Dom w ogniu, strażacy walczyli z żywiołem
W minioną niedzielę, około godz. 6.30, służby zostały powiadomione o pożarze budynku mieszkalnego miejscowości Zieleniew w gminie Krośniewice. Do akcji ruszyło pięć zastępów straży pożarnej z KP PSP w Kutnie i okolicznych OSP.
W chwili wybuchu pożaru w domu znajdowały się dwie osoby, lecz zdołały o własnych siłach opuścić płonący budynek jeszcze przed przyjazdem służb. Po czasie okazało się, że jeden z domowników — kobieta — nie czuje się w pełni sił. Po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego poszkodowaną przewieziono do SOR w Łęczycy. Na szczęście jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Gmina ruszyła z pomocą
Na miejsce przybyli również przedstawiciele Urzędu Gminy Krośniewice. Urząd — tak, jak ma to miejsce w tego typu sytuacjach — wyciągnął pomocną dłoń do pogorzelców.
- Zaproponowaliśmy jako mieszkanie zastępcze, tymczasowe schronienie, świetlicę w Berlinku, ale Pana i Panią przygarnęła rodzina, więc sumarycznie Państwo zrezygnowali z tej propozycji. Teraz czekamy na wniosek o przydział mieszkania, bo taką mamy procedurę, że to poszkodowani muszą ten wniosek złożyć. I wtedy oczywiście tematem się zajmiemy. W tej chwili Państwu pomaga też Ośrodek Pomocy Społecznej — wyjaśnia w rozmowie z KCI burmistrz Katarzyna Erdman.
Stan budynku budzi obawy
Po pożarze strażacy zdecydowali, by o sprawie zawiadomić też Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Ten oceni, czy dom, który uległ pożarowi, będzie jeszcze nadawał się do zamieszkania.
Nadzór pojawić ma się w Zieleniewie już dzisiaj. Sprawę przybliża nam Paweł Woźniakowski, inspektor z Urzędu Gminy w Krośniewicach.
Jak mówi, jest to budownictwo starego typu, z dwoma pokojami po bokach oraz sienią i wejściem na górę po środku. Pożar wybuchł w pomieszczeniu od wschodniej strony — ogień strawił je doszczętnie.
- Budynek jest popękany, teraz został dodatkowo zalany wodą, do tego dochodzą mrozy, więc jego stan może się pogarszać. Przypuszczalnie jeszcze przed wybuchem pożaru nie nadawał się do zamieszkania — tłumaczy inspektor.
Komentarze (0)