reklama

Skarbówka zagląda na konta bankowe. Te przelewy budzą największe podejrzenia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Skarbówka zagląda na konta bankowe. Te przelewy budzą największe podejrzenia - Zdjęcie główne
Autor: poglądowe/KCI, Freepik | Opis: Skarbówka zagląda na konta bankowe. Te przelewy budzą największe podejrzenia

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaCoraz trudniej mówić o finansowej prywatności. Urząd Skarbowy, po zmianach w przepisach z ostatnich lat, zyskał szerokie możliwości kontrolowania rachunków bankowych obywateli. Co to oznacza w praktyce?
reklama

Większe uprawnienia fiskusa

Zmiany przepisów rozpoczęły się wraz z wejściem w życie ustawy z 1 marca 2018 roku dotyczącej przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Na jej mocy instytucje finansowe – przede wszystkim banki – zostały zobowiązane do dokładniejszego monitorowania swoich klientów.

W praktyce oznacza to konieczność weryfikacji tożsamości, analizy działalności klienta oraz regularnego sprawdzania jego operacji finansowych. Celem tych działań jest wykrywanie potencjalnie podejrzanych transakcji.

Istotnym elementem nowych regulacji jest obowiązek zgłaszania do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej wszystkich operacji przekraczających równowartość 15 tysięcy euro. Niektóre banki stosują jednak niższe limity, sięgające 10 tysięcy euro.

reklama

Nie tylko duże kwoty pod nadzorem

Pod lupą znajdują się nie tylko wysokie przelewy. Również mniejsze kwoty mogą wzbudzić zainteresowanie, jeśli pojawiają się regularnie i łącznie tworzą większą sumę. Tego typu działanie określane jest jako „smurfing”, czyli celowe dzielenie dużych transakcji na mniejsze, aby uniknąć kontroli.

Banki analizują także inne elementy operacji finansowych. Szczególną uwagę zwracają na:

- przelewy o nietypowych lub niejasnych tytułach,

- powtarzalne transakcje od różnych nadawców na podobne kwoty,

- przelewy zagraniczne, zwłaszcza z krajów uznawanych za obszary podwyższonego ryzyka.

reklama

Jak wygląda kontrola?

Procedura rozpoczyna się w momencie wykrycia podejrzanej operacji przez bank. Informacja trafia do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, a następnie do Urzędu Skarbowego.

Dalsze działania mogą obejmować:

- wstępną analizę zgłoszenia,

- kontakt z klientem lub bankiem,

- wszczęcie formalnej kontroli.

Co istotne, kontrola może zostać przeprowadzona bez wiedzy właściciela konta i bez jego zgody.

Przykład z życia

Jedną z nagłośnionych spraw była sytuacja pana Rafała, właściciela małej firmy budowlanej. O kontroli dowiedział się dopiero podczas rozmowy telefonicznej z urzędnikiem.

reklama

Jak relacjonował: „Po prostu zadzwonił i zapytał, czy ostatni duży przelew, który pojawił się na moim koncie, jest związany z realizacją bieżącego zamówienia firmowego, czy może to wynik jakichś wcześniejszych transakcji. Na końcu zapytał, czy zapłaciłem wszystkie należności wobec urzędu skarbowego”.

Eksperci alarmują

Nowe przepisy wzbudzają rosnące kontrowersje. Krytycy wskazują, że rozszerzone uprawnienia mogą prowadzić do nadużyć i nadmiernej ingerencji w prywatność obywateli.

Dr Łukasz Wacławik z Wydziału Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie ocenia: „ten przepis już dawno powinien zostać zniesiony, daje bowiem władzy zbyt szerokie prawa do inwigilowania obywateli”.

reklama

Ekspert podkreśla również, że choć regulacje miały zwiększyć transparentność systemu finansowego, mogą jednocześnie stanowić zagrożenie dla podstawowych swobód obywatelskich.

W obliczu rosnącej liczby kontroli coraz więcej osób zastanawia się nad bezpieczeństwem swojej prywatności finansowej. Obowiązujące przepisy sprawiają jednak, że każdy posiadacz konta bankowego musi liczyć się z możliwością weryfikacji swoich transakcji – nawet jeśli nie ma nic do ukrycia.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo