Wiele takich przypadków w całym kraju
W Polsce i województwie łódzkim dochodzi do wielu przestępstw. Wraz z rozwojem infrastruktury pojawiła się nowa przestrzeń, na której można nielegalnie zarobić.
Tak też było niedawno, o czym informuje jedna z jednostek policji. W tym przypadku sprawa dotyczy również naszego miasta.
- 25 lutego 2026 roku Policjanci z tomaszowskiej komendy przyjęli zgłoszenie, z którego wynikało, że na terenie dwóch parkingów samochodowych, należących do jednej z sieci handlowych, zostały skradzione cztery przewody ze stacji ładującej pojazdy elektryczne – mówi asp. szt. Aleksandra Cieślak z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim.
Jak relacjonuje, funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego natychmiast podjęli czynności w kierunku ustalenia osób odpowiedzialnych za ten czyn. Praca operacyjna funkcjonariuszy i zebrany w sprawie materiał dowodowy doprowadziły do ustalenia, że sprawcami tych kradzieży są 39-letni mieszkaniec Lutomierska oraz 21-letni mieszkaniec Łodzi.
Mężczyźni zostali zatrzymaniami i przewiezieni do tomaszowskiej komendy.
- W toku dalszych czynności śledczy ustalili, że zatrzymani odpowiadają również za podobne kradzieże, do których w ostatnim czasie doszło na terenie Pabianic, Piotrkowa Trybunalskiego, Kazimierza, Kutna, Płocka, Pomarzan, Bełchatowa, Gostynina, Ozorkowa, Aleksandrowa Łódzkiego, Zgierza i Strykowa – wylicza asp. szt. Aleksandra Cieślak.
Policja dodaje, że łącznie straty wynikające z ich przestępczego procederu przekroczyły 450 tysięcy złotych.
21-letni mieszkaniec Łodzi usłyszał 24 zarzuty, a jego 39-letni kompan 25 zarzutów, gdyż w chwili zatrzymania posiadał przy sobie niewielkie ilości środków odurzających. Mężczyźni zostali objęci policyjnym dozorem.
Jak przekazuje policja, w całym kraju odnotowuje się coraz więcej przypadków kradzieży kabli ze stacji ładowania samochodów elektrycznych.
- To rosnący problemem zarówno dla użytkowników takich pojazdów, jak i operatorów stacji. W zależności od skali zniszczeń urządzenia straty mogą sięgnąć od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych – podkreśla asp. szt. Aleksandra Cieślak.
Komentarze (0)