- Policjanci dostali wezwanie do jednej ze szkół w Brześciu Kuj. (pow. włocławski), gdzie miało dojść do zranienia pracownika szkoły. Na miejscu policjanci ustalili, że do szkoły wszedł zamaskowany młody mężczyzna, który wchodząc wrzucił petardy hukowe, a następnie użył broni w stosunku do pracownika szkoły (sprzątaczki). Jak wstępnie przekazano policjantom, kobieta nie odniosła obrażeń zagrażających jej życiu. Od petard ranna została także 11-letnia uczennica szkoły. Rany nie zagrażają życiu dziecka – relacjonuje Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy.
Mężczyzna został obezwładniony przez pracownika szkoły, po czym przekazany przybyłym na miejsce policjantom. Funkcjonariusze zabezpieczyli też broń, która poddana zostanie badaniom, by ustalić jaki to rodzaj.
Szkoła została ewakuowana. Nie wiadomo, jak Marek N. wszedł do szkoły – główne drzwi były zamknięte.
Obie ranne trafiły do szpitali. Dziewczynkę ranną najprawdopodobniej w nogę zabrał śmigłowiec LPR. Woźna ranna w brzuch została zabrana przez karetkę. Jak podaje prokuratura, w ubiegłym roku tego samego mężczyznę przy tej samej szkole zatrzymano z nożem. Trafił wówczas do szpitala psychiatrycznego.
Co ciekawe, również w ubiegłym roku 17-letni wówczas Marek N. trafił do Kutna. Wówczas był poszukiwany jako osoba zaginiona przez policję w całej Polsce. Nikt nie mógł nawiązać z nim kontaktu. Cała sytuacja miała miejsce w listopadzie.
Trop za poszukiwanym urywał się właśnie w Kutnie, bowiem to u nas zarejestrowano ostanie logowanie się jego telefonu. Szczegółowo pisaliśmy o tym W TYM MIEJSCU.
- O 12.22 wsiadł do pociągu relacji prawdopodobnie Gdańsk - Kraków w miejscowości Włocławek. Miał wysiąść w miejscowości Widzew Łódź. Lecz tam nie wysiadł. Policja namierzyła ostatnie logowanie z jego telefonu w Kutnie około 14.00. Do tej pory cisza. Telefon wyłączony ślad po nim zaginął - pisał jego starszy brat w mediach społecznościowych.
Po pewnym czasie Marka N. udało się odnaleźć w podkutnowskim Sieciechowie.
- Mój brat się odnalazł. Leży teraz w szpitalu w Kutnie na toksykologii. Dziękuję wszystkim za pomoc i chęci - pisał brat Marka N. na facebooku.