Tomasz Rzymkowski w Demokracji Bezpośredniej
Tomasz Rzymkowski dotąd był posłem nieszerzonym. Powiedział nam, że dołączył do koła poselskiego Demokracja Bezpośrednia po sugestiach ze strony Pawła Kukiza i Jana Krzysztofa Ardanowskiego.
- Przy czym powiedziałem kolegom od razu, że robię to tylko i wyłącznie z sympatii do nich. Tym bardziej, że żadne koło, czy poseł niezrzeszony nie jest w stanie samodzielnie wystartować w kolejnych wyborach parlamentarnych – mówi w rozmowie z KCI poseł Tomasz Rzymkowski.
Parlamentarzysta dodaje, że swoją obecność w kole poselskim Demokracja Bezpośrednia traktuje jako „stację przesiadkową”, a członkwie koła to jego koledzy, których bardzo lubi, ceni i szanuje.
Obecnie w składzie koła poselskiego Demokracja Bezpośrednia znajdują się przewodniczący koła Jarosław Sachajko, Paweł Kukiz, Tomasz Rzymkowski i Jan Krzysztof Ardanowski.
- Jestem otwarty na współpracę ze wszystkimi bytami na polskiej prawicy - zaznacza Rzymkowski cytowany przez rmf24.pl.
Ten sam serwis dodaje, że zdaniem posła na prawicy nie powinno być większych podziałów, a współpraca i dialog między klubami parlamentarnymi są koniecznością.
Poseł będzie startował z list Konfederacji?
W niektórych środowiskach krążą pogłoski, że Tomasz Rzymkowski może wiązać swoją przyszłość z dużą siłą na scenie politycznej – Konfederacją. Poseł przyznaje, że współpracuje ze środowiskiem Sławomira Mentzena.
Przypomina, że został liderem sekcji „Sprawiedliwość” w Projekcie27. To inicjatywa ugrupowania Nowa Nadzieja.
- Na tym etapie tak wygląda nasza współpraca. Czas pokaże, co dalej będzie się działo – mówi nam poseł Tomasz Rzymkowski.
Celem Projektu27 jest stworzenie programu dla Polski na 2027 rok. To właśnie wtedy odbędą się wybory do polskiego parlamentu.
- Większość ugrupowań tworzy programy za zamkniętymi drzwiami, ale Nowa Nadzieja i Konfederacja chcą posłuchać głosu Polaków. Każdy ma prawo zgłosić swój pomysł, który zostanie oceniony przez ekspertów z danej dziedziny. Jeśli pomysł będzie dobry, wejdzie w skład programu - podaje Nowa Nadzieja w swoich materiałach prasowych.
Przypomnijmy, że Tomasz Rzymkowski w 2015 roku dostał się do sejmu z list Kukiz'15. Następnie - już z list Prawa i Sprawiedliwości - został posłem kolejnej kadencji.
W latach 2021–2023 był sekretarzem stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki.
W poprzednich wyborach kolejny raz startował z list PiS, lecz tym razem nie uzyskał mandatu. Potem jednak poseł PiS Marcin Przydacz dołączył do kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego, co ponownie otworzyło przed Rzymkowskim drzwi do sejmu.
Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora, posłowie, którzy znaleźli się w kancelarii prezydenta, musieli zrzec się mandatów, a skład sejmu uzupełnili kolejni kandydaci z tej samej listy w danym okręgu, którzy w wyborach otrzymali kolejno największą liczbę głosów.
W ten właśnie sposób do sejmu wrócił Tomasz Rzymkowski. Przydacz startował w wyborach parlamentarnych w okręgu sieradzkim (nr 11), gdzie otrzymał ponad 30 tys. głosów, Tomasz Rzymkowski zdobył ich wówczas niespełna 17 tys.
Komentarze (0)