koniecznością wygospodarowania łóżek na walkę z Covidem. Była otoczona buforem bezpieczeństwa i specjalnymi warunkami działania – dodał minister.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)
  • 4 miesiące temu | ocena +3 / -0

    Edna

    Niedzielski, jestem stałym bywalcem na oddziale onkologii i żaden lekarz nie idzie na oddział covidowski bo tu mają pełne ręce roboty. 8 a nawet 11 zabiegów robią dziennie i też ratują ludzkie życie