reklama

Poruszające sceny, pacjentka ostatni raz widziała swoje dwa psy. "To pożegnanie złamało nam serca"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Poruszające sceny, pacjentka ostatni raz widziała swoje dwa psy. "To pożegnanie złamało nam serca" - Zdjęcie główne
Autor: UM Kutno&Hospicjum Kutnowskie | Opis: Kobieta trafiła do Hospicjum, trwa poszukiwanie domu dla jej psów
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaTo historia, która poruszyła personel hospicjum i miłośników zwierząt. Dwa 10-letnie psy – Borys i Ciapek – straciły swój dom po tym, jak ich właścicielka trafiła pod opiekę hospicjum. Teraz trwa pilne poszukiwanie nowej rodziny, która przygarnie nierozłącznych przyjaciół.
reklama

"Całe życie są razem"

Przedstawiciele kutnowskiego hospicjum przyznają, że na co dzień mierzą się z wieloma trudnymi sytuacjami. Tym razem ich apel dotyczy jednak nie pacjenta, lecz dwóch czworonożnych podopiecznych kobiety, która z powodu ciężkiej choroby nie jest już w stanie się nimi opiekować.

W poniedziałek, 22 czerwca 2026 roku, pani Ewa została przyjęta do Hospicjum Stacjonarnego. Wraz z tym wydarzeniem zakończył się pewien rozdział w życiu jej ukochanych psów. Borys i Ciapek, obaj mający po 10 lat, stracili nie tylko dom, ale przede wszystkim człowieka, z którym spędzili całe swoje życie.

- Ich pożegnanie złamało nam serca. Pilnie szukamy nowego opiekuna. Złożyliśmy obietnicę pomocy i zrobimy wszystko, by jej dotrzymać. Pieski całe życie są razem. Pragniemy, by znalazły wspólny dom – przekazali przedstawiciele hospicjum.

reklama

W pomoc natychmiast zaangażowali się wolontariusze z azylu Felkowy Stryszek – Dom Tymczasowy oraz pracownicy kutnowskiej przychodni weterynaryjnej z ulicy Wyszyńskiego. Wszyscy zgodnie podkreślają, że psy są wyjątkowo spokojne, przyjazne i doskonale odnajdują się w domowych warunkach.

Wspaniałe zwierzęta szukają domu

- To cudowne psy. Są ze sobą bardzo zżyte. Stanę na głowie, żeby znaleźć im dom. Są grzeczne i posłuszne. To zwierzęta typowo domowe, dlatego będziemy szukać im rodziny, która zapewni im miejsce pod dachem, a nie życie na posesji - mówi Andżelika Morawska z Felkowego Stryszka w rozmowie z Kutnowskim Centrum Informacyjnym.

reklama

Jak podkreślają opiekunowie, Borys i Ciapek są przebadani, wykastrowani i nie wykazują agresji. Bez problemu odnajdują się w towarzystwie innych psów, a także znają życie z kotami. Wszystko wskazuje na to, że szybko zaaklimatyzują się w nowym domu.

Wolontariusze szukają domu dla psów, których opiekunkta trafiła do hospicjum (fot. Felkowy Stryszek)

- Widać, że te psiaki były kochane i dobrze traktowane - podkreśla A. Morawska.

Szczególne słowa uznania kierowane są także pod adresem personelu hospicjum, który nie pozostał obojętny na los zwierząt. Dzięki ich zaangażowaniu psy nie trafiły do schroniska, a dziś mają szansę znaleźć kochającą rodzinę.

reklama

Osoby zainteresowane adopcją lub uzyskaniem dodatkowych informacji mogą kontaktować się z Hospicjum pod numerem 24 253 73 10 lub z azylem Felkowy Stryszek pod numerem 732 561 904.

Każde udostępnienie tej historii zwiększa szansę na szczęśliwe zakończenie. Borys i Ciapek stracili swój dom, ale wciąż mogą odzyskać poczucie bezpieczeństwa - razem.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo