Rolnicy strajkują
Dzisiaj rano na Place de Bordeaux w Strasburgu rozpoczął się protest rolników. Organizatorzy zaplanowali, że jego finałem będzie budynek Parlamentu Europejskiego.
Organizowana dzisiaj manifestacja odbywa się pod kilkoma hasłami. Rolnicy mówią m.in. stop umowie UE-Mercosur.
Domagają się silnej, wspólnej i dobrze finansowanej Wspólnej Polityki Rolnej, uczciwych i przejrzystych zasad handlu chroniących standardy unijne i najbardziej wrażliwe sektory, a także realnych uproszczeń, lepszej regulacji i pewność prawa.
Na proteście obecni są również przedstawiciele województwa łódzkiego i naszego powiatu.
- Jestem dziś na proteście rolników w Strasburgu, na Place de Bordeaux. Umowa UE–Mercosur grozi osłabieniem europejskiego rolnictwa przez nierówne standardy i nieuczciwą konkurencję. To kwestia bezpieczeństwa żywności i stabilności rynku, czyli sprawa publiczna. Stop umowie UE-Mercosur – komentuje Tomasz Walczewski, członek zarządu powiatu kutnowskiego.
Zorganizowany wyjazd autokarowy na protest do Strasburga organizował NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność", który zapowiadał:
- Francuska organizacja FNSEA wspierana przez Copa&Cogeca organizują Wielki Protest Rolników w Strasburgu. Organizatorzy planują udział w przemarszu około 10 000 rolników ze wszystkich krajów Unii Europejskiej, oraz ponad 1000 ciągników (francuskich i belgijskich) w centrum miasta – informowali związkowcy.
Protestom towarzyszą różnorodne hasła. Odpalane są również środki pirotechniczne. Serwis farmer.pl donosi, że dochodzi do przepychanek z zabezpieczającymi protest policjantami.
Kwestię Mercosur porusza m.in. Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników. Jak podkreślono w niedawnym komunikacie, z jednej strony Unia Europejska zobowiązuje się do redukcji emisji i wprowadza regulacje wspierające ekologiczne technologie, jak farmy wiatrowe i fotowoltaika.
- Z drugiej strony podpisuje umowę z Mercosur, która przyczynia się do zwiększenia emisji gazów cieplarnianych i niszczenia środowiska naturalnego w Ameryce Południowej. Tysiące ton towarów – wołowiny, drobiu i innych produktów rolnych – będą transportowane do Europy, generując olbrzymi ślad węglowy. Co więcej, rolnictwo na terenach Mercosur napędza intensywne wylesianie Amazonii, niszcząc jeden z najważniejszych światowych rezerwuarów dwutlenku węgla – podkreśla Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników.
Wskazano również na to, jak umowa może wpływać na wschodnie kraje UE.
- Te państwa, jak Polska, Węgry czy Rumunia, są silnie związane z rolnictwem i już teraz zmagają się z trudnościami ekonomicznymi. Import taniej żywności z Ameryki Południowej może doprowadzić do upadku lokalnych gospodarstw, które nie są w stanie konkurować z tańszymi produktami o niższych standardach produkcji – podkreśla Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników.
Związkowcy dodają, że skutki tego mogą być katastrofalne.
- Zniszczenie rolnictwa nie tylko oznacza utratę miejsc pracy i dochodów, ale także może prowadzić do destabilizacji społecznej i ekonomicznej na tych terenach – podkreśla Ogólnopolski Protest Rolników.
Komentarze (0)