Reklama

Reklama

Przeżyli razem aż 50 lat! Złote Gody Państwa Wykrętowiczów [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia 50 lat temu powiedzieli sobie sakramentalne tak. Dziś natomiast wspominali to wydarzenie wraz z najbliższymi w Urzędzie Stanu Cywilnego. Postanowiliśmy zatem wybrać się tam z obiektywem i uwiecznić ten wyjątkowy jubileusz.

Reklama

Państwo Teresa i Henryk Wykrętowicz pobrali się 2 kwietnia 1972 roku. Poznali się na jednej z zabaw tanecznych. Od tamtej pory idą razem przez życie. 

- Każde małżeństwo tworzy swoją niepowtarzalną kartę historii. Na pewno nie bez obaw podejmowaliście decyzję o wspólnej drodze. Wszystkie te przeżycia, radości i smutki, troski i obowiązki związały was jeszcze bardziej - mówił prezydent Zbigniew Burzyński, który poprowadził to wyjątkowe wydarzenie.

Prezydent pogratulował dostojnym Jubilatom wytrwałości, życzył zdrowia i dozgonnej miłości oraz uhonorował ich Medalami Prezydenta RP za Długoletnie Pożycie Małżeńskie.

- Z okazji jubileuszu Złotych Godów życzę Państwu, aby nadchodzące dni, miesiące, lata były pełne optymizmu i radości. Przed Wami wspaniały czas na urzeczywistnianie swoich pasji i zainteresowań. Życzę Państwu dużo zdrowia oraz wszelkiej pomyślności na kolejne lata związku małżeńskiego, pełne wzajemnego poszanowania i dozgonnej miłości – podkreślił Zbigniew Burzyński.

Jubilaci otrzymali również dyplomy i kwiaty, a po uroczystości nie mogło zabraknąć symbolicznej lampki szampana, wspólnych pamiątkowych zdjęć i życzeń od najbliższych.

Zapytaliśmy Dostojnych Jubilatów, jaka jest ich recepta na długie i udane małżeństwo.

- Moim zdaniem to chyba tylko miłość. To najważniejsza rzecz - mówiła Pani Teresa. 

- Żona jest waga, ja jestem ryba [znaki zodiaku - przp. red.], cały czas mnie waży i zważyć nie może - opowiadał ze śmiechem Pan Henryk.

Jak się poznali?

- Poszedłem na zabawę z inną dziewczyną, a wyszedłem z żoną. Dobrze mi się z nią tańczyło - wpomniał mężczyzna.

- Mi to akurat mąż się bardzo nie podobał, bo widziałam, że przyszedł z inną dziewczyną i mówię co to za gagatek. Przyszedł z dziewczyną, a wychodzi z drugą i tamtej nie odprowadza. Później tak za mną chodził, aż wychodził. Tak stał pod kasztanem naprzeciwko mojego mieszkania, że wystał. Wyczekiwał i doczekał się.

Dostojnym Jubilatom składamy serdeczne gratulacje i życzymy kolejnych lat w zdrowiu i miłości!

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy