Reklama

Reklama

Stan wojenny w Kutnie: pierwszy do strajku był "Agromet"

Opublikowano: śr, 13 gru 2017 11:31
Autor:

Stan wojenny w Kutnie: pierwszy do strajku był "Agromet" - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia 13 grudnia 1981 władze komunistyczne położyły kres legalnej działalności NSZZ "Solidarność". Władzę w kraju przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego na czele z gen. W. Jaruzelskim. Na ulicach miast pojawiły się patrole MO i wojska. Wyłączono telefony, wstrzymano sprzedaż prasy i rozpoczęto masowe aresztowania działaczy opozycji. Jak stan wojenny przebiegł w Kutnie?

Reklama

Niezadowolenie społeczne w Polsce narastało od końca lat 70 - tych XX w. i w 1980 r. przybrało zorganizowaną formę w postaci NSZZ "Solidarność". Pierwsza komisja NSZZ "Solidarność" w Kutnie, zawiązała się 2 września 1980 r. w Zakładach Farmaceutycznych "Polfa". Jej przewodniczącym został Aleksander Karczewski. 30 września 1980 r. z inicjatywy A. Karczewskiego odbyło się zebranie kilkunastu osób zaangażowanych w tworzenie struktur związkowych w Kutnie, na którym podjęto decyzję o powołaniu Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ "Solidarność" Ziemi Kutnowskiej. Przewodniczącym MKZ został A. Karczewski.Wśród organizatorów znaleźli się ponadto przedstawiciele: KZF "Polfa", PKP, FMR "Kraj", ZMR PMR "Agromet" i Zakładu Mleczarskiego. W późniejszym czasie dołączyli przedstawiciele PKS, CBCzZ "Agroma" i ZPR "Miflex". Do zarządu MKZ weszli również: Marek Dolat, Kazimierz Zyskowski, Zbigniew Wirski, Waldemar Łysio, Ryszard Zawierucha, Zdzisław Krzemiński, Zbigniew Kamiński, Jerzy Runiński, Andrzej Włodarczyk, Danuta Gralak, Zofia Kowalik, Andrzej Strębski. Siedzibą MKZ były zakłady KZF "Polfa". Pod koniec 1980 roku MKZ liczył już 40 komisji i 17 tys. członków. Na dzień 12 grudnia 1981 r. ZR NSZZ "Solidarność" Ziemi Kutnowskiej zrzeszał już 24 tys. członków.

Powstanie "Solidarności" ożywiło nadzieje mieszkańców Kutna na demokratyzację życia społeczno - politycznego w PRL. 3 maja 1981 r. na Placu Wolności "Solidarność" zorganizowała wielką manifestację patriotyczną. A. Karczewski w swym przemówieniu mówił m. in.: "...W sierpniu 1980 r. strajki robotników wywołały gwałtowną zmianę w systemie rządzenia państwem. Powstał związek "Solidarność", w którego imieniu dzisiaj mówię tutaj do Was. Związek ten jest gwarantem rzeczywistej przebudowy państwa, przebudowy sytemu rządzenia tym państwem. Bez tego związku, bez "Solidarności" nie wyobrażam sobie życia w tym kraju...".

W czerwcu 1981 r. MKZ uzyskał zgodę na odrębność organizacyjną regionu kutnowskiego. Przewodniczącym Prezydium Zarządu Regionalnego został Marek Dolat, a jego zastępcą - Kazimierz Zyskowski. Region Kutnowski na I Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ "Solidarność" reprezentowali: Aleksander Karczewski, Marek Dolat i Kazimierz Zyskowski. Bardzo uroczyście obchodzono pierwszą rocznicę powstania związku. 30 sierpnia obyła się Msza polowa na Placu Wolności, dokonano poświęcenia sztandarów związkowych i złożono wieńce na płycie pamiątkowej w Parku Traugutta. Na koniec odbyło się okolicznościowe spotkania w KDK.

4 grudnia 1981 r. Zarząd Regionalny, solidaryzując się ze stanowiskiem Komisji Krajowej, proklamował wprowadzenie stanu gotowości strajkowej z dniem 11 grudnia. Prowadzona była również szeroka akcja informacyjno-agitacyjna wśród społeczności kutnowskiej. Atmosfera stawała się coraz bardziej napięta, a kraj pogrążał się w coraz większym kryzysie, który widoczny był również w Kutnie: "Nasze miasto, powoli, ale systematycznie obraca się w ruinę, jego główna ulica jest ulicą walącą się. Szereg domów jest królestwem szczurów i nędzy. Brak kanalizacji, wodociągów, cieknące dachy, odpadające tynki, walące się ściany, brud, grzyb, wilgoć - to obraz centrum Kutna."

Za katastrofalny stan miasta związkowcy odpowiedzialnością obarczali Cezarego Humańskiego - Naczelnika Miasta Kutna i domagali się jego ustąpienia.


Fot. Miesiące przed stanem wojennym były czasem wzmożonego buntu wobec lokalnych i centralnych władz.

8 grudnia 1981 r. w głównym wydaniu dziennika telewizyjnego, podano nieprawdziwą informację o tym, że Zarząd Regionalny w Kutnie podjął decyzję o powołaniu straży robotniczej uzbrojonej w pałki, hełmy i butelki z benzyną. Kutnowskie władze związku wystosowały w związku z tym oficjalny protest i podjęły decyzję o wystąpieniu na drogę sadową z redakcją Dziennika Telewizyjnego. Na 17 grudnia ZR zaplanował spotkanie społeczności kutnowskiej przed zakładami "Polfy", gdzie miała zostać poświęcona tablica upamiętniająca powstanie NZZZ "Solidarność". 12 grudnia do siedziby Zarządu Regionalnego przy ul Królewskiej 11 zaczęły spływać bardzo niepokojące informacje z całego kraju o ruchach wojsk i milicji.

13 grudnia o godzinie szóstej rano Polskie Radio nadało wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w którym informował on Polaków o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i wprowadzeniu, na mocy dekretu Rady Państwa stanu wojennego na terenie całego kraju.

Jeszcze tego samego dnia kilku działaczy Zarządu Regionalnego przedostało się do KZ "Agromet", który pracował w ruchu ciągłym i rozpoczęło rozmowy z dyrektorem zakładu w sprawie strajku protestacyjnego przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Około godziny 10.30 z inicjatywy Zbigniewa Kamińskiego, Zdzisław Klimek - lekarz medycyny sprowadził księdza Adama Szkupa, który odprawił Mszę św. Pod "Agromet" podjechały samochody z funkcjonariuszami ZOMO i SB i pod groźbą użycia broni strajkujący rozeszli się do domów.

Następnego dnia rozpoczęła strajk protestacyjny baza KPB na Majdanach. Na czele strajku stanęli J. Runiński, i Roman Weber. W strajku brało udział ok. 150 osób. O godzinie 8.30 funkcjonariusze ZOMO brutalnie stłumili strajk.

Najbardziej aktywni członkowie NSZZ "Solidarność" zostali aresztowani i osadzeni w ośrodku odosobnienia w Mielęcinie koło Włocławka. Łącznie z Kutna internowano 19 osób.

Do końca grudnia 1981 r. SB i MO przeprowadziły łącznie 160 rozmów profilaktyczno - ostrzegawczych z byłymi członkami Zarządu Regionalnego i Komisji Zakładowych.

W pierwszych tygodniach obowiązywania stanu wojennego organizowano zbiórki pieniężne i rzeczowe dla internowanych działaczy. W połowie stycznia 1982 r. SB udało się ujawnić i zabezpieczyć tablice pamiątkową, która miał być odsłonięta w grudniu 1981 r. przez budynkiem KZF "Polfa". Na ulicach miasta pojawiały się ulotki i napisy o "wrogiej treści".

Test ukazał się w numerze 31 Gazety Lokalnej z 10 grudnia 2009.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (12)
  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    tadeuszw

    Byłem w komitecie założycielskim Solidarnosci ZM PMR Agromet Kutno,ale po pierwszych wyborach zrezygnowałem z członkostwa bo widziałem kto został wybrany,a mianowicie członkowie PZPRu.

  • 4 lata temu | ocena +2 / -2

    departament pierwszy

    Pamiętam jak przyszliśmy po Marka D,co to teraz na emigracji jest.Posrał się w spodnie na schodach i trzeba było się wrócić żeby się przebrał,jego sąsiad z góry po którego też poszliśmy miał już całą wanne zacieru na gorzałe i zdziwiony był że nie w tej sprawie.Tacy byli działacze tej qrwa solidarności,kombinatorzy i tchórze.Popatrzcie co zrobili z majątkiem który należał do wszystkich Polaków.

    • 4 lata temu | ocena +13 / -13

      janek solidarność

      Trybunał konstytucyjny uznał wprowadzenie stanu wojennego za nielegalne a WRON z Jaruzelskim na czele za zbrojny związek przestępczy czyli tak naprawdę też byłeś przestępcą bo wywlekałeś siłą bezbronnych ludzi na podstawie nieobowiązującego prawa. A dziś masz czelność oceniać prześladowanych przez ciebie i twoich ubeckich koleżków ludzi. Chyba czas najwyższy aby takie esbeckie powiatowe pionki też były pociągnięte do odpowiedzialności. Będę namawiał Marka aby zaprowadził departamenta do sądu.

      • 4 lata temu | ocena +2 / -2

        departament pierwszy

        Służyłem wiernie ojczyźnie tak jak ci co teraz miesięcznice ochraniają,tylko wtedy to wszystko było polskie a teraz jest niemiecko-żydowskie.Sprzedaliście fabryki z maszynami i z ludźmi bo do tego byliście potrzebni,szkolono was na tzw. spotkaniach z polonią amerykańską jak tłumy na ulicę wyprowadzić.

        • 4 lata temu | ocena +13 / -13

          adam174

          jakiej ojczyźnie? ZSRR bo Kiszczaka na pysk mógł wywalić sowiecki ambasador jednym telefonem a Ty za talon na dywan albo pralkę gnoiłeś Polaków

    • 4 lata temu | ocena +10 / -10

      m

      chyba nie ma się czym chwalić skoro ,,się zbierało'' a nie było zabieranym.A majatek to nie rozkradł nikt t rok.....

  • 4 lata temu | ocena +11 / -11

    stary komuch

    No i po co były te protesty ,gdzie jest teraz solidarność ?Gdzie są polskie huty i fabryki ,wszystko sprzedane.Po 14 godzin ludzie pracują u zagranicznych wyzyskiwaczy.Chcieliście wolności to macie .

    • 4 lata temu | ocena +10 / -10

      adam174

      chociażby po to abyś mógł tu pisać nawet takie bzdury

  • 4 lata temu | ocena +6 / -6

    xyz

    warte przypominania. Mały błąd nie ZMR PMR "AGROMET" a ZM PMR "AGROMET". Zakłady Metalurgiczne Przemysłu Maszyn Rolniczych "AGROMET". Chyba zwykła literówka.

  • 4 lata temu | ocena +19 / -19

    BUNTOWNIK Z POWODEM

    ci co teraz krzycza nie wiedza o co im chodzi wtym czasie jak buntowalem sie przeciwko wladzy i dostawalem paly to ja wiedzialem o co walcze nieraz mnie dochodza mysli ze PO CO TO WSZYSTKO

  • 4 lata temu | ocena +34 / -34

    v

    wtedy to był brak wolności a nie to co dziś chodzą i krzyczą że im wolności brak oczywiście chodzi mi o kodiarzy i ubywateli

    • 4 lata temu | ocena +24 / -24

      Wolny

      Oni nie domagają się wolności tylko samowoli. Domagają się, żeby było jak POprzednio, żeby można było bezkarnie robić przekręty na Vacie, żeby sądy były na zawołanie władzy rządzącej, żeby Ci co łamali palce Polakom mieli dzisiaj 5 tys. emerytury. Protestują, żeby się żyło lepiej Ubywatelom POpierającym jedynie słuszną partię.